Przy okazji regulowania tej problematyki w naszym kraju - najdelikatniej nazywając mocno zaniedbanej w skali Unii Europejskiej - jawi się okazja do uporządkowania innej kwestii, niekiedy dość istotnej dla zarządców nieruchomości: na jaką odległość, poczynając od granicy własnej nieruchomości, należy utrzymywać przylegający do niej chodnik, na którym nie ma przyzwolenia na parkowanie samochodów?
Ten ustawowy wymóg sprzątania przyległego chodnika, choć nadal kontrowersyjny zdaniem wielu zarządców, ostatecznie rozstrzygnął kilkanaście lat temu Trybunał Konstytucyjny, dokonując oceny zgodności z Konstytucją RP tego przepisu ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, zobowiązując bezwzględnie utrzymywanie chodnika przyległego do nieruchomości przez jej właściciela lub zarządcę.
|
Wobec tego, niejako odwracając problem - dla środowiska zarządców nie budzi wątpliwości fakt, iż w przypadku oddzielenia chodnika od granicy nieruchomości pasem trawnika (niezależnie od szerokości tego trawnika - co warto mieć na uwadze) właściciel nieruchomości jest zwolniony od obowiązków utrzymania czystości i porządku określonych przepisami art. 5 ust. 1 pkt. 4 ww. ustawy. |
|---|
Mimo pozornie ostatecznego rozstrzygnięcia problemu, informacje otrzymywane od różnych podmiotów zarządzających budynkami wielolokalowymi, niejednokrotnie wykazują trudności w ocenie obszaru chodnika, na którym ma utrzymywać porządek i czystość właściciel (zarządca) przyległej nieruchomości.
Wątpliwości budzą bardziej rozbudowane chodniki - poczynając od dyskusyjnej kwestii czy podjazd prowadzący przez chodnik do danej nieruchomości, dochodzący bezpośrednio do jej granicy, stanowi element chodnika, czy jednak jest to fragment ulicy przy której jest usytuowany. W krańcowych przypadkach są to place z utwardzoną nawierzchnią, po której nie jest dopuszczony ruch jakichkolwiek pojazdów.
Ponadto niektóre odcinki chodników (przy skrzyżowaniach ulic) mogą mieć aż dwóch odpowiedzialnych za utrzymanie tam czystości i porządku. Oczywiście dwóch właścicieli lub zarządców nieruchomości. Ten chaos chyba cieszy tylko straż miejską.
W tej sytuacji wydaje się celowe, by dla uniknięcia takich wątpliwości określić maksymalną odległość od granicy nieruchomości w jakiej właściciel nieruchomości jest zobowiązany utrzymywać czystość i porządek na przyległym do tej nieruchomości chodniku.
Proponuje się zatem, by organizacje właścicieli i zarządców nieruchomości, zarówno mające kompetencje inicjatywy ustawodawczej, jak i te nie mające takiej inicjatywy - wnioskowały do Podkomisji Sejmowej powołanej do prac nad nowelizacją omawianej ustawy, by w art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach dopisać słowa „w odległości do... metrów od granicy nieruchomości". Moim zdaniem pięć merów to aż nadto.
Jednocześnie w świetle powyżej wykazanych wątpliwości wyda się stosownym, by w każdym przypadku dyskusyjnym domagać się pisemnego uzasadnienia decyzji od podmiotu wymierzającego karę (mandat) za niewłaściwe utrzymanie porządku i czystości na danym chodniku, które to uzasadnienie pozwoli na przygotowanie stosownego odwołania się od takiej decyzji.
Czytaj też:













2


