Obecność takiego „lokatora” odkryli u siebie mieszkańcy jednego z komunalnych bloków w Otwocku. Od Zarządu Gospodarki Mieszkaniowej (ZGM), od którego otrzymali lokal domagają się usunięcia grzyba i środków na remont pomieszczenia.
Sprawa jednak nie jest prosta. Według ZGM administratorem budynku jest Otwocka Spółdzielnia Mieszkaniowa (OSM) i to w jej gestii leży rozwiązanie zgłaszanego problemu.
OSM przysłała na miejsce ekipę remontową, która rozkuła ścianę, by wykluczyć pękniecie rury. Jednak po wizycie w zainfekowanym pomieszczeniu inspektor z OSM sugeruje, że bezpośrednią przyczyną powstania grzyba jest niewłaściwe użytkowanie lokalu - zaduch, brak systematycznego wietrzenia, zatkane przewody wentylacyjne. W tej sytuacji wspólnota mieszkaniowa nie czuje się zobowiązana do wykładania środków na interwencję w zagrzybionym mieszkaniu. Chyba, że lokatorzy spróbują zastosować się do zaleceń OSM. Jaki będzie finał czas pokaże. A tymczasem najlepiej ma się … grzyb.
Jak twierdzą specjaliści, najczęstszą przyczyną powstawania pleśni lub grzybów jest zawilgocenie i skraplanie pary wodnej w umiarkowanej temperaturze. Może to być wynik tzw. „mostka termicznego” (miejsca ucieczki pary wodnej – np. źle zaizolowany zimny kont wewnątrz budynku czy cieknąca woda z dachu), złego stanu technicznego budynku lub nieprawidłowej eksploatacji (zbyt szczelne okna, nieregularne wietrzenie, niesprawna wentylacja, niedogrzanie pomieszczeń).
Grzyb znacznie osłabia, a nawet niszczy materiały budowlane. W ostatecznej fazie wypuszcza owocniki, które rozpylają szkodliwe dla zdrowia zarodniki i infekują coraz większe powierzchnie ścian, mebli oraz sufitów. Ich korzenie mogą przerosnąć do „gołego muru” przez tapety, farby, gładzie i tynk, a grzybnia potrafi rozrosnąć się nawet do 14 metrów.
Konieczne więc jest usunięcie pleśni czy grzyba.
Usuwanie pleśni wykonuje się dwoma metodami: mechaniczną, polegającą na zeskrobaniu pleśni z grzybnią oraz chemiczną polegającą na umyciu lub dokładnym spryskaniu miejsca środkiem pleśniobójczym, bądź grzybobójczym
Odgrzybianie ścian natomiast jest bardziej pracochłonne. Należy usunąć fragment tapety, farby i tynku do gołego muru, z metrowym zapasem z każdej strony. Pozostawienie choć odrobiny grzyba lub nieusunięcie przyczyn spowoduje ponowny atak. Jeśli korzenie sięgnęły do muru, należy go dokładnie wyszczotkować, umyć i pokryć detergentem grzybobójczym.




2


