W porównaniu do zdolności kredytowej liczonej jesienią 2011 r., przy kredytach w złotówkach jest to średnio więcej o 440 zł, a przy kredytach w euro minimalny dochód wzrósł z 4811 zł do 8208 zł. Ta drastyczna zmiana to skutek wejścia w życie nowelizacji Rekomendacji S, która zmusza instytucje finansowe do liczenia zdolności kredytowej przy założeniu, że pożyczka zostanie spłacona w ciągu 25 lat. I to nawet wtedy, gdy kredyt zostanie przyznany na dłuższy okres.
Banki jednak zwiększyły wymagania swoim klientom w różnym stopniu, bo na sposób liczenia zdolności kredytowej, poza Rekomendacją S, wpływają również koszty kredytu i indywidualna polityka kredytowa. Najniższe stawiają banki: Pocztowy, Pekao i Alior. Ten pierwszy od 3-osobowej rodziny wymaga średniego dochodu w wysokości 3109 zł, Pekao – 3450 zł i Alior Bank – 3500 zł. Natomiast w Raiffeisen taka rodzina przy kredycie na 270 tys. zł w musi mieć dochód przekraczający 4200 zł (jesienią 2011 r. – 3000 zł). Najbardziej, bo o ok. 47%, zaostrzyły swoją politykę Multibank i mBank, zwiększając minimalny dochód do 5860 zł.
Wymagania zaś dotyczące kredytów w euro wzrosły średnio o ponad 70%, ale w niektórych bankach nawet 2-3-krotnie. Wzrost ten najbardziej odczują klienci Alior Banku, gdzie obecnie trzeba mieć minimum 15 tys. miesięcznie, aby rozpocząć negocjacje. Dla Deutsche Bank PBC i Nordea Bank wymagane minimum to 12 tys. zł.
Jedynie Bank Ochrony Środowiska nie podniósł progu – 3-osobowej rodzinie nadal wystarczy średni dochód 3960 zł, aby otrzymać kredyt w euro na zakup mieszkania o wartości 300 tys. zł.
Źródło: Open Finance









2





