W Polsce funkcjonuje 9 tys. spółdzielni, które zrzeszają ponad 8 mln członków i zatrudniają ok. 400 tys. pracowników.
Zdaniem posła PSL Stanisława Kalemby żaden z rządów po 1989 r. nie przypisał spółdzielczości określonego miejsca w systemie społeczno-gospodarczym, nie wykazywał też inicjatywy legislacyjnej. Uważa on, że polska spółdzielczość ma złe regulacje prawne, przez co potencjał spółdzielni zmniejszył się o ponad połowę, a jej udział w rynku - czterokrotnie. Eugeniusz Grzeszczak, minister w Kancelarii Premiera, w odpowiedzi przyznał, że spółdzielczość „traktowana wtedy była jako relikt gospodarki nakazowo-rozdzielczej i jako taki próbowano ją stopniowo marginalizować". Podkreślił również, że „silna spółdzielczość to zdaniem rządu niezbędny komponent społeczeństwa obywatelskiego". Dlatego rząd chce uporządkować przepisy dotyczące działalności spółdzielców. Pierwszym krokiem było powołanie w czerwcu międzyresortowego zespołu ds. opracowania założeń do ustawy Prawo spółdzielcze oraz nawiązanie roboczych kontaktów kancelarii z Krajową Radą Spółdzielczą.
Minister zapewnił, że rząd przy tworzeniu nowego Prawa spółdzielczego weźmie także pod uwagę opinie i zalecenia zawarte w dokumentach organizacji międzynarodowych, których Polska jest członkiem (m.in. uchwała ONZ, dokument konsultacyjny KE, tzw. biała księga o przedsiębiorstwach spółdzielczych oraz unijny dokument o promowaniu spółdzielczości europejskiej). Zaznaczył przy tym: „Będziemy chcieli w 2010 r. powołać narodowy komitet ds. obchodów międzynarodowego roku spółdzielczości. Rząd chce, by jego skład i podejmowane inicjatywy przyczyniły się do wspierania i promowania polskiego ruchu spółdzielczego".
Źródło: PAP, bankier.pl
Więcej o spółdzielczości:









2





