Jak ocenia Pan miniony rok?
Miniony rok był przełomowy i dla mnie, i dla Federacji.
Ministerstwo Gospodarki zrezygnowało z likwidacji licencji dla pośredników w obrocie nieruchomościami.
Było wiadomo, że na pośrednikach się nie skończy, że potem przyjdzie kolej na zarządców. A przecież od ponad 10 lat budujemy nowy wizerunek zarządcy - człowieka godnego zaufania, coraz lepiej przygotowanego do wykonywania odpowiedzialnego i bardzo skomplikowanego zawodu. Dawniej był to tylko administrator, taki „chłopiec do bicia", a nie opiekun czy gospodarz prywatnego mienia. Teraz to się zmienia z każdym rokiem.
A jakie są dowody, że tak się właśnie dzieje?
Rośnie zainteresowanie zawodem zarządcy, który wyraźnie się odmładza. Mam coraz częściej do czynienia z ludźmi w wieku mojego syna. Obecnie zarządcy to osoby z wyższym wykształceniem, często ekonomicznym lub technicznym. Niestety, jeszcze ciągle zbyt mało wśród nas prawników.
Czy młodzi coraz chętniej zrzeszają się? Czy czują potrzebę przynależności do stowarzyszeń zarządców? Pan Prezydent jest równocześnie przewodniczącym Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Licencjonowanych Zarządców Nieruchomości „Ekspert" w Warszawie. Czy przybywa członków?
„Ekspert" rzeczywiście zdobywa stale nowych członków, ale i w pozostałych 15 stowarzyszeniach, zrzeszonych w Polskiej Federacji Zarządców Nieruchomości ich przybywa, i to właśnie młodych. Starzy wyjadacze niekiedy uważają, że wszystko już wiedzą i nie szukają możliwości nawiązywania środowiskowych kontaktów, wymiany doświadczeń.
Jakie rozczarowania przeżywała Federacja w ubiegłym roku?
Mieliśmy nadzieję, że ruszy wreszcie z martwego punktu sprawa utworzenia samorządu zawodowego zarządców nieruchomości, o co zabiegamy - wraz z innymi federacjami - od lat. Ostatnio uzyskaliśmy tyle, że wiceminister infrastruktury Olgierd Dziekoński (pod pewnymi warunkami) nie był temu przeciwny. Niestety, odszedł z resortu. A przecież utworzenie samorządu i przejęcie przez niego np. zadań wykonywanych obecnie przez Państwową Komisję Kwalifikacyjną i Komisję Odpowiedzialności Zawodowej (KOZ), które działają przy ministrze infrastruktury, zmniejszyłoby faktycznie wydatki z budżetu państwa. Nie mówiąc o tym, że w krajach europejskich zasadą jest przekazywanie licznych sfer życia publicznego samorządom.
A zamierzenia Federacji na rok, który się rozpoczął?
Chcemy nadal działać na rzecz integracji środowiska zarządców, współpracując z zaprzyjaźnionymi federacjami w formach, które już wcześniej uzgodniliśmy. Zamierzamy nawiązać współpracę z deweloperami, którzy zarządzając lokalami przez siebie budowanymi na wynajem lub na sprzedaż popełniają, niestety, wiele błędów. Zatrudniają firmy zarządzające, z których właściciele nowych mieszkań nie są zadowoleni. Zwracają się więc ze skargami do Federacji, do KOZ. Niekiedy okazuje się, że nie tylko zarządcy nie są na poziomie, ale także deweloperzy nie postępują zgodnie z prawem, obciążając właścicieli dodatkowymi kosztami, których nie powinni oni ponosić. Dotyczy to szczególnie opłat za media dostarczane do obiektów i mieszkań, niesprzedanych czy niewynajętych. Warto przekonać deweloperów, że takie niezgodne z prawem postępowanie ma krótkie nogi, zostanie ujawnione i skompromituje firmę.
Zarządcy pracujący we wspólnotach mieszkaniowych mają kłopoty z prawem i wiele pytań, na które trudno znaleźć odpowiedź, bo polskie przepisy nie są precyzyjne i różnie je można interpretować.
Wiemy coś o tym. Do stowarzyszeń, do Federacji często dzwonią zarządcy z pytaniem, do kogo mogą się zwrócić o poradę prawną. Prawników mających pełną wiedzę związaną z zarządzaniem nieruchomościami jest niewielu. Ostatnio rozmawiamy z Kancelarią Prawną, która wydaje się kompetentna w tych sprawach. Ale zanim zaczniemy ją rekomendować jako Federacja, zamierzam sprawdzić, jak funkcjonuje.
Nadal są problemy z ustalaniem zasad etyki zawodowej. Wciąż panuje tu prowizorka, niepewność, jak je formułować, czego od zarządcy żądać, a czego oczekiwać.
Na razie standardy zawodowe są uzgodnione, natomiast w kwestii etyki występują rozbieżności. Zaproponujemy federacjom spotkanie i wspólną pracę nad zasadami etyki i sposobami wcielania ich w życie.
Zobacz też wywiady z cyklu: jak minął rok 2010.









2





