Prowadzący zebranie wspólnoty pracownik miejskiej spółki, z którą nasza wspólnota ma zawartą umowę o administrowanie, przedstawił projekt uchwały, moim zdaniem kuriozalny.
Otóż w myśl tej uchwały nasza wspólnota miałaby przekazać 100 zł na konto powołanej przez spółkę fundacji z przeznaczeniem na… pokrycie kosztów inwentaryzacji gminnych podwórek! Identyczne projekty zostały przedstawione wszystkim wspólnotom, które ze spółką zawarły umowy.
Swoje stanowisko mieliśmy wyrazić poprzez złożenie podpisów pod projektem uchwały w jednej z dwóch rubryk: jednej zatytułowanej „jestem za” i drugiej – „jestem przeciw”. W związku z tym mam dwa pytania:
Czy faktycznie muszę składać w jakimkolwiek miejscu swój podpis pod projektem uchwały, którego nie akceptuję i czy, jeśli ponad połowa właścicieli lokali zaakceptuje projekt tej uchwały, to z moich pieniędzy będzie zasilone konto fundacji, pomimo, że jestem temu przeciwny?
Czytelnik
Odpowiedź: Podjęcie przez wspólnotę uchwały w „dużej” wspólnocie wymaga zaakceptowania projektu przez właścicieli dysponujących ponad połową udziałów w nieruchomości wspólnej. Ten, kto uchwały nie akceptuje, oczywiście nie podpisze się pod jej projektem. I nie ma znaczenia, czy jest przeciwny czy nieobecny na zebraniu.
Czytaj dalej: Ustawa z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali jednoznacznie stwierdza, że wspólnota może podejmować wyłącznie te decyzje, które dotyczą nieruchomości wspólnej...