Za dostęp nieruchomości do drogi publicznej nie można uznać urządzenia dojazdu na wydzierżawionym gruncie - wynika z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie.
W przedmiotowej sprawie deweloperowi odmówiono zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę osiedla mieszkaniowego z powodu braku dostępu działki do drogi publicznej.
Prezydent powołując się na definicje działki budowlanej i dostępu do drogi publicznej zawarte w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym stwierdził, że przez dostęp do drogi publicznej należy rozumieć albo dostęp bezpośredni, albo przez drogę wewnętrzną lub przez ustanowienie odpowiedniej służebności gruntowej.
Z tych względów czasowa umowa dzierżawy, która może być wypowiedziana, nie jest równoznaczna z ustanowieniem służebności gruntowej.
|
» Mieszkasz w budynku wielorodzinnym?
Zapisz się na bezpłatny newsletter. Najnowsze informacje znajdziesz w swojej skrzynce. |
|---|
Decyzję tę utrzymał w mocy wojewoda. Również Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę jako bezzasadną. Wskazał, że w świetle art. 5 ust. 1 pkt 9 prawa budowlanego dostęp do drogi publicznej jest warunkiem niezbędnym i koniecznym do podjęcia określonej inwestycji na danym terenie. Inwestor musi wykazać ten dostęp.
Zdaniem sądu w razie braku bezpośredniego dostępu do drogi publicznej możliwy jest dostęp pośredni dwojakiego rodzaju: przez ustanowienie służebności drogowej lub drogę wewnętrzną.
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z 9.06.2009 r. (sygn. akt II SA/Lu 219/09)
Czytaj też:
Zasady budowy ogrodzeń od strony dróg





2


