Powódź w przekazach medialnych żyje krótko i w pamięci pozostawia wspomnienia o ewakuowanych ludziach z zalanych budynków.
Po ustąpieniu wielkiej wody życie powraca do normalności i zmusza do znalezienia skutecznych rozwiązań odbudowy siedlisk.
Dla zarządców budynków mieszkalnych kluczowym problemem staje się możliwość przywrócenia im funkcji eksploatacyjnych. Jedną z najważniejszych jest decyzja o konieczności przeprowadzenia osuszania murów.
Opadająca woda z budynków podtopionych przez powódź odsłania zalane wcześniej mury. Proces ten może utrzymywać się przez wiele miesięcy i zależy od tempa opadania wód oraz obniżania się poziomu lustra wód gruntowych.
Zdaniem wielu specjalistów koszt renowacji podtopionego domu może sięgać około 30% wartości pierwotnej kwoty niezbędnej do jego wybudowania.
Do osuszania budynku przystąpić można dopiero po ustabilizowaniu się warunków hydrologicznych poniżej poziomu gruntu i wykonaniu ekspertyzy, czy budynek nadaje się do zamieszkania, wraz z wyszczególnieniem wymaganych budowlanych prac renowacyjnych.
Roboty osuszeniowe są ważnym, ale niejedynym rodzajem takich prac. Można tu wybierać między naturalną metodą odkrywkową bądź metodami sztucznymi (inwazyjnymi i nieinwazyjnymi).
Skuteczność metody odkrywkowej zależy od bieżących warunków hydrologicznych gruntu (względnie niskiego poziomu wód podskórnych i gruntowych). W murach odkopanych fragmentów fundamentów i ścian niemalże aż do wierzchu ław fundamentowych wykonuje się bądź odtwarza izolację poziomą odcinającą kontakt z wilgocią podciąganą kapilarnie.
Sprzyjająca temperatura i niska wilgotność powietrza umożliwiają szybkie obsychanie gruntu i odkopanych stref. Ściany po wyschnięciu murów zabezpiecza się izolacjami pionowymi.
Osuszanie ścian budynków przebiega automatycznie po odcięciu ich od źródła zawilgocenia i założeniu odpowiednich izolacji wodochronnych. Tempo to przyśpiesza intensywna wentylacja, suszenie elektryczne lub też dogrzewanie murów i pomieszczeń.
Czas osuszania i końcowy efekt zależą od wielu czynników:
- początkowego stanu zawilgocenia murów, ich grubości,
- użytego materiału budowlanego,
- wieku konstrukcji,
- stopnia ogrzewania budynku,
- stopnia miejscowego zawilgocenia atmosferycznego,
- tempa odprowadzania wody,
- wentylacji,
- ilości soli obecnej w ścianie itp.
Równolegle wykonuje się prace zapobiegające ponownemu zawilgoceniu murów, a po założeniu izolacji przez jakiś czas muszą być profilaktycznie przestrzegane wymagane procedury eksploatacji piwnic.
Prace odkrywkowe nie zawsze mogą być wykonywane, głównie z powodu wysokich kosztów, uciążliwości wykopów oraz zagrożeń dla stabilności konstrukcji.
Częściej sięga się po sztuczne metody osuszania, w których odtwarzana jest izolacja pozioma murów metodami inwazyjnymi (np. mechanicznymi - odcinkowego podcinania murów, iniekcji i nasączeń, elektroosmozy, promieniowania elektromagnetycznego), względnie nieinwazyjnymi (np. osuszaniem murów gorącym powietrzem, technikami absorpcyjnymi, kondensacyjnymi, mikrofalowymi).
W metodzie mechanicznej w szczeliny murów podcinanych odcinkowo piłami układa się na zakład konwencjonalne izolacje poziome (np. membrany hydroizolacyjne, papę fundamentową, płyty z tworzyw sztucznych bądź wbija specjalnie wyprofilowane nierdzewne blachy chromowo-niklowe, chromowe itp.), następnie strefy takie cementuje się za pomocą pakerów. Na miejsca ich osadzenia na powierzchni muru montowane są izolacje pionowe.
Przy iniekcjach i nasączeniach wprowadza się w głąb muru jedno- lub dwukomponentowe preparaty zamykające kapilary, które wiążą się ze środowiskiem i tworzą izolację poziomą - przeponę oddzielającą „mokry" fragment muru od jego wyższych partii. Systemy iniekcyjne znacznie skracają czas i ułatwiają wykonywanie prac izolacyjnych.
Można je stosować w obiektach czynnych bez przerywania ciągłości pracy oraz uciążliwych ograniczeń komunikacyjnych. Wilgoć zawarta w murach powyżej blokady migruje samoistnie lub w sposób wymuszony przy zastosowaniu metod nieinwazyjnych (osuszanie mikrofalowe, absorpcyjne, kondensacyjne).
|





2


