Bardzo ważną sprawą za każdym razem gdy znajdziemy pisklę ptasie jest upewnienie się, czy ptak ten rzeczywiście wymaga naszej pomocy.
Bezwzględnie pomocy wymagają:
- bardzo młode pisklęta, pokryte tylko i wyłącznie puchem lub nie pokryte w ogóle piórami,
- ptaki z widocznymi krwawiącymi ranami, paraliżem kończyn lub o których wiemy, że doznały urazu, np. uderzyły się o szybę czy zderzyły z samochodem,
- ptaki, które zostały zaatakowane przez koty lub psy, nawet jeśli nie widzimy na nich żadnych ran.
Jeśli znajdziemy starsze pisklę, które ma już pióra konturowe, czyli wygląda podobnie do rodziców, tylko jest mniejsze i zazwyczaj ma po prostu krótszy ogon i nie widzimy, żeby miało krwawiące rany, poza tym ptak wygląda na dziarskiego, żywo reaguje na bodźce i obserwuje cały czas otoczenie, nie należy takiego ptaka zabierać z miejsca znalezienia.
Ptaki wychodzą z gniazd zanim nauczą się latać. Przez jeszcze kilka tygodni po wyjściu z gniazda pozostają na terytorium rodziców i są przez nich karmione, ochraniane i co najważniejsze uczone życia. Takiego ptaka najlepiej odłożyć na najbliższy gęsty krzak w okolicy miejsca znalezienia i obserwować ze sporej odległości, jeśli w okolicy pojawią się dorosłe ptaki, można pisklę spokojnie zostawić. Rodzice będą się bali podejść do dziecka w obecności ludzi, ale jak tylko znikniemy z pola widzenia na pewno je nakarmią.
Jeśli po wstępnych oględzinach stwierdzimy że ptak jest bardzo młodym pisklęciem, albo jest chory lub ranny należy się nim zająć.
Jeśli ptak wymaga pomocy Warszawiakom polecamy przywiezienie takiego ptaka do Azylu dla Ptaków. Jeżeli nie ma możliwości szybkiego dostarczenia ptaka osobiście polecamy wezwanie Straży Miejskiej, która posiada specjalistyczny patrol zajmujący się zwierzętami, tzw. EKO-Patrol, który przewiezie ptaka do Ptasiego Azylu.
Mieszkańcy innych miast mogą mieć większy problem z pomocą ptakom. Niestety nie ma w Polsce wyspecjalizowanych ośrodków rehabilitacji ptaków, a trzymanie i wychowanie dzikiego ptaka w domu jest bardzo trudne, a poza tym sprzeczne z prawem. Jeśli nie ma jednak innego wyjścia z sytuacji należy udzielić pisklęciu pomocy samemu.
Jak samemu pomóc pisklęciu?
- Pierwszym koniecznym warunkiem, byśmy mogli pomóc w jakikolwiek sposób znalezionemu pisklęciu jest oznaczenie gatunku ptaka. Jest to ważne ponieważ każdy gatunek ma inną dietę, a pisklęta są szczególnie wrażliwe na jej zmianę. W oznaczeniu gatunku mogą pomóc zamieszczone przez nas zdjęcia piskląt najbardziej pospolitych gatunków ptaków. Warto także przesłać zdjęcie ptaka na adres azyl@zoo.waw.pl by upewnić się, czy dobrze oznaczyliśmy zwierzę.
- Po wysłaniu zdjęć pisklęcia mailem do Ptasiego Azylu -należy tam zadzwonić (tel. 022-670-22-07) i opisać sytuację pisklęcia oraz poinformować, że jego zdjęcia zostały wyslane do Azylu mailem. Pracownik Azylu po obejrzeniu zdjęć będzie mógł łatwiej udzielic odpowiednich porad.
- Warto udać się do lekarza weterynarii, by ten stwierdził, czy ptak nie ma poważnych ran czy obrażeń.
- Szczególnie w przypadku bardzo małych piskląt ważne jest zapewnienie im ciepła, najlepiej ogrzanie ich pod lampką, np. biurkową z żarówką o mocy 40 W, lub w pobliżu innego źródła ciepła - ale nie za blisko, tak aby się nie przegrzało.
- Koniecznie pamiętajmy, że równie ważne lub nawet ważniejsze od karmienia jest pojenie zwierzęcia.
- Należy pamiętać, że ptak wychowany w warunkach domowych przez człowieka, szczególnie jeśli jest wychowany bez rodzeństwa NIGDY nie będzie nadawał się do życia na wolności. Jeśli decydujemy się na wychowanie ptaka w ten sposób, musimy zająć się nim do końca jego życia lub zapewnić mu inny dom.
Aby uzyskać fachową poradę dotyczącą znalezionego ptaka należy przesłać zdjęcie ptaka na adres Ptasiego Azylu w warszawskim ZOO: azyl@zoo.waw.pl po czym od razu tam zadzwonić (tel. 022-670-22-07) i opisać sytuację oraz poinformować, że zdjęcia zostały wysłane do Azylu e-mailem. Pracownik Azylu po obejrzeniu zdjęć będzie mógł łatwiej udzielić odpowiednich porad.
źródło: www.stop.eko.org.pl









2





