Moje mieszkanie zostało zalane! Co mogę zrobić?

Krzysztof  Cichecki  |  19.02.2018  |  8
Zakład ubezpieczeń natomiast jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania w terminie 30 dni, licząc od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie.
Zakład ubezpieczeń natomiast jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania w terminie 30 dni, licząc od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie.
foto: WDB Brokerzy Ubezpieczeniowi S.A.

Zalania są jedną z najczęściej występujących szkód w budynkach mieszkalnych w Polsce. Przyczyn może być wiele: niezakręcony kran, pęknięty wężyk od spłuczki, pralki lub zmywarki, nieszczelny zawór, rozszczelniona instalacja c.o., pęknięte akwarium, itd. Zwykle są to zalania sąsiedzkie - w takich przypadkach nawet zarządca nieruchomości jest często bezradny i nie jest w stanie pomóc poszkodowanemu.

Przyczyny zalania często tkwią w częściach wspólnych budynku. Wtedy to zwykle zarządca nieruchomości jest pierwszym, do którego należy się udać ze zgłoszeniem szkody zalaniowej. Nie oznacza to jednak, że będzie on odpowiedzialny za tę szkodę. Warto tu zwrócić uwagę na fakt, że zalania o dużym zasięgu i zakresie powstają podczas pożarów! Tak, tak! Straż pożarna ma za zadanie zgasić pożar, by ratować przede wszystkim ludzi i mienie. Zdarza się jednak, że największe straty przynosi nie sam pożar, ale woda użyta do gaszenia! Taki paradoks.

Rodzi się w związku z tym wiele pytań:

  • Czy poszkodowany zawsze będzie w stanie ocenić, gdzie leży przyczyna szkody i co ją wywołało?
  • Jakie są możliwości dochodzenia swoich roszczeń?
  • Czy sprawca szkody odpowiada na zasadzie winy, czy na zasadzie ryzyka?
  • Czy jest możliwe, że w ogóle nie uda nam się wskazać sprawcy szkody, od którego można byłoby uzyskać odszkodowanie?

Spróbujmy odpowiedzieć sobie na takie ważne pytania, zwłaszcza że zalanie zalaniu nierówne. Kiedy więc mozna mówić o odpowiedzialności na zasadzie winy, a kiedy na zasadzie ryzyka? Jedno jest pewne: od razu po wystąpieniu szkody zalaniowej należy przede wszystkim postarać się tę szkodę ograniczyć lub najlepiej zatrzymać, co niestety nie zawsze jest łatwe.

Warto więc zaangażać swojego zarządcę i sprawdzić, na ile jest w stanie pomóc. Jeżeli przyczyna leży w obrębie części wspólnej, zarządca pomóc powinien.

Zakład ubezpieczeń natomiast jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania  w terminie 30 dni, licząc od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie. Jeśli wyjaśnienie niezbędnych okoliczności nie jest możliwe w tym okresie, termin może się wydłużyć, ale nie więcej niż do 90 dni. 

Należy pamietać, że szkody zalaniowe są traktowane w Polsce na zasadach ogólnych odpowiedzialności. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 lutego 2013 r. (sygn. akt III CZP 63/12) opowiedział się za stanowiskiem, zgodnie z którym odpowiedzialność za szkodę powstałą na skutek zalania lokalu położonego na niższej kondygnacji opiera się na zasadzie winy, wynikającej z art. 415 kodeksu cywilnego.

Niestety, próby stosowania art. 433 KC jako odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, czyli opcji znacząco korzystniejszej dla poszkodowanych, kończyły się zwykle fiaskiem. Okazało się bowiem, że wylanie się wody wewnątrz pomieszczenia, w wyniku którego powstała szkoda w pomieszczeniu niżej położonym,  nie jest wylaniem wody w rozumieniu art. 433 KC. Szkoda jest w tym wypadku skutkiem przedostania się wody z innego pomieszczenia, wylanej wewnątrz tego pomieszczenia, a nie skutkiem wylania wody na zewnątrz pomieszczenia. Zainteresowanych szerszym opisem tej problematyki odsyłam do strony Rzecznika Finansowego.

Nie zawsze można sięgnąć po odszkodowanie od sprawcy szkody!

Szczęście w nieszczęściu, gdy jesteśmy w stanie uzyskać odszkodowanie od sprawcy szkody lub jego ubezpieczyciela. Niekiedy może to być niemożliwe, gdyż:

  • nie będziemy w stanie wykazać winy sprawcy szkody,
  • szkoda powstanie wskutek siły wyższej, np. huragan zerwie część dachówek i dojdzie do zalania mieszkania przez padający deszcz,
  • zalejemy sami siebie, np. poprzez uszkodzony wężyk od pralki.

Dlatego bezwzględnie należy mieć własne ubezpieczenie zarówno samego lokalu mieszkalnego, jak i całego wyposażenia, czyli tzw. ubezpieczenie mieszkania. To takie „autocasco” dla naszego mieszkania i OC dla nas samych. Zalet posiadania takich ubezpieczeń jest znacznie więcej. Możemy wtedy zlikwidować szkodę z własnej polisy i nie musimy się męczyć z sąsiadem, wspólnotą, zarządcą czy spółdzielnią. Nasz ubezpieczyciel wypłaci nam odszkodowanie, a potem sam - w drodze tzw. regresu - będzie dochodził zwrotu wszystkich kosztów od sprawcy szkody, jeśli taki sprawca zostanie przez niego ustalony. Samo wyegzekwowanie odszkodowania od sąsiada, który nie posiada swojego ubezpieczenia OC, może być w wielu przypadkach niemożliwe do zrealizowania. Ponadto należy pamiętać, że kazdy z nas może stać się sprawcą szkody i zalać sąsiada. Co wtedy? Czy jesteśmy przygotowani do wypłacenia mu odszkodowania z własnych pieniędzy, np. za zalanie profesjonalnego sprzętu fotograficznego za 15 tys. zł lub telewizora 65 cali za 7 tys. zł, laptopa, itp.?

Wniosek jest jeden: ubezpieczenie samej części wspólnej budynku nie wystarczy. Każdy właściciel i najemca powinien zadbać o własny majątek i bezpieczeństwo poprzez wykupienie odpowiedniego ubezpieczenia. Wielu dobrych zarządców wspólnie ze swoimi brokerami ubezpieczeniowymi jest w stanie pomóc w zdobyciu dobrych ubezpieczeń w dobrej cenie. Warto to wykorzystać.

Pytania na koniec:

  • Jakie masz doświadczenia z zalaniami jako zarządca lub właściciel?
  • Co według ciebie jest największym kłopotem podczas zalania?

Podziel się proszę swoimi doświadczeniami w tej dziedzinie w komentarzach. Z przyjemnością poznam Twoje spojrzenie na problematykę zalań w budynkach mieszkalnych. A może masz pytania, na które nie możesz znaleźć odpowiedzi i chcesz poznać opinię brokera? Zapraszam do kontaktu!

Chcesz wiedzieć wcześniej o kolejnych artykułach z tej serii?  Kliknij tutaj » 

Przypominam, że każdy może mieć wpływ na tematy kolejnych artykułów. Wystarczy, że napiszesz, co konkretnie cię interesuje, jaki problem moglibyśmy wyjaśnić, a obiecuję, że postaram się go uwzględnić. Swoje propozycje i oceny możesz wysłać na adres: kontakt@okiembrokera.pl lub wpisując je bezpośrednio do tego formularza >>

 

 

 

Krzysztof Cichecki

Od wielu lat pomaga ludziom zrozumieć, że lepiej stracić niewiele dzisiaj, by uniknąć ogromnych strat jutro. Ukończył Wyższą Szkołę Ubezpieczeń i Bankowości w Warszawie. Posiada zdany egzamin brokerski. Z rynkiem ubezpieczeniowym związany zawodowo od 1991 roku. Pracował w kilku zakładach ubezpieczeń oraz dużych spółkach brokerskich. Obecnie pełni funkcje zarządcze, zasiada w radach nadzorczych i jest akcjonariuszem w kilku spółkach oraz zajmuje się inwestowaniem.

Od 2008 roku związany z WDB Brokerzy Ubezpieczeniowi S.A., gdzie jest również jednym z większych akcjonariuszy.

 

 

 

Komentarze

(5)
teresa.k | 20.02.2018, 10:02
Mieszkam w wieżowcu. W mieszkaniach są rury deszczowe. Popękały. Administrator zbytnio się tym nie przejmował . Zostały zalane ściany przy których znajdują się rury deszczowe. Za nim się zorientowałam powstała pleśń i grzyb oraz stęchlizna. Na tej ścianie znajduje się szafa. Rok 2017 lipiec -wrzesień padały deszcze a administrator udawał że coś robi. Ściągnął firmę bez kamery która by sprawdziła gdzie jest szkoda. Po trzech miesiącach kiedy zaczęliśmy "skakać mu do gardła" dopiero się zajął tym fachowo. wezwał ekipę która ma odpowiedni sprzęt i ustaliła gdzie są uszkodzenia kielicha. Z ubezpieczenia oc budynku dostałam 300 zł odszkodowania. Ubrania pościel przeszły stęchlizną. szafa jest do wymiany. W jaki sposób mogę się domagać od Administratora i wspólnoty mieszkaniowej odszkodowania.
okiembrokera | 21.02.2018, 13:33
@AndrzK
Na tak ogólnie postawione pytanie trudno konkretnie odpowiedzieć.
Za szkodę odpowiada ten, kto swoim działaniem lub zaniechaniem do tego doprowadził. Zarządca zwykle odpowiada wyłącznie za część wspólną budynku. Jeśli więc do szkody dojdzie wskutek np. pęknięcia lub rozszczelnienia rury wodnej w mieszkaniu, to za taką szkodę raczej będzie odpowiedzialny właściciel mieszkania. Jeżeli natomiast rura była tzw. "pionem", czyli należała do części wspólnej, to odpowiedzialnego należałoby szukać po stronie Wspólnoty i/lub Zarządcy i/lub Wykonawcy, który tę rurę np. źle zamontował?
Takie poszukiwania mogą zepsuć nerwy nawet niespotykanie spokojnemu człowiekowi. Dlatego wg mnie warto mieć własne ubezpieczenie mieszkania i lokalu mieszkalnego. Wtedy możemy zlikwidować szkodę zalaniową u swojego ubezpieczyciela, a on sam zajmie się poszukiwaniem/ustalaniem sprawcy szkody i jeśli go znajdzie, to na pewno będzie starał się odzyskać te pieniądze.
okiembrokera | 21.02.2018, 13:45
@teresa.k
Skoro Ubezpieczyciel zapłacił 300zł to na pewno uznał swoją odpowiedzialność za szkodę. Niezależnie czy wypłata byłą z polisy OC Wspólnoty czy OC Administratora (czy Zarządcy/Spółdzielni?) to należało na etapie ustalania wysokości szkody wykazać co dokładnie zostało uszkodzone i na jaką sumę? Jeśli uszkodzeniu uległy rzeczy typu pościel, czy szafa, to pytanie czy Ubezpieczyciel został o tym poinformowany? Te 300zł na pewno miały pokryć jakąś stratę (np. farby, tapety itp?). Trudno mi zgadywać. Za mało informacji.
siwecki | 19.05.2018, 19:13
Ubezpieczyciele ustalają sprawce szkodz często poprzez wysłanie do administratora, zarządcy formularza szkody do wypełnienia gdzie chcą aby wskazać i opisać miejsce powstania szkody, co zostało uszkodzone, kto jest winien powstałej szkodzie, nr polisy OC sprawcy szkody. Nawet jeśli sąsiad zalał sąsiada to przysyłają takie druki do wypełnienia a później monitują o odesłanie odpowiedzi.
Traktują administratora jako swojego pracownika i wymagają aby wykonywał czynności które powinna zrobić osoba z ramienia ubezpieczyciela np. rzeczoznawca. Ale skoro przeprowadzili uproszczoną likwidację szkody czyli zrobili to "zaocznie" to całość brudnej roboty próbują przerzucić na administratora. Niech on oceni i wskaze winnego a ubezpieczyciel na podstawie tych informacji wytoczy sobie regres do wskazanego sprawcy.
okiembrokera | 04.09.2018, 15:12
@Marlena Ki
Ubezpieczyciel oczywiście weryfikuje przyczynę szkody. Jednak już w chwili zgłoszenia do niego szkody warto podać przyczynę o ile ją oczywiście znamy. Od tego bowiem może zależeć to, czy ubezpieczyciel zapłaci odszkodowanie, gdyż dana przyczyna szkody powinna być również pobjęta zakresem ubezpieczenia.

@siwecki
Zgadzam się i wiem z praktyki, że ubezpieczyciele często "Nawet jeśli sąsiad zalał sąsiada to przysyłają takie druki do wypełnienia a później monitują o odesłanie odpowiedzi"
Jeśli takie czyności nie wchodzą w zakres obsługi zarządcy nieruchomości, to pytanie czy w takim razie zarządca ma jakikolwiek obowiązek udzielania takiej iinformacji ubezpieczycielowi? Mam swoje zdanie na ten temat. Tam też opisujemy szerzej te kwestie.

Zachęcam też do zapoznania się z tymi 2 artykułami z cyklu okiembrokera:
- http://www.administrator24.info/artykul/id9612,zarzadco-uwazaj-jak-potwierdzasz-przyczyny-powstania-szkody
- http://www.administrator24.info/artykul/id9630,zarzadco-uwazaj-jak-potwierdzasz-przyczyny-powstania-szkody-czesc-2

Krzysztof
   1 / 1   
Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Administrator24.info... dowiedz się więcej »
Czy uchwały w sprawie wyrażenia zgody na nabycie przyległych nieruchomości gruntowych oraz udzielenia zarządowi (zarządcy nieruchomości) pełnomocnictwa do wykonania czynności zmierzających do osiągnięcia tego celu, zapaść muszą:

Produkty i technologie

12/2018

Aktualny numer:

Administrator 12/2018
W miesięczniku m.in.:
  • - Rozstanie z wieczystym użytkowaniem
  • - Termomodernizacja a smog
Zobacz szczegóły
Wyświetleń: 9520|Ocena: 1.5
Dom Wydawniczy MEDIUM Rzetelna Firma
Copyright © 2011 - 2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl