Według raportu Stowarzyszenia Inżynierów Niemieckich, który omawia magazyn „Detail” infrastruktura komunalna w miastach Niemiec pochodzi z trzech okresów – lat 50. kiedy to miała miejsce odbudowa ze zniszczeń wojennych i często budowa na nowo całych dzielnic miast; okresu rozbudowy w latach 70. oraz okresu szybkich inwestycji w latach 90. i pierwszej dekadzie XXI wieku.
Infrastruktury te nie są ze sobą komplementarne i często ich połączenia stanowią „słabe punkty” w całej sieci komunalnej miast.
Bardzo często infrastrukturę komunalną nowobudowanych kwartałów po prostu dowiązywano do istniejących rozwiązań, nie zważając ani na jej usytuowanie, ani na jej możliwości np. przepustowość. Odbiło się to zwłaszcza na stanie sieci wodociągowo-kanalizacyjnej, która nie była w stanie zaspokoić zapotrzebowania rozwijających się dzielnic” twierdzą autorzy raportu.
W efekcie tych działań komunalne sieci miejskie nie przypominały jednolitego działającego organizmu, a raczej „patchwork” sklejony z wielu elementów.
Ich zdaniem kolejnym błędem były bardzo pobieżne naprawy i konserwacja sieci miejskich. Ograniczano się tylko do usuwania awarii i doraźnych działań, które miały poprawić przepustowość sieci. W efekcie, kiedy rozpoczęto instalowanie oprogramowania i jednolitego systemu informatycznego do wspomagania infrastruktury miejskiej, okazało się, że sieci komunalne wielu miast w Niemczech są w bardzo złym stanie.
Jak oceniają autorzy raportu, problemy z siecią wodociągową powodują, iż w trakcie przesyłu poprzez szczeliny, złe złącza i źle funkcjonujące stacje pomp „ucieka” około 10 proc. wyjściowego stanu wody; w niektórych miastach - jak np. Norymberga - może to być nawet 15 proc. Osobny problem stanowi komunalna infrastruktura we Wschodnich Niemczech pochodząca z czasów b.NRD. Materiały, z której ją wykonywano „pozostawiają wiele do życzenia”, co przekłada się na o 60 proc. większa awaryjność niż w Niemczech Zachodnich.
Podobnie rzecz ma się z siecią kanalizacyjną. Tutaj szczeliny, złe materiały i problemy ze złączami powodują rozlewanie się około 8-11 proc. ścieków komunalnych, co skaża glebę oraz obiekty, w których znajduje się infrastruktura ściekowa. Zdaniem autorów raportu wymiana najbardziej zagrożonych odcinków sieci wodociągowo-kanalizacyjnej i konserwacja innych „tak, aby można je -wymienić w późniejszym terminie” kosztowałaby niemieckie miasta co najmniej 5 mld euro.
Źródło: magazyn Detail









2





