Prokurator generalny stanu Massachusetts, Martha Coakley, uruchomiła także postępowanie przeciwko dwóm innym bankom działającym tylko na rynku amerykańskim - Wells Fargo & Co. i Ally Financial Inc. Pozwy przeciwko wszystkim 5 bankom o „nieuczciwe i oszukańcze praktyki i złamanie prawa stanowego” w tym zakresie trafiły do sądu stanowego w Bostonie. Jak powiedziała Coakley na konferencji prasowej po ogłoszeniu pozwów, proces jest tym ważniejszy, że właśnie kryzys na rynku nieruchomości leży u podstaw załamania gospodarki USA. „Kryzys licytacyjny jest jednym z korzeni ekonomicznego załamania i widzimy, że nie możemy tego odwrócić” - dodała.
Proces wytoczony przez prokurator generalną stanu Massachusetts jest prawdopodobnie pierwszym z całej serii tego typu pozwów. Stanowi prokuratorzy generalni w całej USA prowadzą bowiem od pewnego czasu rozmowy ze wszystkimi pięcioma bankami w kwestii rozwiązania trwającego już od ponad roku problemu licytacji domów opartych na fałszywych dokumentach. Oficjalnie zarówno rządowi, jak i stanowi politycy mają nadzieję na osiągniecie porozumienia, które oznaczałoby pomoc dla właścicieli bezprawnie pozbawionych mienia i sztywne określenie zasad, których kredytodawcy musieliby się trzymać, aby doszło do licytacji domu dłużnika i zakupu na wolnym rynku. Dotąd bowiem decydowały jedynie wewnętrzne regulacje bankowe.
Tymczasem Coakley, wnosząc pozew, ujawniła, że o żadnym porozumieniu bankami nie ma w najbliższym czasie mowy – zauważa Bloomberg. Nie oferują one bowiem „zrozumiałej wykonalnej pomocy” właścicielom domów, którzy zostali ich pozbawieni i zadośćuczynienie „w sposób prowokacyjny” usiłują przenieść na władze stanowe i federalne. Po roku od momentu kiedy aż 50 stanów ogłosiło oficjalnie, ze zajmie się nielegalnymi praktykami banków, porozumienie jest jeszcze dalsze niż na początku negocjacji – stwierdziła prokurator – i dlatego zdecydowała się wnieść pozwy. „Mieli (tzn. bankowcy – przyp. MM) ponad rok na zrozumienie swojej roli w kryzysie ekonomicznym i tego nie zrobili” - dodała.
We wrześniu br. rokowania zerwała prokurator generalna stanu Kalifornia, Kamal Harris, stwierdzając, że proponowane przez banki porozumienie jest „nieadekwatne” do skali bezprawnych działań podjętych przez instytucje finansowe i zbyt mała liczba obywateli Kalifornii na jego mocy zachowałaby swoje domy. Harris ujawniła też „przestępcze praktyki” banków polegające m.in. na oskarżaniu o niespłacanie rat uczciwych kredytodawców, jeśli ich najbliżsi sąsiedzi zalegali z ratami. Wywłaszczenie i zlicytowanie całego kwartału budynków umożliwiało bowiem łatwiejsze znalezienie nabywców i zmniejszenie strat. Obecnie prokurator generalny stanu Kalifornia wniesie pozew przeciw tym samym bankom, które pozwał stan Massachusetts.
Banki twierdzą jednak iż wszystkie licytacje miały podstawę prawną. John Stumpf, przewodniczący Rady Nadzorczej i dyrektor wykonawczy w Wells Fargo powiedział w wywiadzie dla CNBC, że jest „rozczarowany” rozpoczęciem procedury wniesienia pozwu bowiem „pracowaliśmy ciężko nad umową dobrą dla kraju i mieszkalnictwa”. „Lepiej jest pracować razem niż się sądzić” – dodał.
Obrońca w sprawie wytoczonej przez Coakley i zarazem rzecznik banku Ally, Gina Proia, powiedziała agencji Bloomberg, iż będzie „walczyć z dobrą wiarą” o odrzucenie pozwu. Jak dodała „z taką samą dobrą wiarą” pracowała wraz z biurem Coakley przez cały poprzedni rok nad „wyjaśnieniem kwestii obsługi kredytów. Anonimowi (w związku z wniesieniem pozwu, aby uniknąć żądania odrzucenia ich opinii na procesie – przyp. MM) pracownicy urzędu prokuratora generalnego stanu Massachusetts oskarżają tymczasem Proia o „wyjątkowo sztywne i nieprzejednane stanowisko”, uniemożliwiające w praktyce osiągnięcie porozumienia.
Amerykańskim procesom, według The European, przygląda się bardzo uważnie Komisja Europejska. Trzy z 5 banków pozwanych przez Massachusetts działaj bowiem na europejskim rynku nieruchomości.
Źródło: agencja Bloomberg





2






