Nie można stwierdzić, że problemy z wilgocią dotyczą tylko obiektów zabytkowych czy też kilkudziesięcioletnich budynków. Ignorancja i lekceważenie podstawowych praw fizyki, wykonywanie robót niezgodnie ze sztuką budowlaną, połączone z pozorną oszczędnością powodują, że problem z wilgocią pojawić się może także w obiektach nowych. Stąd też prac naprawczych często wymagają m.in. piwnice czy strefy cokołowe, nie wspominając np. o garażach podziemnych.
Doświadczenie pokazuje, że można wyodrębnić trzy podstawowe przyczyny późniejszych problemów z wilgocią:
- Błędny „projekt", w którym: „...izolacje przeciwwilgociowe poziome zaprojektowano z 2 warstw papy na lepiku lub folii technicznej, izolacje pionowe - Abizol R+P". A wykonawca bezmyślnie (lub ze względu na zaproponowaną cenę) takie materiały stosuje. Do tego zleca się opracowanie jedynie projektu budowlanego, który służy do uzyskania pozwolenia na budowę. Nie musi on być uszczegółowiony, jednak z tego powodu na jego podstawie nie wolno wykonywać kosztorysów inwestorskich ani ofertowych, nie powinien być także podstawą do wykonywania robót.
- Błędne wykonawstwo. Zamiana przez wykonawcę droższych, skutecznych rozwiązań technologiczno-materiałowych wymagających stosowania mas polimerowo-bitumicznych czy szlamów, ewentualnie dobrych jakościowo bitumicznych materiałów rolowych na najtańsze. Bo przetarg wygrało się najniższą ceną. I bezmyślna akceptacja takich praktyk przez inwestora.
- Błędy typowo wykonawcze, np. złe przygotowanie podłoża, zbyt duża wilgotność podłoża w momencie nakładania, pocienienie powłoki, nieszczelne połączenie arkuszy itp.
Izolacja wodochronna
Izolacja wodochronna to ciągła, szczelna powłoka chroniąca konstrukcję przed wodą/wilgocią, projektowana dla konkretnych warunków gruntowo-wodnych, konkretnego sposobu posadowienia budynku oraz zastosowanych do wykonania części fundamentowej materiałów. Jej skuteczność jest generalnie uzależniona od jakości dokumentacji technicznej i poprawności wykonania robót.
Przy czym błędem jest mówienie tu tylko o materiale hydroizolacyjnym. Nie można przyjmować za pewnik, że skoro sam materiał jest szczelny, to nadaje się w konkretnym przypadku do wykonania szczelnej hydroizolacji. Niestety, stosowane do uszczelnień fundamentów folie z tworzyw sztucznych nie sprawdzają się.
Czytaj też: Metody osuszania budynków
Wykonstruowanie z nich szczelnej wanny (chodzi o połączenia arkuszy ze sobą, połączenia izolacji poziomej z pionową oraz izolacją podposadzkową, uszczelnienie dylatacji, przejść rurowych itp.) jest, jeżeli nie niemożliwe, to trudne i wymagające dodatkowych czynności technologicznych. Do tego podatność na uszkodzenia mechaniczne przy kulturze technicznej na polskich budowach niemal „gwarantuje" późniejsze przecieki (natomiast materiały te doskonale sprawdzają się przy hydroizolacji np. dachów zielonych czy odwróconych).
A co powiedzieć o „hydroizolacjach" z membran kubełkowych, skoro nawet w nowych publikacjach technicznych można znaleźć stwierdzenia, że folia kubełkowa może być stosowana jako hydroizolacja pod warunkiem szczelnego połączenia arkuszy. Tyle że w praktyce jest to niewykonalne.
Przecieki
Prace naprawcze (likwidację przecieków) należy przeprowadzać zawsze po określeniu przyczyny ich powstawania. Nie w każdym przypadku konieczne jest odtwarzanie całości izolacji, w wielu przypadkach wystarcza lokalna naprawa miejsc przecieków, ale o tym i o sposobie naprawy decyduje ekspertyza opracowana dla konkretnego obiektu.
Przecieki najczęściej występują w tzw. trudnych i krytycznych miejscach, takich jak dylatacje, przejścia rurowe, połączenia ze sobą izolacji poziomej z pionową czy podposadzkową. Przyczyny przecieków pokazano na rys. 1. Cechą charakterystyczną dla takiej sytuacji jest pas zawilgocenia na ścianie tuż nad posadzką lub na styku ściany i posadzki. W wielu przypadkach naprawa tego mankamentu nie wymaga odtwarzania całości izolacji, lecz lokalnej naprawy. Sposób naprawy pokazano na rys. 2.
Jako że do izolacji podposadzkowej oraz izolacji poziomej ław fundamentowych najczęściej stosuje się papę, do uszczelnienia narożnika stosować należy masy bitumiczne KMB. Pierwszym etapem jest usunięcie warstw wierzchnich posadzki przy ścianie w pasie o szerokości ok. 50 cm. Środek tego pasa powinien się pokrywać z linią styku betonu podkładowego posadzki z ławą. Dodatkowo usunąć należy tynk na ścianie na wysokość kilkunastu centymetrów.
Trzeba tu szczególnie uważać, aby nie przeciąć lub nie uszkodzić w inny sposób istniejącej hydroizolacji z papy. Ponieważ styk izolacji ławy i izolacji podposadzkowej wykonywany był zazwyczaj na zakładkę, powinien on być dobrze widoczny. Dopiero w tym miejscu przecinamy ją, odsłaniając wspomniany wyżej styk ławy i betonu podkładowego. Podłoże zazwyczaj jest wilgotne, więc konieczne jest odczekanie do czasu jego przeschnięcia.
Szczególnie starannie należy oczyścić pasy odkrytej papy, od szczelności jej zespolenia z masą KMB zależy bowiem skuteczność całości wykonywanych robót. Papę należy zagruntować głęboko penetrującym gruntownikiem i ewentualnie posypać piaskiem kwarcowym o uziarnieniu 0,2-0,7 mm.
Po wyschnięciu gruntownika nadmiar piasku należy usunąć i jeszcze raz bardzo starannie oczyścić powierzchnię. Odsłonięte podłoże również należy oczyścić i, jeśli to wymagane, zagruntować systemowym preparatem gruntującym. Należy zwracać uwagę, aby w momencie wykonywania robót wilgotność podłoża nie była wyższa niż maksymalna wilgotność podana w karcie technicznej stosowanego systemu.
Na tak przygotowane podłoże należy nałożyć pierwszą warstwę masy KMB i wkleić w nią taśmę uszczelniającą, tak aby środek taśmy pokrywał się z krawędzią ławy fundamentowej. Po wyschnięciu pierwszej warstwy całą powierzchnię pokrywa się drugą warstwą (należy tu przestrzegać wytycznych instrukcji technicznych mówiących m.in. o grubościach nakładanej warstwy, przerwach technologicznych itp.).
Styk ławy fundamentowej ze ścianą należy uszczelnić, wykonując tam fasetkę z systemowej masy bitumicznej. Ostatnim etapem będzie wykonanie nowych warstw użytkowych posadzki i naprawa tynku w pasie przypodłogowym.
Tu jednak może pojawić się nieoczekiwany problem. Izolacja na ławach powinna być wysunięta poza lico ściany minimum na 5-6 cm. Pozwala to na jej poprawne zespolenie z izolacją podposadzkową lub pionową. Niestety, „oszczędnościowe" względy biorą górę, zwłaszcza gdy ściana wewnętrzna ma szerokość 25 cm. Rolka papy idealnie dzieli się wówczas na cztery pasy, tyle tylko że kończy się równo z licem ściany. Do poprawnego zespolenia konieczne jest wówczas podcięcie ściany.
Często problem dotyczy zawilgocenia ścian stref przypodłogowych w budynkach, w których poziom posadzki jest wyższy niż poziom ław fundamentowych (analogiczny problem występuje w budynkach niepodpiwniczonych, przyczynę pokazano na rys. 3.). Naprawa wiąże się, niestety, ze skuciem warstw podłogi i wykonaniem brakującego fragmentu izolacji (rys. 4.).
Wybór materiałów
Dobór materiału do wykonania hydroizolacji nie może być przypadkowy, analiza chociażby rys. 2. i rys. 4. pokazuje jednoznacznie, że najważniejszy jest dobór odpowiedniego materiału na izolację poziomą na ławach fundamentowych, determinuje ona możliwości zastosowania materiałów na izolację pionową oraz izolację posadzki (możliwość szczelnego połączenia). No bo co zrobić, gdy izolację poziomą wykonano z materiału bitumicznego, a na pionową przewidziano szlam mineralny? Ten wariant na szczęście jest do wykonania, ale gdy na izolację ław zastosowano papę, a na izolację posadzki i izolację pionową folię?
Przykładowy sposób naprawy przecieku w miejscu połączenia izolacji poziomej z papy i pionowej z roztworu asfaltowego (bo taki wariant występuje bardzo często) pokazano na rys. 5.
Ściany z elementów ceramicznych lub bloczków betonowych wymagają wcześniejszego otynkowania. Sam styk z izolacją poziomą z papy należy uszczelnić za pomocą masy KMB. Powierzchnię papy należy przygotować w sposób następujący: oczyścić i zagruntować głęboko penetrującym gruntownikiem i ewentualnie posypać piaskiem kwarcowym o uziarnieniu np. 0,2-0,7 mm.
Po wyschnięciu gruntownika nadmiar piasku usunąć i jeszcze raz bardzo starannie oczyścić powierzchnię. Takie systemowe gruntowniki posiada w swej ofercie znacząca większość producentów i dystrybutorów bitumicznych mas KMB. Gruntownik ten powoduje zmiękczenie powierzchni papy, co pozwala na dokładne i szczelne jej zespolenie z masą bitumiczną.
Powierzchnia zabezpieczona roztworem lub emulsją wymaga bezwzględnego oczyszczenia. Zazwyczaj nie jest tu wymagane żadne gruntowanie. W wątpliwych przypadkach należy wykonać próby.
Odtworzenie hydroizolacji po powodzi
To, czy możliwe jest lokalne naprawienie uszkodzeń, czy też konieczne jest kompleksowe odtworzenie hydroizolacji zależy od bardzo wielu czynników. Przekonali się o tym niestety - i to w sposób bardzo kosztowny - właściciele budynków zalanych przez ubiegłoroczną powódź. Bezmyślna próba zaoszczędzenia „kilku złotych" lub stosowanie materiałów, które na hydroizolację fundamentów się nie nadają, powoduje, że koszt prac naprawczych znacząco wzrasta.
Gdyby na terenach zagrożonych nawet nie powodzią a podtopieniami stosowano odpowiednie materiały, tzn. odporne na wodę i znajdujące się w niej agresywne związki, koszty usuwania skutków zalania można by zredukować. Na uszkodzenia popowodziowe najmniej wrażliwe są nowoczesne materiały hydroizolacyjne, masy polimerowo-bitumiczne (zwane masami KMB), szlamy (mikrozaprawy) uszczelniające, papy modyfikowane polimerami (SBS, APP) czy samoprzylepne membrany bitumiczne.
Znacznie mniej odporne są powłoki z roztworów czy emulsji asfaltowych lub lepiku, w ogóle nieodporna jest papa na osnowie z tektury bowiem osnowa takiej papy gnije pod wpływem oddziaływania wilgoci. Także jeżeli fundamenty „zaizolowano" folią z tworzyw sztucznych, konieczne jest jej usunięcie oraz kompleksowe odtworzenie hydroizolacji - taka izolacja nie jest szczelna przy obciążeniu wodą, a po opadnięciu wody w praktyce uniemożliwia wysychanie podłoża.
Przyczyny zawilgocenia
Stwierdzenie, co rzeczywiście jest przyczyną przecieków niekiedy może stanowić problem. Nie można polegać tylko na intuicji i próbie określenia przyczyn na podstawie oględzin. Konieczne jest zbadanie zawilgocenia przegrody (tzw. mapy zawilgocenia) i wykonanie odkrywek. Nierzadko konieczne jest wykonanie obliczeń cieplno-wilgotnościowych, aby wyeliminować kondensację wilgoci, zarówno na powierzchni przegrody, jak i w jej warstwach.
Niekiedy przyczyna zawilgocenia jest zupełnie prozaiczna. Np. izolacja była przykryta przez gruby tynk gipsowy, którym korygowano geometrię ściany. Tynk wchłonął wodę, która w dużych ilościach rozlała się po płycie betonowej na skutek niedbałości ekipy budowlanej.
Przed podjęciem decyzji o wyborze odpowiedniego systemu, jeszcze na etapie projektowania należy przeanalizować wszystkie poniższe czynniki, bowiem od nich zależy skuteczność izolacji:
- poprawności określenia warunków wodnych (obciążenie wilgocią, obciążenie wodą pod ciśnieniem) i właściwego doboru typu izolacji (przeciwwilgociowa, przeciwwodna);
- rozwiązania projektowego, tzn. właściwego doboru materiałów do izolacji, wynikającego z obciążeń wodnych (w tym również agresywności wody), zakładanych odkształceń podłoża podczas eksploatacji obiektu i możliwości aplikacyjnych w konkretnym obiekcie;
- od poprawnego technicznie rozwiązania detali (przejść technologicznych instalacji technicznych przez powłoki izolacyjne, szczegółów połączeń w miejscach przejść izolacji poziomych w pionowe, uszczelnienia włazów, przepustów, dylatacji itp. - z tym wiąże się odpowiednie uszczegółowienie dokumentacji projektowej;
- zgodnego ze sztuką budowlaną wykonawstwa - chodzi o stan podłoża, na którym aplikowany jest materiał izolacyjny (rysy, kawerny, nośność podłoża), cieplno-wilgotnościowe warunki otoczenia w momencie aplikacji, przestrzeganie przerw technologicznych, ochrona warstw hydroizolacyjnych przed uszkodzeniem itp.





2


