Wiele wspólnot mieszkaniowych ma problemy z ustaleniem zasad ruchu drogowego i parkowania samochodów na swoim terenie i często ustala te zasady sprzecznie z prawem.
Sytuacja na osiedlach
Osiedla zwłaszcza w dużych miastach „duszą się" od nadmiaru samochodów. Chyba na żadnym nie ma tylu miejsc parkingowych, co samochodów należących do mieszkańców, nie mówiąc już o samochodach gości. Bardzo często auta są zaparkowane na chodnikach, zakrętach, co bardzo utrudnia przejazd i parkowanie innym. Pobocza są „zapchane" samochodami, więc kierowcy parkują na trawniku. Mieszkańcy zostawiają samochody, gdzie tylko jest to możliwe. Kłopoty z parkowaniem są zarówno ma nowych jak i starych osiedlach, ale najgorzej jest w wielkich blokowiskach.
Podczas projektowania osiedli nie myślano, że kiedyś w każdej rodzinie będzie co najmniej jeden samochód, a w niektórych dwa, a nawet trzy. W nowych osiedlach deweloperzy zdawali sobie już z tego sprawę, ale ze względu na zysk szkoda było im budować odpowiedniej liczby miejsc parkingowych i poprzestawali na niezbędnym minimum.
Obecnie wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie mieszkaniowe chcąc rozwiązać problem, jeżeli tylko mogą przekształcają wolne przestrzenie w parkingi. Niestety dzieje się to kosztem terenów zielonych, boisk i placów zabaw. O jakości życia nie decyduje jednak wyłącznie auto, więc nie jest to chyba najlepsze rozwiązanie. Na osiedlu musi być miejsce, gdzie mogą bawić się dzieci, a także boisko sportowe dla młodzieży oraz zieleń. Czasem w rozwiązaniu problemu przynajmniej na przyszłość pomagają władze miejskie zapisując w planach miejscowych zagospodarowania przestrzennego współczynnik, ile miejsc parkingowych ma powstać w przeliczeniu na każde mieszkanie. Na przykład we Wrocławiu na nowo budowanych osiedlach wymaga się już aż trzech miejsc parkingowych na każde mieszkanie.
Teren wspólnoty mieszkaniowej bez możliwości ingerencji policji
W chaosie parkingowym panującym na osiedlach straż miejska ani policja nie może pomóc wspólnotom mieszkaniowym. Przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym nie obejmują bowiem dróg wewnętrznych. Ustawa ta reguluje zasady ruchu na drogach publicznych i w strefach zamieszkania. Drogi wewnętrzne są to drogi niezaliczone do żadnej kategorii dróg publicznych. W szczególności są to drogi w osiedlach mieszkaniowych, dojazdowe do gruntów rolnych i leśnych, do obiektów użytkowanych przez podmioty prowadzące działalność gospodarczą, place przed dworcami kolejowymi, autobusowymi i portami. Zatem kierowcy parkując na miejscu dla osoby niepełnosprawnej przed blokiem lub na trawniku są bezkarni. Na drogach wewnętrznych policja i straż miejska, co do zasady, nie może interweniować. Policjanci mogą interweniować tylko jeżeli zostało spowodowane zagrożenie bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Jeżeli zdarzenie nie powoduje zagrożenia innych uczestników ruchu drogowego lub pieszych, wówczas policja jest bezradna.
Wspólnota mieszkaniowa nie ma prawa stosować sankcji
Wiele wspólnot mieszkaniowych próbując regulować problemy z parkowaniem samochodów na swoim terenie narusza obowiązujące przepisy prawa.
Tymczasem, jak stwierdził Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 27.05.2009 r., sygn. akt VI ACa 1124/08, wspólnota mieszkaniowa nie ma prawa stosować wobec swoich członków sankcji. W sprawie, która trafiła na wokandę Sądu Apelacyjnego w Warszawie, w jednej ze wspólnot mieszkaniowych, jak to zwykle bywa, było mniej miejsc parkingowych niż chętnych do parkowania na nich, więc mieszkańcy parkowali na miejscach do tego nieprzeznaczonych utrudniając lub wręcz uniemożliwiając przejazd śmieciarki, straży pożarnej i karetek pogotowia. Wspólnota mieszkaniowa spróbowała rozwiązać ten problem podejmując uchwałę ustalającą regulamin parkowania pojazdów. W uchwale tej w celu zdyscyplinowania mieszkańców wspólnota ustaliła opłatę za parkowanie na miejscu do tego niewyznaczonym oraz, aby wyegzekwować należności, upoważniła zarząd do zakładania blokad na koła źle zaparkowanych samochodów. Blokady te w imieniu wspólnoty miała zakładać wynajęta firma ochroniarska. Według wspólnoty mieszkaniowej zakładanie blokad było jedynym sposobem, by ustalić kto jest użytkownikiem nielegalnie zaparkowanego auta i od kogo wyegzekwować opłatę. Wspólnota mieszkaniowa jako podstawę prawną swoich działań wskazała przepisy kodeksu cywilnego o zastawie, który służy zabezpieczeniu spłaty należności.
Jeden z właścicieli zaskarżył uchwałę wspólnoty mieszkaniowej do sądu, jednak sąd okręgowy oddalił pozew, gdyż uznał, że wspólnota ma prawo w taki sposób zdyscyplinować mieszkańców.
Jednak sąd apelacyjny nie podzielił już tego stanowiska i uznał, że wspólnota mieszkaniowa nie ma prawa stosować tak drastycznych sankcji. Według sądu nie znajdują one poparcia w art. 13 ustawy o własności lokali, który stanowi, że właściciel ponosi wydatki związane z utrzymaniem jego lokalu, jest obowiązany utrzymywać swój lokal w należytym stanie, przestrzegać porządku domowego, uczestniczyć w kosztach zarządu związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej, korzystać z niej w sposób nieutrudniający korzystania przez innych współwłaścicieli oraz współdziałać z nimi w ochronie wspólnego dobra.
Uchwała taka nie znajduje poparcia również w kodeksie drogowym, który uprawnia do zakładania blokad tylko policję i straż miejską.
Kto powinien sprzątać chodnik ZOBACZ>>
Zdaniem sądu zakładanie blokad nie znajduje też podstawy w przepisach o zastawie. Do ustanowienia zastawu wymagana jest bowiem umowa z właścicielem, a uchwała mówi o użytkowniku, poza tym zastaw wymagałby wydania auta. Należy zwrócić uwagę, że to kolejny wyrok, który ogranicza zbyt daleko idące zapędy wspólnot mieszkaniowych w stosunku do swoich mieszkańców i pokazuje czemu wspólnota mieszkaniowa ma służyć.
Strefa zamieszkania rozwiązaniem problemu
Rozwiązaniem problemu samochodów zaparkowanych na chodnikach, zakrętach, poboczach i trawnikach jest wprowadzenie na terenie wspólnoty mieszkaniowej strefy zamieszkania, co umożliwi policji i straży miejskiej interwencję na terenie wspólnoty mieszkaniowej. Zgodnie z art. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym „strefa zamieszkania" jest to obszar obejmujący drogi publiczne lub inne drogi, na którym obowiązują szczególne zasady ruchu drogowego, a wjazdy i wyjazdy oznaczone są odpowiednimi znakami drogowymi.
Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych określa definicję znaku D-40 „strefa zamieszkania", który oznacza wjazd do strefy zamieszkania. Znak D-41 „koniec strefy zamieszkania" oznacza wyjazd ze strefy zamieszkania. Znak D-40 informuje ponadto, że umieszczone w strefie zamieszkania urządzenia i rozwiązania wymuszające powolną jazdę mogą nie być oznakowane znakami ostrzegawczymi.
Czytaj dalej: Szczególne zasady ruchu drogowego w strefie zamieszkania





2


