Spółdzielczość a prawo

Ryszard Orzeł  |  Administrator 1-2/2010  |  14.01.2010  |  2

Od kilkunastu lat zajmuję się zawodowo problematyką mieszkalnictwa, zarówno zasobów komunalnych, wspólnotowych jak i spółdzielczych. Chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami na temat tego, co aktualnie dzieje się w spółdzielczości mieszkaniowej, zaskakiwanej co chwila nowymi ustawami, decyzjami Trybunału Konstytucyjnego, itd.

Nie chcę pisać, że twórczość ustawodawców w tej dziedzinie przynosi więcej szkody niż pożytku, o tym wszyscy z branży wiedzą. Bardziej interesują mnie konsekwencje nowych zapisów prawnych i ich wpływ na pracę i kompetencje różnych organów spółdzielczych. Śledząc fachową prasę i słuchając różnych głosów ze środowiska, dochodzę do wniosku, że ten aspekt spółdzielczego życia jest mało dostrzegany (a może lekceważony).

Stawiam tezę, że obecne działania legislacyjne powodują radykalne zmniejszenie kompetencji wszystkich oficjalnych organów przedstawicielskich w spółdzielniach - wręcz ich marginalizację!

Nie wiem czy taki był zamysł ustawodawcy, natomiast taki jest faktyczny skutek tych działań. Postaram się to udowodnić.

Omówmy na początku radę nadzorczą. Podstawowym zadaniem, jakie miała wcześniej do wypełnienia każda rada, było uchwalanie planu finansowo-gospodarczego na dany rok, a następnie śledzenie jego realizacji poprzez rozpatrywanie kwartalnych sprawozdań zarządu, ocenę jego pracy w tej dziedzinie, itd. W świetle nowych rozwiązań ustawowych, cały plan roczny spółdzielni jest sumą planów dla poszczególnych nieruchomości. Przy ich ustalaniu rada ma udział symboliczny lub wręcz żaden - każda nieruchomość winna przecież pokrywać swoje koszty eksploatacyjne samodzielnie, a więc stawka eksploatacyjna będzie wyliczana indywidualnie dla każdej nieruchomości. Przy jej ustalaniu rada jest zbędna. Nie ma już, tak jak dawniej, wspólnej księgowości i stawki dla całej spółdzielni, a jakakolwiek ingerencja rady w te tematy jest sprzeczna z prawem. Rozliczenie mediów (wpływy i wydatki) musi bilansować się na „0", czyli udział rady także jest zerowy w tym zakresie. Przychody z pożytków z danej nieruchomości idą bezpośrednio na konto tej nieruchomości. Co więc rada ma do roboty? Póki co, może się wykazywać aktywnością związaną z remontami. Fundusz remontowy spółdzielni jest wspólny dla całej spółdzielni, więc rada ma głos znaczący, ale już jego wykorzystanie musi być oddzielnie rejestrowane dla każdej nieruchomości oraz prezentowane jej członkom. Tylko patrzeć, jak będą padały pytania - dlaczego z naszego funduszu remontowego są opłacane remonty w innych budynkach. W mojej spółdzielni ma to już miejsce, a jest to przecież prosta konsekwencja ustawowej rezygnacji ze spółdzielczego solidaryzmu na rzecz indywidualnego bieżącego rozliczania się w ramach każdej nieruchomości.

W spółdzielniach prowadzących szeroką działalność gospodarczą i kulturalno-wychowawczą istnieje nadal dla rady nadzorczej określone pole działania, ale nie dotyczy to przecież wszystkich spółdzielni. A co mają zrobić w tych pozostałych? Zostają chyba tylko dwa tematy - sprawy papierkowe, czyli uchwalanie regulaminów oraz sprawy członkowskie, np. wykluczenia. No i pozostają „igrzyska" - zawsze można przecież odwołać aktualny zarząd, rozpisać konkurs na nowy, itd. Znamy spółdzielnie gdzie takie działania występują permanentnie, a zarządy zmieniają się co pół roku.

Podobnie wygląda przydatność obrad Walnego Zgromadzenia Członków. Ogólnospółdzielcza dyskusja na temat, czy ma się ono odbywać w podziale na grupy czy jednorazowo, czy może przywrócić dawne zasady - czyli ZPCz, jest nader abstrakcyjna, gdyż zdecydowana większość członków (według mnie nawet 95%) nie wykazuje żadnego zainteresowania jego obradami. Nie widzą oni po prostu bezpośredniego związku pomiędzy decyzjami Walnego Zgromadzenia a odczuwalnym na co dzień standardem swojego życia w spółdzielni. A nie widzą, dlatego że większość decyzji ekonomicznych, decydujących o opłatach jakie członkowie muszą ponosić w ramach opłaty czynszowej, nie zależy od uchwał podejmowanych na Walnym Zgromadzeniu. Tak naprawdę interesuje to tylko ludzi.

Założenia teoretyczne były bardzo piękne - nowe przepisy miały służyć zwiększeniu zaiteresowania członków życiem spółdzielni, miały wręcz wymusić wzrost demokracji wewnętrznej w spółdzielni, ograniczając rolę tych złych zarządów. A w praktyce jest całkiem odwrotnie - zlikwidowały istotę spółdzielczości, czyli jej solidaryzm, tworząc w to miejsce zlepek jednobudynkowych „wspólnotopodobnych" nieruchomości z wcale nie zmniejszoną, ale zmienioną rolą zarządcy (administratora). Ustawodawca - świadomie lub nie - zapomniał o zasadzie, że kto ma pieniądze ten ma władzę i odwrotnie. A pieniądze są teraz ściśle przypisywane do każdej nieruchomości, a każdy zarządca musi uzgadniać ich wydanie z właścicielem nieruchomości. Dlaczego więc o sposobie ich wydatkowania miałaby decydować rada złożona często z mieszkańców innych budynków? W Trójmieście już spotyka się nieformalne ciała tzw. rady nieruchomości. Są one partnerem dla zarządu w rozmowach dotyczących ich budynku, w miejsce dotychczasowych organów statutowych. Powoli, ale jednoznacznie wszystko zmierza w kierunku wspólnot mieszkaniowych.

Po co o tym wszystkim piszę? Z obserwacji innych spółdzielni, rozmów z kolegami, artykułów prasy fachowej itd., wyłania się obraz dosyć zagubionego środowiska spółdzielczego. Mało kto zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę to spółdzielczości mieszkaniowej już nie ma w Polsce. Jeszcze teoretycznie istniejemy, jeszcze walczymy o możliwie sensowne zmiany w ustawach, jeszcze próbujemy w nowej rzeczywistości prawnej i ekonomicznej zachować coś ze starych spółdzielni sprzed 2000 roku. To jest walka z wiatrakami, starej sytuacji nie da się przywrócić.

Typowym przykładem naszej niewłaściwie ukierunkowanej aktywności jest wspomniana wyżej walka o reaktywowanie ZPCz albo też rozważania o kształt Walnego Zgromadzenia. A może powinniśmy skupić się na tym, co jest najbardziej istotne. Ustawodawca chyba nie zdawał sobie sprawy ze wszystkich konsekwencji podjętych decyzji, pozostawiając nienaruszoną filozofię zarządzania spółdzielnią, nieadekwatną do nowych warunków ekonomicznych. To w końcu my, praktycy, powinniśmy lobbować za urealnieniem zapisów dotyczących roli i zadań organów przedstawicielskich - Walnego Zgromadzenia i rady nadzorczej. Czyli za ich ograniczeniem, bo przecież w praktyce zarządzania wspólnotami nic podobnego nie występuje. Występują za to coroczne walne zebrania z mieszkańcami każdej wspólnoty. A przecież usamodzielniania się nieruchomości nie da się cofnąć. To my powinniśmy zabiegać, aby samorzutnie tworzone rady nieruchomości znalazły umocowanie w przepisach prawnych. Będzie nam po prostu łatwiej poruszać się w nowej dla wszystkich spółdzielców rzeczywistości.

A na koniec przyziemny argument, ale bardzo istotny. Jeżeli my, prezesi, nie przejmiemy i nie opanujemy tego żywiołowego ruchu, zmierzającego do usamodzielniania się kolejnych budynków naszych zasobów, to zrobią to inni. Firmy zarządzające wspólnotami aż „przebierają nogami" oczekując niecierpliwie żniwa. A my zostaniemy na lodzie z resztkami dawnych zasobów i żalem do całego świata.

Ryszard Orzeł (lic. nr 848) SM „Długie Ogrody" Gdańsk

Czytaj też:

Spółdzielczość mieszkaniowa w szponach prawa

Jacek Sawicki
W ostatniej dekadzie prawo spółdzielcze poddano dziewięciokrotnej nowelizacji i korekcie w oparciu o dwa wyroki Trybunału Konstytucyjnego, a ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych – dziesięciokrotnej nowelizacji i siedmiokrotnym jego wyrokom. więcej »



Paradoks współistnienia. Jak prawo przystaje do spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych

Sabina Augustynowicz | Administrator nr 6/2010
Wspólnoty w spółdzielniach mieszkaniowych wciąż nie są popularne, choć prawo umożliwia ich tworzenie. W oparciu o wymienione przypadki koegzystencji takich wspólnot z zarządami spółdzielni autorka zwraca uwagę na istniejące sprzeczności prawne. więcej »



Zebrania przedstawicieli w spółdzielniach mieszkaniowych

Paweł Puch | Administrator nr 3/2010
Od kilku lat istnieje spór, czy zebrania przedstawicieli działają legalnie, czy bezprawnie, i czy podejmowane przez nie uchwały są ważne. Opinię w tej sprawie wydało ostatnio Ministerstwo Infrastruktury - zbiegła się ona w czasie z precedensowym wyrokiem Sądu... więcej »

Komentarze

(2)
Koziński Eugeniusz | 29.05.2010, 20:01
Temat porusza problematykę poruszoną wielokrotnie na FORUM KZliS. Osobiście po przeniesieniu własności mieszkania, ujawnieniu własności w KW złozyłem wniosek o wykreślenie z pocztu członków spółdzielni. Po co mi "solidaryzm spółdzielczy" polegający na podejmowaniu decyzji jednoosobowo albo w "bardzo wąskim" gronie"? Niedawni Koledzy niereagowali na pisemne wskazówki dotyczące prowadzenia spraw (w tym oczywiście opłat z tytułu zarządu - czyli spółdzielcza "eksploatacja"). Skończyło się powództwem w Sądzie wniesionym przez spółdzielnię. Oczywiście o opłaty. W Apelacji (Sąd Okregowy w Bielsku-Białej) oddalił apelację Spłdzielni. Przypomne tylko, że podobne Wyroki zapadły w Sądzie Rejonowym w Katowicach (również Apelacyjnym w Katowicach) oraz w Koszalinie. Pytam się: na co Państwo Przesi czekacie? Przeciez upór "mojego" Prezesa skutkuje dodatkowymi kosztami po stronie spółdzielni. Wystarczyło zgodzić się na prowadzenie odrębnych ewidencji i rozliczeń oraz ustalić zasady naliczania kosztów zarządzania częściami wspólnymi odrębnej nieruchomości. Pozdrawiam (ZN - 13083)
lamiglowka | 07.06.2010, 09:36
Dla poszczególnych właścicieli wyodrębnionych lokali w danej nieruchomości wpłaty muszą być ewidencjonowane na oddzielnym koncie. Środki zgromadzone na tym koncie nie mogą być używane w innych nieruchomościach.



Koszty zarządu nieruchomością wspólną muszą być wyciągnięte z eksploatacji i ustalone indywidualnie dla poszczególnych nieruchomości. Jeśli zostaną podniesione koszty eksploatacji to nie wiadomo czy spółdzielnia nie podniosła sobie dochodu z tytułu zarządzania czy zwiększyły się rzeczywiście koszty eksploatacji. A podniesienie przez SM przychodów z tytułu zarządu nieruchomości wspólną jest czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu Art 199 KC.



Ponadto wszystko co przekracza zakres zwykłego zarządu (a spółdzielnia jest zarządem powierzonym art 27 ust. 2 uosm) musi się odbyć za zgodą wszystkich właścicieli danej nieruchomości, niezależnie czy są członkami czy nie.



Także nie ma sensu Walnego Zgromadzenia Członków. Należy organizować zebrania osób, które partycypują wyłącznie w ewidencji dla danej nieruchomości. I tylko te osoby mają wyłączność do decydowania o tym o co należy do nich.
   1 / 1   
Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Administrator24.info... dowiedz się więcej »
Zapisz się na bezpłatny newsletter!
Najnowsze informacje na Twoją skrzynkę:
IGN: Co trzeba zmienić w zawodach związanych z rynkiem nieruchomości?

IGN: Co trzeba zmienić w zawodach związanych z rynkiem nieruchomości?

Wśród zawodów związanych z rynkiem nieruchomości pojawiają się pewne sytuacje wskazujące, iż regulacje tych zawodów nie są w pełni sprawne i zdarza się, że...
Trwa dyskusja nad deregulacją zawodu zarządcy i pośrednika w obrocie nieruchomościami.
Czy jesteś:
Witam, Odpowiadając na Pańskie...
Waldemar_Wasik  |  21.05.2012, 11:15  |  2
Niestety nie mam dla Pani dobrej...
Waldemar_Wasik  |  15.05.2012, 12:02  |  2
Ciężko odnosić się do poczynań...
jkowszuk  |  08.05.2012, 15:08  |  2
Proszę zwrócić uwagę na Polską Normę...
jkowszuk  |  24.04.2012, 15:33  |  3
DEREGULACJA RZECZOZNAWCY MAJĄTKOWEGO - to...
beko  |  18.04.2012, 11:41  |  1
Dzien dobry, mieszkam na ślasku w...
wercia  |  02.03.2012, 11:02  |  5
Od kiedy liczy się 3-letnia rękojmia na...
Administrator  |  10.02.2012, 12:17  |  4
Zgodnie z księgą wieczystą i aktem...
kay62  |  05.03.2012, 18:03  |  4
Licencje do nr 950 dostawali wszyscy,...
witek63  |  12.03.2012, 21:16  |  4
Witam, Sytuacja wygląda tak:...
twarzu  |  05.03.2012, 16:56  |  3

Porady eksperta (video)

Wyświetleń: 693|Ocena: 0.0
4/2012

Aktualny numer:

Administrator 4/2012
W miesięczniku m.in.:
  • - GIODO o ochronie danych osobowych
  • - Remont a brak gotówki
Zobacz szczegóły
Zapraszamy do lektury nr 4/2012

Zapraszamy do lektury nr 4/2012

Zapraszamy do lektury najnowszego numeru "Facility Management".

Kalendarium

 - Maj 2012
PNWTŚRCZWPTSOBND
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
POLYGON POLAND Sp. z o.o. - Światowy lider w osuszaniu POLYGON POLAND Sp. z o.o. - Światowy lider w osuszaniu Firma Polygon jest liderem na międzynarodowym rynku usuwania szkód powstałych na terenie nieruchomości i ich wyposażeniu, jak i w...
POLECANE PUBLIKACJE
Dom Wydawniczy MEDIUM Rzetelna Firma
Copyright © 2011 - 2012 Dom Wydawniczy MEDIUM. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl