W ślad za nowelizacją Ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i zmianie Kodeksu cywilnego oraz zmianie Kodeksu postępowania cywilnego z 31 sierpnia 2011 roku, minister sprawiedliwości wydał 17.11.2011 r. rozporządzenie regulujące szczegółowy tryb postępowania komorników w sprawach o opróżnienie lub wydanie nieruchomości.
Rozporządzenie ma ułatwić eksmisje osób, którym sąd nie wskazał w orzeczeniu przemieszczenia do lokalu socjalnego lub zastępczego. Jednak zmiany budzą wątpliwości, ponieważ nowe zasady są niekorzystne dla lokatorów.
Zarówno nowelizacja ustawy, jak też rozporządzenie ma na celu sprecyzowanie warunków eksmisji dla wspomnianych osób. Częściowo się to udało, natomiast wydaje się, iż wątpliwości mają swe źródło w samym fakcie eksmisji, czego nie ukrywają zainteresowani i organizacje pozarządowe. Wnioski o eksmisje osób kierują do sądów powszechnych właściciele budynków:
- gminy,
- spółdzielnie,
- wspólnoty mieszkaniowe,
- właściciele prywatni.
O tym, że każdy lokator może skierować podobny wniosek przeciwko uciążliwemu sąsiadowi już mało kto wie lub z uwagi na powolność działania sądów, strachu przed zemstą sąsiada, tego nie czyni. Czy zatem aktualne rozporządzenie ministra sprawiedliwości zmieni coś w sytuacji eksmitowanych i właścicieli lokali?
Eksmisje na bruk
Przypomnijmy, że do końca sierpnia 2011 r. komornicy mogli eksmitować, na podstawie orzeczeń sądowych, lokatorów do lokali socjalnych lub do pomieszczeń tymczasowych.
Jednak wobec braku jednych i drugich pomieszczeń wyroki chowali do szuflady. Dłużnicy i inne osoby mogli nadal spokojnie mieszkać na koszt pozostałych lokatorów. Powinno się zdawać, że po rezygnacji z eksmisji na bruk i wprowadzeniu pojęcia „pomieszczenia tymczasowego” w 2001 roku sprawy eksmisji zostały rozwiązane. Ale były to płonne nadzieje z dwóch powodów: mieszkań socjalnych – czyli o obniżonym standardzie – raczej ubywało, ponieważ część budynków, w których się znajdowały, wyburzono.
Wprawdzie od kilku lat Rząd poprzez dopłaty zachęcał gminy do budowy lokali socjalnych, ale nie skorzystały one z tej możliwości, bowiem koszt ich budowy wynosi prawie tyle samo, co budynków komunalnych.
| W 2010 roku eksmitowano do pomieszczeń tymczasowych 2 369 osób. Wśród nich znajdują się np. te, które mieszkają w sprywatyzowanych nieruchomościach i nie są w stanie płacić znacznie wyższego czynszu, zaś ich dochód oraz warunki mieszkaniowe nie pozwalają na starania o lokal komunalny. |
|---|
Nowością, po 2001 roku, okazały się pomieszczenia tymczasowe, które miały służyć przez pewien czas lokatorom bez wskazania do lokalu socjalnego. Ustawa określiła ich standard (5 m kw. powierzchni mieszkalnej na osobę, dostęp do wc, również poza pomieszczeniem, do wody i oświetlenia, w tym naturalnego, możliwość zainstalowania urządzeń do gotowania), ale nie podstawę umieszczenia tam najemcy, toteż część komorników odmawiała eksmisji.
Nie wiadomo bowiem, na jakich zasadach i jak długo lokatorzy mieli tam przebywać. Na ogół też właściciele budynków nie posiadali w swych zasobach pomieszczeń o tak niskim standardzie.
Niektóre gminy i spółdzielnie mieszkaniowe radziły sobie, wynajmując na 3 miesiące pokoje w tanich hotelach robotniczych. Po 3 miesiącach eksmitowany, jeśli nie znalazł sobie wcześniej lokum, lądował praktycznie na ulicy. Niektóre gminy – np. Gdańsk czy Łódź, wyszukały w swych zasobach lokale odpowiadające standardowi pomieszczenia tymczasowego i zawierały z eksmitowanym umowę na rok. Ale większość gmin podchodziła biernie do problemów eksmisji, obawiając się przegranych spraw w sądach z powództwa eksmitowanych. Gminy liczyły na zmianę przepisów prawnych poprzez doprecyzowanie warunków najmu pomieszczenia tymczasowego.
Czytaj dalej: Nowe przepisy, nowe problemy



2


