Zgodnie z art. 188 ust. 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami wobec zarządcy mogą być orzeczone, z tytułu odpowiedzialności zawodowej, następujące kary dyscyplinarne:
1) upomnienie;
2) nagana;
3) zawieszenie licencji zawodowej na okres od 3 miesięcy do 1 roku;
4) pozbawienie licencji zawodowej z możliwością ponowne go ubiegania się o jej nadanie;
5) pozbawienie licencji zawodowej z możliwością ubiegania się o ponowne jej nadanie po upływie 3 lat od dnia pozbawienia.
Po upływie 1 roku następuje automatyczne zatarcie kary upomnienia lub nagany na wniosek ukaranego; zatarcie, w przypadku zawieszenia licencji, następuje również na wniosek ukaranego, ale po upływie 2 lat (art. 193). Ustawa jednak nie określa w jaki sposób może uzyskać ponownie licencję zarządca, którego jej pozbawiono (punkty 4 i 5).
A sprawa wcale nie jest prosta - aktualnie kryteria uzyskiwania licencji (wyższe wykształcenie, studia podyplomowe, praktyka) są zupełnie różne od tych, które spełniła większość obecnych zarządców (średnie wykształcenie, kurs kwalifikacyjny, praktyka, egzamin). Być może w najbliższym czasie problem zostanie rozwiązany przez odpowiednią nowelizację ustawy. Jest to chyba konieczne.
Niedawno zwrócił się do mnie zarządca, którego pozbawiono licencji na okres 6 miesięcy (od maja do listopada 2008 r.). Nie wiedział co ma zrobić, ponieważ był „notarialnym" zarządem wspólnoty mieszkaniowej i nie mógł „z dnia na dzień" zrezygnować z pełnienia swoich obowiązków. Sprawa była o tyle skomplikowana, że zdecydowana większość członków wspólnoty oceniała go pozytywnie i nie było możliwe, aby odwołać go w trybie art. 18 ust. 2a.
Doradziłem mu, aby na 6 miesięcy scedował swoje obowiązki na innego zarządcę poprzez zawarcie odpowiedniej umowy, a sam pełnił jedynie rolę administratora, wykonującego polecenia tego zarządcy.
Na marginesie - wspólnota powołała 5-osobową komisję, która szczegółowo przeanalizowała zarzuty, które zdaniem Komisji Odpowiedzialności Zawodowej były na tyle istotne, że ich efektem było pozbawienie go licencji na pół roku. Komisja nie stwierdziła żadnych uchybień w pracy zarządcy, swoje wnioski przedstawiła na ogólnym zebraniu wspólnoty, która je w pełni zaakceptowała, a podczas kolejnego rocznego zebrania (w marcu 2009 r.) zarządca uzyskał absolutorium i nadal pełni swoje obowiązki.
Nie wiem, czy skorzystał z mojej rady i czy nie zostanie ponownie wezwany przez Komisję Odpowiedzialności Zawodowej za to, że działalności nie zaniechał. Nie wiem też jak oceniłaby Komisja jego postępowanie, gdyby zrobił to, co mu doradzałem.
Nie bardzo wiadomo dlaczego zarządca ukarany karą nagany lub upomnienia musi złożyć wniosek o wymazanie kary, skoro następuje to obligatoryjnie. Nie do końca także rozumiem celowość wymierzania tych kar, skoro nie rodzą one żadnych skutków.
Moje wątpliwości pogłębia koszt postępowań, prowadzonych przez Komisję Odpowiedzialności Zawodowej, zgodnie z § 22 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 11 stycznia 2008 r. w sprawie postępowania z tytułu odpowiedzialności zawodowej rzeczoznawców majątkowych, pośredników w obrocie nieruchomościami oraz zarządców nieruchomości.
Wiceprzewodniczący Komisji Odpowiedzialności Zawodowej otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 500 zł za każdą przygotowaną sprawę będącą przedmiotem postępowania dyscyplinarnego, przewodniczący zespołu 800 zł, a członkowie zespołu i obrońcy z urzędu - po 400 zł.
Uczestnikom postępowania przysługuje także zwrot kosztów przejazdu i noclegu. Koszty te obciążają podatników - czy są to faktycznie celowo wydawane pieniądze?













2


