O lustracjach myśli niespokojne

Irena Scholl  |  Administrator 11/2010  |  12.11.2010  |  2

Spółdzielnie poza kontrolą". „Kontrola spółdzielni mieszkaniowych w Polsce to fikcja". Tego rodzaju opinie, wyrażane przez niektórych polityków i dziennikarzy, niechętnych spółdzielczości, są z pewnością skrajne.
Niemniej jednak faktem jest, że z systemu lustracji spółdzielni mieszkaniowych nikt nie jest w pełni zadowolony. Przede wszystkim sami spółdzielcy, i to z wielu powodów.


Spółdzielcy dają wyraz swemu niezadowoleniu, m.in. w latach 2005-2009 kierując 2 150 pism do „ministra właściwego do spraw budownictwa, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej", który - zgodnie z art. 93a ustawy Prawo spółdzielcze - od 22 lipca 2005 r. bada działanie spółdzielni mieszkaniowych pod względem zgodności z prawem i gospodarności. Jeśli stwierdzi naruszenie prawa, występuje do związku rewizyjnego (jest ich 17, w tym dwa o zasięgu ogólnopolskim) lub do Krajowej Rady Spółdzielczej, która lustruje spółdzielnie niezrzeszone w żadnym związku z wnioskiem o przeprowadzenie lustracji.

Kolejna skarga spółdzielców - rozmowa z dr. Jerzym Jankowskim, przewodniczącym Zgromadzenia Ogólnego Krajowej Rady Spółdzielczej ZOBACZ>>

Skarg na spółdzielnie kierowanych do ministra (obecnie infrastruktury) w trybie tej ustawy jest od 100 do 650 rocznie. To nie tak wiele, skoro tylko 0,02% (średniorocznie) członków należących do 700 (spośród 3 tys.) spółdzielni skierowało swoje żale do ministra. Ale z drugiej strony, jeśli - w ciągu 5 lat - z 1900 spraw zakwalifikowanych do rozpatrzenia było aż 1050, to już niepokoi.

Spółdzielcy skarżą się przede wszystkim na brak rzetelności i obiektywizmu lustracji, nieprawidłowości w rozliczaniu się spółdzielni ze spółdzielcami oraz na działania sprzeczne z prawem. Spółdzielcy narzekają, że spółdzielnie unikają lustracji. No i faktycznie, poddaje się im zaledwie połowa spółdzielni, chociaż prawo spółdzielcze nakazuje przeprowadzanie ich co 3 lata, a gdy spółdzielnia inwestuje - raz w roku. Niewykonanie tego ustawowego obowiązku zagrożone jest karami grzywny lub ograniczenia wolności.

Lecz przypadki nałożenia kar są sporadyczne, gdyż do organów ścigania i sądów kierują sprawy związki spółdzielcze, ale one akurat nie muszą tego czynić, gdyż zrzeszone w związkach spółdzielnie są zdyscyplinowane i poddają się lustracjom zgodnie z prawem. Np. Jan Sułowski, prezes Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych zapewnia, że nie było przypadku, by należąca do tego związku spółdzielnia się nie lustrowała. Zaś w KRS słyszę, że ani prokuratury, ani sądy nie są skłonne do podejmowania tego rodzaju spraw ze względu na ich nikłą szkodliwość społeczną...

Aktualnie toczy się postępowanie przeciwko jednej ze znanych warszawskich spółdzielni, ale mijają dwa lata i zakończenia sprawy nie widać. Jest więc dylemat ze skutecznością egzekwowania prawa, wszechobecny zresztą we wszystkich dziedzinach życia publicznego, i nie tylko.

Nawet gdy lustracja się odbędzie, a we wnioskach polustracyjnych znajdą się cenne wskazówki, jak dalej zarządzać spółdzielnią, nie muszą być wykonywane. Z obserwacji KRS i związków rewizyjnych wynika, że zlustrowane zarządy częstokroć nie przedstawiają na walnych zgromadzeniach wniosków polustracyjnych ani nie informują o ich realizacji. Rady nadzorcze nie dopilnowują, aby ten obowiązek był wykonywany, a jeśli stwierdzą, że coś jest nie tak, nie doprowadzają do zmiany zarządu.

Co ze skutecznością lustracji?

W związkach rewizyjnych pojawiają się sugestie, aby wspólnie z resortem infrastruktury, posłami i naukowcami w sposób pogłębiony, oczyszczony z emocji politycznych zastanowić się nad charakterem lustracji. Czy ma ona mieć charakter analityczno-ekspertyzowy, a przeprowadzanie jej i wykonywanie wniosków z niej wynikających zależeć powinno de facto od samej spółdzielni? Czy obecny system powinien być zastąpiony systemem kontroli o charakterze władczym, a wnioski pokontrolne mają mieć formę nakazową?

Obecnie spółdzielnia poddawana jest kontroli skarbowej, pożarowej, Państwowej Inspekcji Pracy, sanepidu, nadzoru budowlanego, a więc fragmentarycznej. Ale gdyby miała to być kontrola kompleksowa o charakterze władczym, ogarniająca całokształt działania spółdzielni, to powinna obejmować wszystkie typy spółdzielni, jak również pozostałe podmioty działające w sektorze mieszkaniowym, np. towarzystwa budownictwa społecznego, deweloperów, powiernicze zarządy nieruchomości mieszkalnych.

A może sięgnąć do ustawodawstwa sąsiadów? Np. w Niemczech przynależność do związku rewizyjnego jest obligatoryjna, warunkiem zaś uzyskania przez zarząd absolutorium jest pozytywna ocena związku rewizyjnego dotycząca wykonywania wniosków polustracyjnych.

Ale co z „władczą" kontrolą w sytuacji, gdy § 3 prawa spółdzielczego mówi, że majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków, a więc - upraszczając - mogą z nim robić, co chcą?

Dlaczego spółdzielnie nie garną się do związków?

- Dlaczego Pana spółdzielnia nie należy do związku rewizyjnego? - pytam Zbigniewa Nerlo, wiceprezesa SMB Osiedle Kabaty w Warszawie. - Bo źle wspominamy dawne czasy, gdy spółdzielniom nałożono „czapę", czyli Centralny Związek Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego, do którego przynależność była obowiązkowa. Dlatego stronimy od wszelkich zrzeszeń, nawet dobrowolnych, gdyż każda przynależność w jakimś stopniu zawsze ogranicza niezależność, samorządność, a my ją sobie cenimy. Np. ja nie byłem, nie jestem i nie będę nigdy w żadnej partii. Natomiast zgodnie z przepisami poddajemy się lustracji, gdyż nie mamy niczego do ukrycia i chcemy, aby członkowie spółdzielni o tym wiedzieli. W Polsce, niestety, traktuje się lustracje jako biczyk na prezesów i całe zarządy. Ja traktuję lustratora jako cennego doradcę, a mam żal do niego tylko wówczas, gdy czegoś nie wie, np. w sprawie podatków, gdzie przepisy są niejasne i dwuznaczne. Natomiast zarzuty, że w spółdzielniach kolega lustruje kolegę to dziś już nonsens. U mnie bywali emeryci, których wcześniej nigdy na oczy nie widziałem, nazwisk już w tej chwili nie pamiętam. Natomiast stwierdzam, że byli to zawsze ludzie znający spółdzielczość na wylot, wiedzieli co i jak sprawdzać, żeby się wszystkiego dowiedzieć. Przez miesiąc pracowali od rana do wieczora, i tak być powinno. Moim zdaniem, gdy lustrator przychodzi „po godzinach", żeby dorobić, to nie jest w porządku. I jeszcze jedna obserwacja: sprawozdanie lustratora, podobnie jak rewidenta finansowego, dołączamy do sprawozdania zarządu, czego się członkowie spółdzielni domagali i co jest już w tej chwili uregulowane przepisami. Jednak zagląda do tych dokumentów zaledwie 2-3 członków spółdzielni rocznie. Może to dowód zaufania do zarządu, a może członkowie zbyt słabo korzystają ze swoich uprawnień? Nie wiem, czy mam się cieszyć, czy martwić...

Pan Zbigniew nie boi się lustracji, podobnie jak inż. Henryka Chmielewska-Pleczeluk, prezes Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Rakowiec. - Sama świadomość, że będzie przeprowadzona lustracja, już nas dyscyplinuje - zapewnia. - A spojrzenie na naszą działalność fachowców z zewnątrz prowadzi do lepszej organizacji pracy. Np. lustrator zalecił nam sporządzenie regulaminów, niezbędnych do sprawniejszego funkcjonowania spółdzielni w zakresie remontów, finansów, prawa. Części tych regulaminów nie mieliśmy. A przy okazji: fakt, że informacje o wynikach lustracji idą do związku rewizyjnego, jest nie tylko czczą formalnością. Pozwala m.in. dobrze dobierać tematy szkoleń prowadzonych przez związek. Nasza spółdzielnia do związku należy, bo o 20% mniej płacimy za lustracje, korzystamy z bezpłatnych porad prawnych, co w sytuacji ciągłych zmian przepisów jest bezcenną pomocą. Korzystamy też ze szkoleń, dla mnie osobiście bardzo przydatnych. Uważam, że członkowie rady nadzorczej też powinni brać w nich udział. Były propozycje członków naszej spółdzielni, żeby wyjść ze związku, bo to kosztuje kilka tysięcy rocznie. Ale informacja, że członek spółdzielni płaci za to 3-4 zł w skali roku, przekonała spółdzielców, że warto.

Co z lustratorami?

Do rozważenia jest też kilka innych ważnych kwestii. Np. zdaniem posłów i senatorów kierujących do Sejmu kolejne projekty nowelizacji ustaw spółdzielczych (są obecnie w komisjach sejmowych cztery - PiS-u, dwa - PO i senacki, a PO szykuje jeszcze jeden), osobom, którym powierza się odpowiedzialne zadania lustracyjne, nie stawia się wysokich wymagań profesjonalnych. Wystarczy „zaliczyć" 60-godzinny kurs i od KRS otrzyma się upoważnienie do lustracji. Nie obowiązują tu ustawowe wymogi.

Projektodawcy nowelizacji ustaw proponują więc, aby - jak w przypadku rzeczoznawców majątkowych, pośredników w obrocie nieruchomościami, zarządców nieruchomości oraz audytorów energetycznych - lustratorzy otrzymywali licencje ministerialne. Znawcy przedmiotu pomysł ten krytykują, bo spowoduje on dalszy rozrost administracji państwowej, nie tylko etatowy, więc kosztowny.

W Europie coraz więcej uprawnień państwo ceduje na organizacje branżowe, samorządy zawodowe, a u nas odwrotnie: coraz więcej państwa w państwie, choć mówi się, że powinno się zmierzać do państwa samorządnego i kształtować postawy obywatelskie. Jak słusznie zauważył w swojej opinii o projektach ustaw dotyczących spółdzielni mieszkaniowych, sporządzonej dla Biura Analiz Sejmowych, prof. Krzysztof Pietrzykowski z Uniwersytetu Warszawskiego - wybitny znawca tematyki spółdzielczej, nie wystarczą doraźne zmiany przepisów o lustracji. Trzeba całościowo rozważyć koncepcję związków spółdzielczych.

Znam to z autopsji, czyli o tym, jak wspólnota mieszkaniowa bywa wyodrębniana ze spółdzielni ZOBACZ>>

Na razie jednak KRS poza wprowadzeniem stałego doszkalania lustratorów (15-godzinne szkolenie coroczne) opracowało instrukcję o lustracji organizacji spółdzielczych. Czytamy w niej m.in., że do przeprowadzenia lustracji nie wyznacza się osób powiązanych z lustrowaną spółdzielnią umowami, zleceniami o dzieło przez ostatnich 5clat. Ani pełniących funkcję członka organu samorządowego przez ostatnie 3 lata. Ani współmałżonka, krewnego pracownika zajmującego kierownicze stanowisko w spółdzielni.

W KRS zapewniają, że praktycznie w lustracjach nie uczestniczą obecnie prezesi spółdzielni mieszkaniowych, gdyż zbyt dużo było zarzutów, że rączka rączkę myje. Dr Jerzy Jankowski, prezes największego związku rewizyjnego - Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP, który zrzesza 700 spółdzielni - rozważa potrzebę takich zmian w prawie, które umożliwiłyby stworzenie lustracji etatowej. Jednak wówczas pokrycie kosztów utrzymania wielotysięcznej armii lustratorów przekroczyłoby możliwości związków rewizyjnych.

Jak widać, problemów do rozważenia jest wiele - tu zasygnalizowałam tylko niektóre z nich. Jedno jest pewne, warto odpolitycznić stosunek do spółdzielczości i merytorycznie porozmawiać: co zrobić, aby np. z lustracją było lepiej?

Zapraszamy do dyskusji na ten temat. Dodaj swój komentarz >>


Nowy kanał TV. Zobacz: TV Administrator 

TV Administrator


Więcej o problemach spółdzielczości:

Obrona spółdzielców

Irena Scholl | Administrator nr 7-8/2010
Poznajemy kulisy wniesienia przez Samorząd Regionalny Członków Spółdzielni Mieszkaniowych „Wielkopolska” w Poznaniu skargi do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie legislacji dotyczącej spółdzielni mieszkaniowych.  więcej »

Wielkopolska przeciera nowe szlaki

Irena Scholl | Administrator nr 7-8/2010
Rozmowa z prof. Hubertem Izdebskim z Instytutu Nauk o Państwie i Prawie UW na temat skargi na polską legislację dotyczącą spółdzielni mieszkaniowych, jaką złożył Samorząd Regionalny Członków Spółdzielni Mieszkaniowych „Wielkopolska" do Europejskiego...  więcej »

Spółdzielczość mieszkaniowa w szponach prawa

Jacek Sawicki
W ostatniej dekadzie prawo spółdzielcze poddano dziewięciokrotnej nowelizacji i korekcie w oparciu o dwa wyroki Trybunału Konstytucyjnego, a ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych – dziesięciokrotnej nowelizacji i siedmiokrotnym jego wyrokom. więcej »

Paradoks współistnienia. Jak prawo przystaje do spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych

Sabina Augustynowicz | Administrator nr 6/2010
Wspólnoty w spółdzielniach mieszkaniowych wciąż nie są popularne, choć prawo umożliwia ich tworzenie. W oparciu o wymienione przypadki koegzystencji takich wspólnot z zarządami spółdzielni autorka zwraca uwagę na istniejące sprzeczności prawne. więcej »

Spółdzielczość a prawo

Ryszard Orzeł | Administrator nr 1-2/2010
Autor artykułu stawia tezę, że aktualne działania legislacyjne powodują radykalne zmniejszenie kompetencji wszystkich oficjalnych organów przedstawicielskich w spółdzielniach - aż po ich marginalizację. więcej »

Zebrania przedstawicieli w spółdzielniach mieszkaniowych

Paweł Puch | Administrator nr 3/2010
Od kilku lat istnieje spór, czy zebrania przedstawicieli działają legalnie, czy bezprawnie, i czy podejmowane przez nie uchwały są ważne. Opinię w tej sprawie wydało ostatnio Ministerstwo Infrastruktury - zbiegła się ona w czasie z precedensowym wyrokiem Sądu... więcej »

Komentarze

(2)
A.Ostrowska | 19.12.2010, 00:06
Naprawdę bardzo optymistyczny jest ten artukuł.

Jednak rzeczywistość jest bolesna.

SM Przy Metrze poddawało się regularnie lustracjom w trakcie inwestycji, ale te lustracje to był jakiś blamaż. Pomimo wielu nieprawidłowości w inwestycjach i znaczącym opóźnieniom, lustrator związku rew. sp. mieszk. napisał, że wszystko jest OK. Na wniosek ministra wszczęto lustrację, bo SM PRzy Metrze nie poddała się jej w okresie 3 lat i tu już wykryto wiele nieprawidłowości, ale tylko dzięki aktywnej i skutecznej interwencji członków spółdzielni. A i tak ten protokół pozostawia wiele do życzenia. P. Sułowski raczy więc ściemniać, żeby utrzymać swoje status quo, ale z rzeczywistością niewiele to ma wspólnego. Dziwi mnie również, że w trakcie lustracji członkowie nie mogą porozmawiać z lustratorami, żeby wskazać swoje wątpliwości. Przecież mogłoby to się odbywać na tych samych zasadach, co rozmowa z członakmi rady nadzorczej. Nie mogę się również zgodzić, że lustrator może legitymować się tak niskimi kompetencjami, bez stosownych certfikatów. Przecież jego odpowiedzialność jest zbliżona do biegłego rewidenta.

Może w ogóle związki rewizyjne niczemu nie służą, tylko jest to towarzystwo wzajemnej adoracji? Płacimy składki jako spółzielcy, ale nie mamy rzetelnie przeprowadzonych audytów, ani wsparcia prawnego. Po co więc one są?
Fix | 01.01.2011, 10:52
Nie sposób zrozumieć dlaczego tyle energii spółdzielców od lat idzie na różne spory z organami spółdzielczej nomenklatury zamiast koncentrowania się na odejściu od spółdzielni.



W większości molochowate spółdzielnie mieszkaniowe to gigantyczne przedsiębiorstwa, które niewiele mają wspólnego z ideą spółdzielczości.



Spółdzielnie mieszkaniowe, mimo że zarządzają wspólnym majątkiem niekiedy o ogromnej wartości, są wyłączone spod ustawy o zamówieniach publicznych.



Art. 8 (z indeksem 3) u.s.m. sankcjonuje dyktaturę mniejszości w spółdzielni mieszkaniowej, gdyż walne zgromadzenie spółdzielni mieszkaniowej jest ważne niezależnie od liczby obecnych na nim członków.

Między bajki można więc schować opowiadanie o tzw. zasadzie demokratycznej kontroli członkowskiej.



Dlatego wspólnota mieszkaniowa, jako forma bezpośredniego podejmowania decyzji (uchwał) i kontroli przez samych właścicieli lokali jest najlepsza i dotychczas nie wymyślono lepszego sposobu zarządzania nieruchomością wspólną.

Oczywiście musi być spełniony warunek, że właściciele lokali są aktywni oraz interesują się sprawami wspólnoty.



Wspólnoty są z reguły dużo mniejsze niż spółdzielnie, dlatego ich członkowie są w stanie bardziej na bieżąco kontrolować ich działanie, zarówno wydatki jak i zyski, niż członkowie spółdzielni mieszkaniowych.

We wspólnotach mieszkaniowych jest bliższy i częstszy kontakt z zarządem, a tym samym większy jest wpływ poszczególnych członków wspólnoty na zarządzanie nieruchomością.



Członkowie spółdzielni mieszkaniowych biorą udział w zebraniach członkowskich, ale biorąc pod uwagę ilość członków spółdzielni mieszkaniowych (zwłaszcza tych dużych), to wpływ poszczególnych-pojedynczych właścicieli lokali na funkcjonowanie i zarządzanie spółdzielnią jest bardzo niewielki.

Kontrola ze strony walnego zgromadzenia członków spółdzielni jest zwykle fikcją.

Statutowe organy spółdzielczej nomenklatury w spółdzielni mieszkaniowej stanowią najczęściej GTS (grupę trzymającą spółdzielnię) W większości spółdzielni rada nadzorcza jest jednak po prostu zbratana z zarządem i nie podejmuje żadnych uchwał, które by się mu mogły nie spodobać.

Zasadniczo wspólnota mieszkaniowa powstaje z mocy prawa w budynku (budynkach położonych na jednej działce), w którym co najmniej dwa lokale należą do dwóch różnych właścicieli.

Tak mówi ustawa o własności lokali.

W wypadku spółdzielni mieszkaniowych jest jednak nieco inaczej.

Nawet gdy właściciele przewłaszczyli się, to wciąż stosuje się do nich ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych sama spółdzielnia zaś sprawuje – na mocy tej ustawy – zarząd powierzonym budynkiem.



Teoretycznie więc wspólnota powstaje, ale jest w stanie uśpienia, chyba że w grę wchodzi jeden z dwóch wyjątków.



1.Jeżeli w budynku (budynkach położonych na jednej działce) większość właścicieli (dysponująca przewagą udziałów w wspólnej) podejmie uchwałę, że w zakresie ich praw i obowiązków oraz zarządu nieruchomością stosuje się ustawę o własności lokali.

By tak się stało, powinni wystąpić do zarządu spółdzielni z żądaniem zwołania zebrania w tej sprawie.



2.Wspólnota powstaje też, z mocy samego prawa, jeżeli w budynku (budynkach) nie ma już ani jednego lokalu należącego do spółdzielni.



W większości przypadków najlepszym wyjściem byłoby przekształcanie molochowatych spółdzielni mieszkaniowych w mniejsze spółdzielnie lub wspólnoty mieszkaniowe tak, aby jeden budynek stanowił jedną wspólnotę bądź kilka sąsiadujących budynków jedną spółdzielnię ( tam gdzie ze względów ekonomicznych lub organizacyjnych potrzebne jest istnienie jednego podmiotu dla kilku budynków).



Właścicieli lokali we wspólnocie mieszkaniowej wiąże konkretny węzeł współwłasności (np. wspólny budynek, zespół budynków na jednej działce, itp.), a polskie molochowate spółdzielnie mieszkaniowe to relikt minionej epoki.



Pocieszającym jest jedynie fakt, że z każdym dniem spółdzielczości ubywa, ginie z każdym przekształconym na własność mieszkanie
   1 / 1   
Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Administrator24.info... dowiedz się więcej »
Zapisz się na bezpłatny newsletter!
Najnowsze informacje na Twoją skrzynkę:
IGN: Co trzeba zmienić w zawodach związanych z rynkiem nieruchomości?

IGN: Co trzeba zmienić w zawodach związanych z rynkiem nieruchomości?

Wśród zawodów związanych z rynkiem nieruchomości pojawiają się pewne sytuacje wskazujące, iż regulacje tych zawodów nie są w pełni sprawne i zdarza się, że...
Trwa dyskusja nad deregulacją zawodu zarządcy i pośrednika w obrocie nieruchomościami.
Czy jesteś:
Witam, Odpowiadając na Pańskie...
Waldemar_Wasik  |  21.05.2012, 11:15  |  2
Niestety nie mam dla Pani dobrej...
Waldemar_Wasik  |  15.05.2012, 12:02  |  2
Ciężko odnosić się do poczynań...
jkowszuk  |  08.05.2012, 15:08  |  2
Proszę zwrócić uwagę na Polską Normę...
jkowszuk  |  24.04.2012, 15:33  |  3
DEREGULACJA RZECZOZNAWCY MAJĄTKOWEGO - to...
beko  |  18.04.2012, 11:41  |  1
Dzien dobry, mieszkam na ślasku w...
wercia  |  02.03.2012, 11:02  |  5
Od kiedy liczy się 3-letnia rękojmia na...
Administrator  |  10.02.2012, 12:17  |  4
Zgodnie z księgą wieczystą i aktem...
kay62  |  05.03.2012, 18:03  |  4
Licencje do nr 950 dostawali wszyscy,...
witek63  |  12.03.2012, 21:16  |  4
Witam, Sytuacja wygląda tak:...
twarzu  |  05.03.2012, 16:56  |  3

Porady eksperta (video)

Wyświetleń: 693|Ocena: 0.0
4/2012

Aktualny numer:

Administrator 4/2012
W miesięczniku m.in.:
  • - GIODO o ochronie danych osobowych
  • - Remont a brak gotówki
Zobacz szczegóły
Zapraszamy do lektury nr 4/2012

Zapraszamy do lektury nr 4/2012

Zapraszamy do lektury najnowszego numeru "Facility Management".

Kalendarium

 - Maj 2012
PNWTŚRCZWPTSOBND
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
POLYGON POLAND Sp. z o.o. - Światowy lider w osuszaniu POLYGON POLAND Sp. z o.o. - Światowy lider w osuszaniu Firma Polygon jest liderem na międzynarodowym rynku usuwania szkód powstałych na terenie nieruchomości i ich wyposażeniu, jak i w...
POLECANE PUBLIKACJE
Dom Wydawniczy MEDIUM Rzetelna Firma
Copyright © 2011 - 2012 Dom Wydawniczy MEDIUM. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl