Taką wspólnotę potocznie nazywa się małą wspólnotą mieszkaniową.
Rozróżnieniem między małą a dużą wspólnotą mieszkaniową jest więc liczba lokali w danej wspólnocie. Należy jednak zwrócić uwagę, że dla określenia czy mamy do czynienia z małą czy dużą wspólnotą mieszkaniową nie jest istotne, ile lokali w nieruchomości zostało wyodrębnionych, a ile przewidziano ich do wyodrębnienia.
Warto podkreślić, że mała wspólnota może stać się dużą wspólnotą mieszkaniową w sytuacji, gdy np. w budynku jest siedem lokali i następuje przebudowa strychu lub innej części nieruchomości wspólnej na kolejny lokal lub gdy w wyniku nadbudowy powstaje kolejny lokal lub lokale.
Sposób podejmowania decyzji
W takiej małej wspólnocie mieszkaniowej nie ma zarządu w rozumieniu ustawy o własności lokali. Nie ma też uchwał i całej procedury ich podejmowania, gdyż nie są to instytucje przewidziane przez przepisy kodeksu cywilnego i kodeksu postępowania cywilnego o współwłasności, a właściciele podejmują decyzję w formie zgody na jej dokonanie.
Nie ma też obowiązku zwoływania zebrań, a właściciele lokali zarządzają nieruchomością wspólną sami.
Zatem zgoda na dokonanie określonej czynności nie wymaga dopełnienia takich formalności, jak podjęcie decyzji w dużych wspólnotach mieszkaniowych. Jednak tak jak w dużej, tak i w małej wspólnocie mieszkaniowej zarząd nieruchomością wspólną wymusza współdziałanie z innymi właścicielami lokali.
Przy podejmowaniu decyzji istotne jest rozróżnienie czynności zwykłego zarządu i czynności ten zwykły zarząd przekraczających. Pojęcia „czynności zwykłego zarządu" i „czynności przekraczające zwykły zarząd" występują zarówno w kodeksie cywilnym, jak i kodeksie rodzinny i opiekuńczym, a także kodeksie postępowania cywilnego oraz w ustawie o własności lokali. Jednak w żadnym z wymienionych aktów prawnych nie pojawiają się definicje tych pojęć.
Oczywiście nie wynika to z błędów ustawodawcy, ale jest jego świadomym działaniem, gdyż granica między czynnościami zwykłego zarządu a czynnościami je przekraczającymi jest bardzo płynna, a ponadto w dużej mierze zależy od okoliczności danego przypadku.
Bardzo często o tym, czy dana czynność mieści się w pojęciu zwykłego zarządu, czy też wykracza poza jego zakres, decydują okoliczności konkretnego wypadku, a nie sama czynność jako taka.
W efekcie oceniając daną czynność czy uprawnienie w kontekście zwykłego zarządu, oceniamy je zawsze w odniesieniu do konkretnej sytuacji prawnej oraz okoliczności dokonania tej czynności.
Istotne znaczenie ma też powtarzalność danej czynności. Przyjmuje się, że pojęcie zwykłego zarządu oznacza podejmowanie bieżących spraw związanych ze zwykłą eksploatacją rzeczy i utrzymaniem jej w stanie niepogorszonym w ramach aktualnego jej przeznaczenia.
Jak wynika z uregulowań kodeksu cywilnego, do czynności zwykłego zarządu potrzebna jest zgoda większości współwłaścicieli liczona według wielkości udziałów. Przy braku takiej zgody każdy ze współwłaścicieli może żądać upoważnienia sądowego do dokonania czynności.
Do czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli (jednomyślność). W przypadku braku takiej zgody współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie, mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli.
Czytaj dalej: Gdy brak zgody



2


