Jednym z deweloperów, którzy stosowali tego rodzaju postanowienia, była poznańska spółka Villa. We wzorcu umowy tego przedsiębiorcy znalazły się m.in. klauzule, zobowiązujące klientów do zakupu mieszkania nawet wtedy, gdy jego cena została podwyższona w związku ze wzrostem stawki VAT lub innych podatków, a także gdy powierzchnia lokalu różniła się do 2,5% od zakładanej w projekcie.
Z kolei we wzorcu umowy spółki Arche z Warszawy było m.in. postanowienie, że przy zmianie powierzchni mieszkania do 3% jego cena pozostaje taka sama, także wtedy, gdy metraż jest mniejszy niż ustalony w umowie. Kontrakt zaś nie przewidywał możliwości rezygnacji z zakupu mieszkania.
„Tymczasem, zgodnie z obowiązującymi przepisami, gdy przedsiębiorca zmienia istotne warunki umowy, do których zaliczają się cena czy powierzchnia nabywanego mieszkania, konsument powinien mieć możliwość odstąpienia od umowy bez ponoszenia z tego tytułu jakichkolwiek kosztów” – czytamy w komunikacie UOKiK.
Za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów prezes UOKiK na spółkę Villa nałożyła karę w wysokości ponad 14 tys. zł, a na spółkę Arche – ponad 90 tys. zł. Decyzje nie są prawomocne przedsiębiorcy, odwołali się do sądu.
Inne niezgodne z prawem praktyki, zakwestionowane przez Urząd to m.in.:
- zastrzeżenia we wzorcu umowy, że w razie rozwiązania kontraktu deweloper zobowiązuje się zwrócić klientowi wpłacone przez niego pieniądze w nominalnej wysokości, czyli dokładnie tyle, ile klient wpłacił;
- postanowienia, które zwalniały przedsiębiorców z odpowiedzialności za przesunięcie terminu oddania lokalu ze względu na wystąpienie niezależnych od nich przeszkód.
W pierwszym wypadku przedsiębiorca mógł obracać pieniędzmi klienta i czerpać z tego korzyści (np. składając je na lokacie bankowej lub finansując bieżącą działalność). Klient zaś pozbawiony był należnych mu korzyści.
Natomiast w drugiej sytuacji spółka powinna przewidzieć możliwość wystąpienia takich okoliczności, jak katastrofy, klęski żywiołowe czy warunki atmosferyczne, uniemożliwiających prowadzenie inwestycji. I zgodnie z prawem, nie mogą one wyłączyć odpowiedzialności przedsiębiorcy.
Warto dodać, że UOKiK systematycznie kontroluje wzorce umów, stosowane zarówno przez deweloperów, jak i spółdzielnie mieszkaniowe oraz towarzystwa budownictwa społecznego, ponieważ ich klienci mają takie same prawa.
Źródło: UOKiK
Czytaj dalej o deweloperach




1


