Członkowie zarządów wspólnot mieszkaniowych i właściciele lokali często zastanawiają się, kogo zatrudnić - zarządcę czy administratora - i jaką zawrzeć umowę - o zarządzanie czy o administrowanie. Nie wiedzą też, czym się różni licencjonowany zarządca nieruchomości od administratora.
Według „Nowego leksykonu PWN" słowo administracja ma dwa znaczenia: „zarządzanie, władza wykonawcza" i „ogół organów zajmujących się zarządzaniem".
Natomiast zarządzanie to „szczególny sposób kierowania działalnością ludzi zatrudnionych w podmiotach gospodarczych, obejmujący tworzenie, kontrolę oraz ciągłe dostosowywanie reguł postępowania w danym przedsiębiorstwie do aktualnych potrzeb".
Z kolei według „Słownika wyrazów obcych" administracja to: „1. kierowanie, zarządzanie czymś; 2. zespół zarządzający, kierujący czymś; zarząd jakiejś instytucji; 3. ogół czynności wykonywanych przez organy państwowe lub samorządowe w zakresie władzy wykonawczej".
A administrator to „osoba administrująca, zarządzająca czymś; zarządca". W obu źródłach nie ma definicji słowa zarządca.
W ustawie o własności lokali (uwl) [1], określającej sposób zarządu nieruchomością wspólną, nie występuje słowo administrator, tylko zarządca (jednak bez podania definicji). Ustawa o gospodarce nieruchomościami (ugn) [2] w rozdziale 3 dotyczącym zarządzania nieruchomościami ani razu nie wymienia określenia administrator.
Zmieniając ustawę w 2004 roku, wprowadzono jedynie zapis w art. 185 ust. 1, że: „Zarządzanie nieruchomością polega na podejmowaniu decyzji i dokonywaniu czynności", „w tym bieżącego administrowania nieruchomością".
Dopiero w art. 184 ust. 2 po raz pierwszy wprowadzono definicję zarządcy: „Zarządcą nieruchomości jest osoba fizyczna posiadająca licencję zawodową nadaną w trybie przepisów rozdziału 4 niniejszego działu"...




2


