Brak jakichkolwiek zabezpieczeń przeciwwilgociowych budynków był dawniej i jest obecnie przyczyną stałego zawilgocenia piwnic i ich ciągłego porażenia biologicznego.
Opierając się na analizie poziomu wezbrań Odry w jej górnym odcinku, tzn. w Raciborzu, Opolu i Wrocławiu, stwierdzono, że przyczyną powodzi zazwyczaj były zbyt obfite opady latem, a w lutym i marcu - roztopy.
W XVIII wieku pod wpływem panowania prusko-habsburskiego na Śląsku wykształcił się określony styl i sposób budowania kamienic w centrach miast. Budynki wówczas wznoszone miały pełne podpiwniczenie ze stropem odcinkowym, najpierw łukowym, a następnie płaskim - typu Kleina. Grubości ścian piwnicznych przeważnie wynosiły dwie, dwie i pół cegły. Stropy wyższych kondygnacji oparte były na belkach drewnianych.
Ławy fundamentowe w budynkach powstających po ok. 1860 r. były ceglane, schodkowe. W tym okresie nie stosowano izolacji przeciwwilgociowych - zastępowano je we wczesnych latach XX w. systemem drenaży. Wrocław miał najlepiej rozwinięty system drenaży w całej Europie.
Należy zaznaczyć, że izolacje przeciwwilgociowe zaczęły powstawać w budynkach nowo wznoszonych dopiero po 1920 r. Ich trwałość oceniano wówczas na 15-30 lat. Można zatem przyjąć, że podczas powodzi z 1997 r. w większości starych, wielomieszkaniowych budynków komunalnych były niesprawne zabezpieczenia przeciwwilgociowe lub nie było ich wcale.
Działanie wody w zalanym budynku
Woda znajdująca się w pomieszczeniach piwnicznych, a często i na parterze budynków (gdy nie ma możliwości jej wypompowania), nawet w ciągu kilku dni powoduje całkowite nasączenie kapilar w przegrodach ceramicznych.
Przez większą część roku w pomieszczeniach piwnicznych (nieogrzewanych) w budynkach wielomieszkaniowych, których zagłębienie wynosi ok. 2,5 m poniżej poziomu gruntu, temperatura powietrza oscyluje w granicach 10-12°C (w okresie, w którym możliwe jest osuszanie).
Po zalaniu wodami powodziowymi poziom zawilgocenia ścian piwnic tych budynków, przy braku lub tylko częściowo sprawnych izolacjach, od początkowej wartości zawilgocenia wynoszącej najczęściej od 4 do 10% wilgotności masowej podnosi się do wartości pełnego nasycenia, czyli 22-24%, przy względnej wilgotności powietrza wewnątrz pomieszczeń piwnicznych w granicach 70-80%.
________________________________________reklama________________________________________
________________________________________reklama________________________________________
Nawet przy założeniu pełnej sprawności izolacji przeciwwilgociowych pełne naturalne wyschnięcie ścian do wartości 4% wilgotności masowej w przedstawionych wyżej warunkach nastąpi po ok. 13 latach.
Jeśli dodatkowo weźmiemy pod uwagę, że spełnienie tych warunków dotyczy niespełna połowy roku kalendarzowego, pełne naturalne wysuszenie przegród w piwnicach nastąpi co najmniej 6 lat później.
Czytaj też: Metody osuszania budynków
Powódź hydrogeologiczna
Charakterystyka
Za powódź uważa się najczęściej zalanie budynku (lub jego części) przez występujące z brzegów rzeki, topniejący śnieg itp. Literatura fachowa wyróżnia jeszcze jeden rodzaj powodzi - tzw. powódź hydrogeologiczną. Jest ona o tyle niebezpieczna, że niewidoczna.
Powódź hydrogeologiczna ma miejsce wtedy, gdy w danym rejonie następuje zmiana stosunków hydrogeologicznych. Zdarza się, że w piwnicach budynków uważanych przez wiele lat za suche (wyposażonych w sprawne izolacje przeciwwilgociowe - nie przeciwwodne) na podłogach pojawia się zawilgocenie, a następnie woda, w niektórych wypadkach dochodząca do wysokości kilkudziesięciu centymetrów ponad poziom posadzki.
Takie zjawiska utrudniają lub uniemożliwiają dotychczasową eksploatację budynku lub określonego obszaru zabudowy oraz są przyczyną określonych strat materialnych.
Powodzie jako zjawisko hydrologiczne w przeważającej liczbie wypadków spowodowane są niewłaściwą gospodarką zasobami wodnymi. Na terenach o zmiennych warunkach hydrologicznych izolacje ścian piwnicznych powstających budynków powinny być projektowane jako przeciwwodne lub należy świadomie zrezygnować w takich budynkach z ich podpiwniczenia.
Powodzie hydrogeologiczne powinno się traktować jak klęski żywiołowe na równi z powodziami następującymi po nasilonych opadach lub roztopach.
Tego typu powodzie mogą występować np. w centrach miast, gdzie powstają budynki z wielopoziomowymi garażami podziemnymi - mogą one zmieniać się okresowo w budynki piętrzące dla spływających wód gruntowych i powodować podtapianie piwnic okolicznych, najczęściej historycznych budowli.
Powodzie hydrogeologiczne pojawiają się niezauważalnie. Najczęściej rozwijają się bardzo powoli.
Pierwszą barierą dla wody naporowej są przegrody budynku oraz sprawne lub częściowo sprawne izolacje przeciwwilgociowe. Po przekroczeniu tej bariery i osiągnięciu kulminacji mogą się utrzymywać przez wiele miesięcy, a nawet lat. Ustępują również powoli, czego skutkiem są nie tylko straty w substancji budynku, lecz także dyskomfort użytkowania takich budowli.
Przeciwdziałanie
Zabezpieczanie przed taką powodzią oraz walka z podtopieniami hydrogeologicznymi w częściach podziemnych budynków i budowli są niezmiernie trudne i kosztowne.
Pierwsze, nierzadko dramatyczne, próby podejmowane w celu rozwiązania problemu to wykonanie drenażu opaskowego wokół budynku i odprowadzenie nadmiaru wody, wykonanie następnej izolacji poziomej na wyższym poziomie lub wręcz zasypanie piwnic. Sposoby te są jednak zabiegami mało skutecznymi lub wręcz nietrafionymi.
Również ze względów ekonomicznych niemożliwe jest obniżenie poziomu wody naporowej wokół otaczającego terenu i wykonanie zewnętrznej izolacji przeciwwodnej. Czasami zdarza się, że powódź hydrogeologiczna może doprowadzić do znaczących spękań budynków, co świadczy o uruchomieniu niekontrolowanego procesu osiadania gruntów.
Grzyb w zalanym budynku
Jedną z konsekwencji długoletniego występowania nadmiernej wilgoci w ścianach przy braku lub niesprawności izolacji przeciwwilgociowych jest powstanie na licach ich przegród kolonii grzybów pleśniowych. Do najczęściej występujących grzybów w budynkach zalanych podczas powodzi należą Fusarium oxysporum i Cheatonium globosum.
Jako przykład można przytoczyć ekspertyzę mykologiczno-budowlaną, przeprowadzoną w marcu tego roku w Raciborzu. W badanym budynku wykonano pomiary mikrobiologiczne grzybów pleśniowych występujących na ścianach piwnicznych. Podczas powodzi woda w piwnicach według relacji mieszkańców dochodziła do wysokości ok. 30 cm nad posadzką. Budynek nie ma żadnych izolacji przeciwwilgociowych.
Po przeprowadzeniu badań okazało się, że w piwnicach poziom jtk, czyli jednostek tworzących kolonie grzybów, znacznie przekraczał tam 5000 (rys.).
Na ścianach piwnicy wyodrębniono 33 gatunki grzybów, co świadczy o dawno rozpoczętym procesie rozwoju tych organizmów na powierzchni murów. Podczas długotrwałego zawilgocenia ścian zazwyczaj następuje ekspansywny wzrost gatunków najsilniej rosnących i najlepiej przystosowanych do istniejących warunków bytowych.
Grzyby występujące głównie w piwnicach, stanowią realne zagrożenie dla zdrowia użytkowników budynków. Są one niebezpieczne, mimo że w przytoczonym przykładzie liczebność żywych struktur grzybów w powietrzu nie przekracza dopuszczalnej normy, ujętej w dyrektywie 2000/54/EC z 17 września 2000 r. dotyczącej ochrony pracowników przed działaniem czynników biologicznych w pracy.
Artykuł jest skróconą wersją artykułu "Jak powódź wpływa na budynek oraz stan jego przyziemi?" w miesięczniku „Izolacje" nr 6/2010.
Czytaj też:
Hydroizolacje budynków wielorodzinnych (cz. 2)
Hydroizolacje budynków wielorodzinnych (cz.1)
Postępowanie z budynkami zalanymi podczas powodzi
Osuszanie murów metodą iniekcji krystalicznej®






2


