Spółdzielczość mieszkaniowa w szponach prawa

Jacek Sawicki  |  19.08.2010  |  2

W ostatniej dekadzie prawo spółdzielcze poddano dziewięciokrotnej nowelizacji i korekcie w oparciu o dwa wyroki Trybunału Konstytucyjnego, a ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych - dziesięciokrotnej nowelizacji i siedmiokrotnym jego wyrokom.

Istnienie spółdzielczości mieszkaniowej w Polsce i sfera jej działalności, podobnie jak innych organizmów społecznych i gospodarczych, z wielu powodów podlega permanentnym regulacjom prawnym. Dobrze, gdy oddziaływanie przepisów prawnych korzystnie wpływa na komfort życia mieszkańców i ułatwia administrowanie mieniem spółdzielczym. Źle, gdy prawo to staje się źródłem kłopotów: zarzewiem konfliktów społecznych, udręką dla zarządców, którzy muszą podporządkowywać się ich regułom. Złe zmiany przekładają się na niekorzystne postrzeganie spółdzielczości mieszkaniowej przez społeczeństwo - do takich wniosków dochodzi się po lekturze materiałów, które redakcja „Administratora" otrzymała z Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych.

Na majątek zarządzany przez spółdzielczość mieszkaniową łakomie zerkają rozmaite grupy interesu, co pośrednio uaktywniają częste zmiany przepisów prawa. Choć ta forma własności istnieje w społeczeństwie polskim już od ponad 100 lat, to na fali transformacji ustrojowych niejednokrotnie niesłusznie poddawana była osądom oddającym tylko negatywne postrzeganie epoki PRL. Taka formuła myślenia częstokroć już w zarodku dusiła uczciwą wolę tworzenia na posiedzeniach sejmowych komisji roboczych przepisów spójnych i klarownych. Efektem kompromisów między zwolennikami, a przeciwnikami „dobrego" prawa stawały się buble prawne doraźnie poprawiane w trybie wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Analizę stabilności i spójności prawa regulującego spółdzielczość mieszkaniową w wystarczającym stopniu oddają losy dwóch obowiązujących do dzisiaj najważniejszych dla niej aktów prawnych, tj. ustawy z dnia 16.09.1982 r. Prawo spółdzielcze (Dz.U. nr 30 z dnia 6.10.1982 r., poz. 210) oraz ustawy z dnia 15.12.2000 r. o spółdzielczości mieszkaniowej (Dz.U. nr 4 z dnia 23.01.2001 r., poz. 27).

Częstotliwość zmian we wskazanych przepisach prawa na przestrzeni ostatniej dekady była wyjątkowo obfita. Prawo spółdzielcze poddano dziewięciokrotnej nowelizacji i korekcie w oparciu o dwa wyroki Trybunału Konstytucyjnego, a ustawę o spółdzielczości - dziesięciokrotnej nowelizacji i siedmiokrotnym wyrokom TK. Realizacja takiego prawa jest oczywistą koniecznością i jego zapisy codziennie przestrzegane są przez pracowników administracji spółdzielni. Tylko nieliczni - silniejsi własnym autorytetem - zdobywają się na publiczne słowa konstruktywnej krytyki. Takim głosem o poprawę tej jakości stał się referat programowy Grzegorza Abramka i Jana Sułowskiego z Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych nt. „Stabilność i spójność prawa, a działalność spółdzielni mieszkaniowych". Autorzy zwracają uwagę na konsekwencje licznych nowelizacji prawa, w tym na fakty, że:

1. Wielokrotne nowelizowanie ustaw przyczynia się do utraty spójności aktów prawnych i do powstawania sprzeczności w ich brzmieniu. Dobitnym przykładem może być art. 18 § 2 pkt 3 i art. 31 Prawa spółdzielczego w brzmieniu obowiązującym do 31.07.2007 r., gdzie czytamy:

  • art. 18 § 2 pkt 3 [Członek spółdzielni ma prawo] otrzymania odpisu statutu i regulaminów, zaznajamiania się z uchwałami organów spółdzielni, protokołami obrad organów spółdzielni, protokołami lustracji, rocznymi sprawozdaniami finansowymi, umowami zawieranymi przez spółdzielnię z osobami trzecimi;
  • art. 31 Zarząd spółdzielni powinien wydać każdemu członkowi na jego żądanie odpis obowiązującego statutu oraz umożliwić zaznajomienie się z regulaminami wydanymi na podstawie statutu.

Sprzeczności te mogą być usunięte jedynie w ramach wykładni już nie gramatycznej, ale innych jej rodzajów. Skutkiem tak sformułowanych przepisów są nie tylko powszechne błędy w zarządzaniu spółdzielniami mieszkaniowymi, ale też coraz częstsze rozbieżności w orzecznictwie sądowym.

2. Nieścisłości ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych samoistnie zostały wygenerowane jeszcze w latach III kadencji Sejmu RP (lata 1997-2001). Uchwalona ustawa zawierała hybrydowe kompromisy, które niweczyły ciekawe i konstruktywne pomysły jakie pojawiały się w trakcie jej opracowywania, takie jak np.:

  • propozycje nowelizacji ustawy Prawo spółdzielcze, gdzie postulowano o zapisy zakazujące członkostwa pracowników w radach nadzorczych spółdzielni;
  • w zakresie przekształceń własnościowych propozycje wykorzystania właściwości statutów do określania ich warunków, co odpowiadałoby zasadom demokracji spółdzielczej i jako jedyne rozwiązanie nie budziło wątpliwości natury konstytucyjnej;
  • jednomyślność uprawnionych w ramach nieruchomości, która miała stać się przesłanką przeniesienia własności lokali;
  • precyzyjnie sformułowane zasady podziału spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu na żądanie członka i łączenia praw do sąsiadujących lokali, która to regulacja do dnia dzisiejszego nie została ujęta we właściwej formie w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych.
  • propozycje uregulowania stosunków własnościowych w spółdzielniach mieszkaniowych na mocy odrębnej ustawy.

Tu należy dodać, że planowano rozwiązania, które unormowałyby prawo własności lokalu mieszkalnego. Przewidywano podział działek ewidencyjnych z mocy prawa. Dla osób, które chciałyby posiadać spółdzielcze prawo do lokalu przepisy stwarzałyby możliwe zrzeczenie się własności lokalu w zawitym terminie 3 miesięcy od daty wejścia w życie ustawy. Spółdzielnia miała sprawować zarząd nieruchomością do daty podjęcia przez wspólnotę mieszkaniową uchwały o wyborze zarządu. Projekt taki miał wpisać się w program powszechnego uwłaszczenia obywateli i „w praktyce dokonać zaspokojenie ok. 2 do 3 mln obywateli w ramach programu powszechnego uwłaszczenia".

3. O błędach uchwalonej przez Sejm ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych najwymowniej zaświadczało automatyczne wręcz uchylenie dużej ilości przepisów ustawy Prawo spółdzielcze, co doprowadziło do wyeliminowania przedłużonego do 10 lat okresu przedawnienia roszczeń z tytułu wkładów w spółdzielniach mieszkaniowych (art. 211) i poddanie ich ogólnej regulacji art. 29 § 1 przewidującej 3 letni okres przedawnienia.

4. O złych zapisach pierwotnej ustawy dowodzi także fakt, że jeszcze przed datą wejścia w życie zasadniczej części jej przepisów (30 marca 2001 r.) wpłynął projekt ustawy o jej zmianie mający na celu „ustanowienie pełnej spójności systemowej w traktowaniu członków spółdzielni". Ustawę o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych uchwalono 28.08.2001 r., jednakże nie weszła w życie wobec wniosku złożonego przez Prezydenta RP o jej ponowne rozpatrzenie. Można jedynie dodać, że wśród wielu przepisów zawierała też normy przewidujące nieodpłatne nabycie własności przez najemców tzw. byłych mieszkań zakładowych, która to koncepcja została wprowadzona do ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych w 2007 r., a następnie zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny w ostatnim wyroku.

5. Obarczone błędem zapisy ustawy weryfikował na wokandzie TK. Tak było w przypadku art. 46 ust. 1, który przewidywał, że w wypadku przeniesienia własności lokalu, do którego przed dniem wejścia ustawy w życie przysługiwało nabywcy spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego, wpłata z tytułu nabycia prawa własności nie mogła przekraczać kwoty stanowiącej równowartość 3% aktualnej wartości rynkowej lokalu. W uzasadnieniu wyroku z dn. 29.05.2001 r. (sygn. akt K 5/01), Trybunał uznał, że „choć spółdzielnia jest w sensie formalnym właścicielem określonych rzeczy i podmiotem praw majątkowych, to jej majątek należy do zbiorowości jej członków (...) a korporacyjny i wspólnotowy charakter spółdzielni nie uzasadniał tezy, jakoby w okresie jej istnienia członkom spółdzielni przysługiwało prawo do żądania oddania im na własność określonych składników majątku spółdzielni"(...)

6. W grudniu 2002 r. gruntownie znowelizowano ustawę (Dz.U. nr 240/2002 poz. 2058). W jednym z uzasadnień dla tych zmian zapisano, że zmienione przepisy zastępują w tym akcie prawnym „przepisy niejednoznaczne, nieprecyzyjne, nastręczające liczne trudności interpretacyjne, a nawet błędne i szkodliwe". Skorygowano niemalże wszystkie 55 artykułów nowelizowanej ustawy, a ponadto między sąsiadującymi już artykułami nadpisywano nowe. Nowela przywróciła możliwość ustanawiania spółdzielczych własnościowych praw do lokali. Zmieniono w niej jednak zapisy o ilości i nazwach spółdzielczych ograniczonych praw rzeczowych. W miejsce spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego i spółdzielczego prawa do lokalu użytkowego pojawiło się spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. W tekście zabrakło jednak norm przewidujących ich regulację przepisami prawa spółdzielczego. Unormowała ten błąd dopiero nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego (Dz. U. nr 172 z 2.07.2004 r., poz. 1804), która w art. 10 po półtora roku zreflektowała się, że istniejące w dniu 14 stycznia 2003 r. własnościowe spółdzielcze prawa do lokalu mieszkalnego, spółdzielcze prawa do lokalu użytkowego (w tym garażu, oraz prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej) są spółdzielczymi własnościowymi prawami do lokalu, o których mowa w rozdziale 21 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, a w art. 12 pkt. 1 uznała dotąd prowadzone księgi wieczyste dla własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego, spółdzielczego prawa do lokalu użytkowego i prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej za księgi wieczyste prowadzone dla spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, chociaż w wydrukach z Centralnej Ewidencji Ksiąg Wieczystych pozostało uprzednie nazewnictwo.

7. Kolejny poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych pojawił się pod koniec 2003 r., a uzasadniały go fakty obecności w istniejącym dokumencie wielu przepisów niejednoznacznych i nieprecyzyjnych, które nadal nie zostały dostosowane do wyroków TK. Sejm przyjął przygotowywane przez półtora roku propozycje zmian w ustawie nowelizując ją 3.06.2005 r. (Dz. U. nr 122 z 7.07.2005 r., poz. 1024) i wprowadził do ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych ponad 30 zmian, w tym regulacje Prawa spółdzielczego w zakresie praw i obowiązków członków oraz odpowiedzialności członków organów spółdzielni. W następnej kadencji Sejm znowu rozpoczął prace nad kompleksową nowelizacją ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. W tamtym okresie jeszcze dwukrotnie TK uchylał obowiązywanie niektórych przepisów (wyroki TK Dz.U. nr 260/2005 poz. 2184 oraz Dz.U. nr 165/2006 poz. 1180) uzasadniając zastrzeżenia.

8. Ustawa nowelizująca z dnia 14 czerwca 2007 r. (Dz. U. nr 125, poz. 873 z 2007 r.) znowu wprowadziła kolejne kilkadziesiąt zmian, a następnie - z wielu względów - w części została zaskarżona do TK. Zaczęła obowiązywać nie z prawnie przyjętym 14.dniowym okresem vacatio legis, ale z 19.dniowym.

9. Ustawa mimo wielokrotnych nowelizacji nadal nie odpowiada standardom konstytucyjnym. M.in. do dnia dzisiejszego nie wprowadzono w pełnym zakresie zaleceń zawartych w postanowieniu Trybunału Konstytucyjnego z 29.06.2005 r. (sygn. akt S 1/05) oraz wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 17 maja 2006 r. sygn. akt K 33/05), a dyspozycją wynikającą z obu dokumentów było wskazanie ustawodawcy konieczności ujednolicenia przepisów odnoszących się do ochrony lokatorów, tj. obowiązku zachowania jednolitości zasad postępowania w sprawach zmian w wysokości opłat za użytkowanie mieszkań, kształtowanych przepisami ustawy o ochronie praw lokatorów oraz ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.

Reasumując, rozpatrywanie zmian prawa w aspekcie roli spółdzielczości mieszkaniowej w poprzednim ustroju społeczno-politycznym w efekcie długofalowym może doprowadzić do nieodwracalnych negatywnych konsekwencji, których jeszcze można uniknąć, dlatego też ważnym jest, aby w procesie tworzenia prawa:

  • w sposób poważny i merytoryczny odnosić się do uwag zgłaszanych przez podmioty, których uchwalane przepisy mają dotyczyć;
  • unikać sytuacji, w których uchwalane przepisy dotyczące określonych spraw, są regulowane odmiennie w różnych aktach prawnych rangi ustawowej [Prawo spółdzielcze, ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych, ustawa o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. z 2005 r., nr 31, poz.266 z późn. zm.)], albowiem odmienność ta w sposób nieuchronny prowadzi do powstawania niezgodności i sprzeczności, skutkujących burzeniem spójności przepisów jednej ustawy z innymi ustawami, dotyczącymi szeroko pojętej sfery mieszkalnictwa;
  • respektować zasadę równości sytuacji prawnej spółdzielni mieszkaniowych na tle innych spółdzielni, np. w zakresie swobodnego (stosownie do postanowień statutu) kształtowania swych organów jak i zasad ich funkcjonowania;
  • zaniechać wprowadzania w procesie legislacyjnym - „pod płaszczykiem nowelizacji" rozwiązań i przepisów, których treść nie była objęta żadnym z projektów zmian skierowanych do Komisji sejmowej.

Kontynuowanie dywagacji prawnych przy nieprzestrzeganiu powyższych podstawowych reguł poprawnej legislacji jest stratą czasu i nie rozwiązuje problemu. Skutki złego prawa objawiają się w jego destabilizowaniu i braku spójności. Już nie symptomatyczna ale wyraźna krytyka fundamentalnych rozwiązań całości ustawy wraz z jej nowelizacjami (którą wsparli również jej wcześniejsi zwolennicy, eksperci sejmowi, medialni oraz autorytety prawnicze) stanowi czytelny sygnał, żeby w pracach legislacyjnych korzystać nie tylko z etatowych oponentów ale również z opinii ekspertów i praktyków życia gospodarczego. Na obecnym etapie ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych nie powinna już być nowelizowana. Należy ją napisać od nowa wypracowując również koncepcję dalszego istnienia spółdzielczości mieszkaniowej w Polsce.

Zapraszamy naszych czytelników do komentowania tez artykułu...


Więcej o problemach spółdzielczości:

Obrona spółdzielców

Irena Scholl | Administrator nr 7-8/2010
Poznajemy kulisy wniesienia przez Samorząd Regionalny Członków Spółdzielni Mieszkaniowych „Wielkopolska” w Poznaniu skargi do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie legislacji dotyczącej spółdzielni mieszkaniowych. więcej »

 

Wielkopolska przeciera nowe szlaki

Irena Scholl | Administrator nr 7-8/2010
Rozmowa z prof. Hubertem Izdebskim z Instytutu Nauk o Państwie i Prawie UW na temat skargi na polską legislację dotyczącą spółdzielni mieszkaniowych, jaką złożył Samorząd Regionalny Członków Spółdzielni Mieszkaniowych „Wielkopolska" do Europejskiego... więcej »

 

Paradoks współistnienia. Jak prawo przystaje do spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych

Sabina Augustynowicz | Administrator nr 6/2010
Wspólnoty w spółdzielniach mieszkaniowych wciąż nie są popularne, choć prawo umożliwia ich tworzenie. W oparciu o wymienione przypadki koegzystencji takich wspólnot z zarządami spółdzielni autorka zwraca uwagę na istniejące sprzeczności prawne. więcej »

 

Spółdzielczość a prawo

Ryszard Orzeł | Administrator nr 1-2/2010
Autor artykułu stawia tezę, że aktualne działania legislacyjne powodują radykalne zmniejszenie kompetencji wszystkich oficjalnych organów przedstawicielskich w spółdzielniach - aż po ich marginalizację. więcej »

 

Zebrania przedstawicieli w spółdzielniach mieszkaniowych

Paweł Puch | Administrator nr 3/2010
Od kilku lat istnieje spór, czy zebrania przedstawicieli działają legalnie, czy bezprawnie, i czy podejmowane przez nie uchwały są ważne. Opinię w tej sprawie wydało ostatnio Ministerstwo Infrastruktury - zbiegła się ona w czasie z precedensowym wyrokiem Sądu... więcej »

Komentarze

(2)
jim | 22.06.2011, 17:04
zlikwidowac krajowa rade spoldzielcza i zwiazek rewizyjny spoldzielni mieszkaniowych bo to najwieksze zlo na czele z JERZYM JANKOWSKIM
Property Manger | 01.08.2011, 13:10
Krajowa Rada Spółdzielczości i Związek Rewizyjny - to grono osób rozdających sobie nieruchomości i poszukujących dobrego stanowiska- zwłaszcza tych nieruchomości, które były zakładowymi budynkami (tam, gdzie zakłady uległy likwidacji w drugiej połowie ub. stulecia) i lokatorzy poniesili wkłady budowlane odpowiednie na budowę swoich lokali ( np.przy ul. Wandy 11 w Warszawie- a osoby które zagarnely to mienie- są 'wysoko ' w Krajowej Radzie Spółdzielczości!!!) . To karygodne okradanie społeczności lokalnej- zagarnięcie cudzego mienia i to w oparciu o decyzje dwu- trzyosobowe, póxniej podparte decyzją administracji publicznej o np. UŻYTKOWANIU nieruchomości. Ba nawet wypisy z rejestrów , niezgodne z faktycznym stanem prawnym - sąd uznał takie papiery trzyosobowej spółdzielni PRACY ( dopisała sobie póxniej zarządzanie i nieruchomościami)- za właściwe, żeby odebrać ludziom garaże na tej posesji.

KRS i ZR - to zwykle ciało doradcze - seniorów , b. prezesów, księgowych, wieloletnich członków rad nadzorczych i ich krewnych- nie mających żadnego innego interesu jak zarobkowanie przy tzw. lustracji, lub obsadzenie swoimi znajomymi stanowisk w zarządzie jakiejś tam skontrolowanej przez nich spółdzielni. Często to są znajomi - prezesów kontrolowanych przez nich spółdzileni mieszkaniowych.

Zarządy- aby uzyskać absolutorium i pracę zatrzymać sobie na następny rok - podpierają się tymi rzekomymi ekspertyzami, lustracjami i ich opiniami - znajomków z Krajowej Rady Sp lub Zw Rew.



Co do proponowamnych zmian w ustawie o sm- niektóre są wręcz konieczne w trybie pilnym.

Spółdzielniemieszkaniowe powinny być maks. liczące do ok.1000 członków ( odpowiadająca tej liczbie ilość lokali mieszkalnych w spółdzielniach, zarządzanych przez daną spółdzielnię i jej zarżąd). Jakiekolwiek obecnie nowe inwestycje na terenach istniejących od dawna spółdzielni mieszkaniowych - to okradanie pozostałych, wieloletnich członków spółdzielni, którzy odpowiednio wnosili opłaty i podatki za grunty -a w nowej wizji zarządów i rad nadzorczych (oni przygotowują uchwały na doroczne zebranie walne) przeznacone zostaną te grunty pod nowe budownictwo- gdy obecnie prawnie istniejący brak mozliwości ustanowiania spółdzielczych własnościowych praw do nowobudowanego lokalu powoduje , że nowi lokatorzy wybudowanych lokali na tym placu np. dawnym placu zabaw dla dzieci lub parkingu - 'wydartym innym sopółdzielcom'- stają się od razu własicicilami tych lokali i udziałowcami w prawie do gruntu ( CZYLI WYPRZEDAŻ MAJĄTKU TRWAŁEGO POZOSTAŁYCH SPÓŁDZIELCÓW- gruntu) . Zarządy spółdzielni wręcz usilnie prą (planują zabudowy, zagęszczanie osiedli plombami- zmniejszając wartośc na rynku istniejących od lat domów wielolokalowych, i pozbawiając stare budownictwo miejsc parkingowych), dążą aby zabudować każdy wolny skrawek trawnika- bo MAJĄ z tego powodu super premie (SILNA MOTYWACJA -drugie pensje podczas budowy- choćby nie mieli uprawnień budowlanych, a kto za nich wykonuje tę pracę lub/i czlonków zarządu równocześnie???) - i ani nie myślą budować dla dawnych spółdzielców parkingów wielopoziomowych (zysk z takiej inwestycji- żaden- jak w finansach publicznych!!!). Zysk - to dodatek do funduszu remontowego - w wysokości często niższej niz wartośc rynkowa tego gruntu przed jego zabudową w Warszawie.

Sprzedaż gruntów niezabudowanych innemu developerowi- przyniosłaby większy zysk netto niz z takiej inwestycji prowadzonej przez ZARZADY i RADY NADZORCZE. A jakie przy tym wykonawstwie interesy- Ho -Ho! Członkowie rad nadzorczych zakładją firmy w innych miastach - wystarczy poczytać treść z KRS-u podając te same nazwiska i imiona, firmy budowlane mają szwagry i inni powinowaci tych decydentów.



Na całym cywilizowanym świecie (na koszt spółdzielni! - wybrany adwokat/odradca- gdy choćby 10 osób jest innegio zdania) lokatorzy mogą nie zgadzać sie z takimi przesięwzięciami - a tu w Polsce w dużych spółdzielniach ( mających w zasobach po kilka tysięcy mieszkań) - zaskarżenie uchwałyWZ - to koszty ponosi osoba skarżąca, ale za pomysły Rad i członków zarządu, reprezentowanych przed sądami przez adwokatów lub radców prawnych- płaci Spółdzielnia- czyli również ten skarżący w jaiejś częsci. Nie ma tu żadnej odpowiedzialnści materialnej członków zarządu - a wystarczy porównac jak jest w spółkach prawa handlowego- jak było i dlaczego to właśnie zmieniono na pocżatku lat 90-tych. Prezesi i członkowie zarządu winni miec umowy kontraktowe - na rok - od 1 lipca na 12 miesięcy- dopiero po kilku latach mogliby dostawać inne- zgodnie z kodeksem pracy i prawem spółdzielczym. I nie ma to nic do prowadzonych przez spółdzielnię nowych inwestycji- można aneksem do takiej umowy wydłużyć ją najwyżej do końca roku kalendarzowego, pod warunkiem,że będzie jeszcze jedno zebranie walne WZ tych spółdzielców - nadzwyczajne po tym wiosennym.

Takie rozwiązanie sprzyjałoby wcześniejszym zwolywaniu Walnego ( zwykle to ma miejsce w czerwcu- a bilans gotowy jest już w marcu) Zgromadzenia, aby czlonkowie zarządu nie zostawali z dnia na dzień bez pracy.

.Brak równiez kompatybilności przepisów u o sm z przepisami ustawy o przekształceniu prawa uzytkowania wieczystego w prawo własności- własnie dla tak wieloliczebnych spółdzielni ( MOLOCHÓW), gdzie przecietny spółdzielca traktowany jest jedynie jako 'mięso armatnie' do głosowania nad uzyskaniem absolutorium przez czlonków zarządu. Uczestniczę czasem w zebraniach doradczo- na np. 3500 uprawnionych do głosowania stawia się na zebranie 300 członków- ale regulamin ( tzw. 2 termin) zezwala uznać ,że te zebrania - WZ są ważne i można podejmowac uchwały - przygotowane i projektowane przez zarząd oraz radę nadzorczą takiej spółdzielni.

Potrzebne jest grono biegłych rewidentów, którzy pomoga skontrolować czy plany wpływów i wydatków

( głownego ksiegowego) na kolejny rok obrachunkowy sa własciwe i jednoczęsnie wykaża kontrolując alternatywne rozwiąznia ( oszczędności, zwiększenie wpływów, odpowiednie lokaty, rezerwa etc) w swoich opracowaniach lustracyjnych. Walne Zgromadzeni winno otrzymywac conajmniej 2 wersje - aby członkowie sp. mieli możliwość wyboru. Analiza rynku zawsze ma SWOT czyli słabe i mocne strony dla kazdej wersji.

Furtka zaskarżania do sądu tak podjetych uchwał ( czasem kilka głosów przeważa tylko- rada nadzorcza głosuje sama na siebie też - jnp. SM Słuzew nad Dolinką)- to już będą koszty prywatne spółdzielcy, a obrona - to koszty nie ponoszone przez pomysłodawcę ( uzbrojonego w zatrudnionego przez prezesa radcę lub adwokata na koszt spółdzielni), lecz znowu m. innymi tego skarżacego spółdzielcy.

Czy zmiana tych nawyków ( rola mediów) i regulacja prawna niedopuszczająca takiej sytuacji - jest aż taka trudna???
   1 / 1   
Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Administrator24.info... dowiedz się więcej »
Zapisz się na bezpłatny newsletter!
Najnowsze informacje na Twoją skrzynkę:
IGN: Co trzeba zmienić w zawodach związanych z rynkiem nieruchomości?

IGN: Co trzeba zmienić w zawodach związanych z rynkiem nieruchomości?

Wśród zawodów związanych z rynkiem nieruchomości pojawiają się pewne sytuacje wskazujące, iż regulacje tych zawodów nie są w pełni sprawne i zdarza się, że...
Trwa dyskusja nad deregulacją zawodu zarządcy i pośrednika w obrocie nieruchomościami.
Czy jesteś:
Witam, Odpowiadając na Pańskie...
Waldemar_Wasik  |  21.05.2012, 11:15  |  2
Niestety nie mam dla Pani dobrej...
Waldemar_Wasik  |  15.05.2012, 12:02  |  2
Ciężko odnosić się do poczynań...
jkowszuk  |  08.05.2012, 15:08  |  2
Proszę zwrócić uwagę na Polską Normę...
jkowszuk  |  24.04.2012, 15:33  |  3
DEREGULACJA RZECZOZNAWCY MAJĄTKOWEGO - to...
beko  |  18.04.2012, 11:41  |  1
Dzien dobry, mieszkam na ślasku w...
wercia  |  02.03.2012, 11:02  |  5
Od kiedy liczy się 3-letnia rękojmia na...
Administrator  |  10.02.2012, 12:17  |  4
Zgodnie z księgą wieczystą i aktem...
kay62  |  05.03.2012, 18:03  |  4
Licencje do nr 950 dostawali wszyscy,...
witek63  |  12.03.2012, 21:16  |  4
Witam, Sytuacja wygląda tak:...
twarzu  |  05.03.2012, 16:56  |  3

Porady eksperta (video)

Wyświetleń: 694|Ocena: 0.0
4/2012

Aktualny numer:

Administrator 4/2012
W miesięczniku m.in.:
  • - GIODO o ochronie danych osobowych
  • - Remont a brak gotówki
Zobacz szczegóły
Zapraszamy do lektury nr 4/2012

Zapraszamy do lektury nr 4/2012

Zapraszamy do lektury najnowszego numeru "Facility Management".

Kalendarium

 - Maj 2012
PNWTŚRCZWPTSOBND
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
POLYGON POLAND Sp. z o.o. - Światowy lider w osuszaniu POLYGON POLAND Sp. z o.o. - Światowy lider w osuszaniu Firma Polygon jest liderem na międzynarodowym rynku usuwania szkód powstałych na terenie nieruchomości i ich wyposażeniu, jak i w...
POLECANE PUBLIKACJE
Dom Wydawniczy MEDIUM Rzetelna Firma
Copyright © 2011 - 2012 Dom Wydawniczy MEDIUM. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl