Jakie problemy najbardziej absorbowały Polską Federację Stowarzyszeń Nieruchomościowych w minionym roku?
Od 2009 roku reprezentujemy interesy i zarządców nieruchomości, i pośredników w obrocie nieruchomościami, a coraz częściej także rzeczoznawców majątkowych. Nasze działania zostały więc poszerzone. Zajęliśmy się m. in. - wspólnie z Polską Federacją Rynku Nieruchomości i Polską Federacją Zarządców Nieruchomości - torpedowaniem rządowego zamiaru likwidacji licencji zawodowych, jak dotąd tylko pośredników, ale każdy wie, że mieli być królikiem doświadczalnym. Odbyliśmy więc rozmowy z ówczesnym wiceministrem infrastruktury Olgierdem Dziekońskim, który wykazał zrozumienie dla naszej argumentacji. W trakcie konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych projektu ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, przygotowanego przez ministra gospodarki, niefortunny pomysł padł. Jednak w świetle ostatnich wypowiedzi premiera i przedstawicieli rządu, temat ma wrócić. To bardzo niedobrze! Kolejne ataki na licencje powodują, że wielu naszych członków jest sfrustrowanych. Zastanawiają się nad sensem podnoszenia kwalifikacji, skoro władze zmierzają do deprecjacji zawodów, które powinny cieszyć się społecznym zaufaniem. Nasza i pozostałe federacje od kilkunastu lat pracują nad poprawą wizerunku „nieruchomościowych" zawodów, a teraz okazuje się, że na rynku może zatryumfować dyletantyzm!
Jak sądzę, ani nie poddacie się frustracjom, ani nie zrezygnujecie z dalszych rozmów „na szczeblu", ani z... doskonalenia zawodowego swoich członków.
Oczywiście, że nie. Wydarzenia ostatnich lat nauczyły nas, że musimy m.in. nawiązać ściślejszą współpracę z Unią Europejską. W 2009 r. przystąpiliśmy do Europejskiej Rady Nieruchomości CEPI. W Brukseli reprezentujemy Polskę wraz z wymienionymi już federacjami. Każda z naszych organizacji ma tam swojego przedstawiciela. W minionym roku Jarosław Zieliński z Gdańskiego Stowarzyszenia Zarządców Nieruchomości został zgłoszony do władz CEPI. Jeżeli zostanie wybrany, to będzie to pierwszy Polak we władzach organizacji zajmującej się rynkiem nieruchomości w nowo tworzonych strukturach obejmujących zarządców i pośredników.
Czy wynikają już z tego faktu realne korzyści?
Okazało się, że zgłoszony przez nas projekt pod roboczą nazwą „Energy efficient property manager" - energooszczędny zarządca nieruchomości - wpisuje się w priorytety ogłoszonego przez UE programu IIE - inteligentnej energii. Energetyczny zarządca nieruchomości musi być do pełnienia takiej właśnie funkcji, do energooszczędnego zarządzania przygotowany. Jest też potrzeba wprowadzania innych, nowych kierunków szkoleń, na których będzie można zdobywać wiedzę o unijnych przepisach. My tej wiedzy nie mamy, a szkolenia są kosztowne. Tak więc liczymy na unijne fundusze wspierające ten cel. Musimy uczyć się występowania do unijnych organizacji, bo tam procedura jest wielce skomplikowana, a CEPI zatwierdza tematykę szkoleń. Szczerze mówiąc, choć jestem prawnikiem, niełatwo mi poruszać się w gąszczu przepisów UE.
Czy jakieś środki udało się już zdobyć?
Owszem, ale był to sukces połowiczny. Mianowicie - w ramach programu Kapitał Ludzki - wystąpiliśmy o dotacje na podnoszenie kwalifikacji zawodowych w ramach szkolenia ogólnopolskiego. Zabrakło kilku punktów... Natomiast drugi projekt szkolenia, dla woj. mazowieckiego, uzyskał akceptację. Otrzymaliśmy 215 tys. zł, co pozwoli nam przeprowadzić 2 serie szkoleń dwudniowych po 16 godzin pod nazwą: „ABC Maklera, Administratora Nieruchomości i Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami". Szkolenie rozpocznie się we wrześniu, będzie bezpłatne, uczestnicy pokryją tylko koszty dojazdu i noclegu.
Kto może wziąć w nim udział?
Każdy zarządca, czy pośrednik, który się zgłosi. Oczywiście pierwszeństwo będą mieli członkowie naszej Federacji. Miejsc przewidujemy 100. Rekrutacja będzie internetowa na: www.pfszn.pl.
Które spośród ubiegłorocznych spotkań o charakterze edukacyjnym najbardziej przypadło do gustu członkom Federacji?
Jubileuszowy, X Kongres naszej Federacji, na którym dominował temat: „Rynek nieruchomości rekreacyjno-sportowych w Polsce wczoraj, dziś i jutro". Jak zwykle wykładowcy byli starannie dobrani, a materiały, które otrzymali uczestnicy tego szkolenia bardzo konkretne i przydatne w codziennej pracy. Weszli m.in. w posiadanie kompletu przepisów - a nie tylko ich wyliczanki - regulujących zarówno powstawanie obiektów, jak i ich korzystną, ekonomiczną i bezpieczną oraz długotrwałą eksploatację. Uczestnicy kongresowego szkolenia otrzymali nietypowe świadectwa opatrzone logo CEPI, podpisane również przez przedstawiciela CEPI.
Zobacz też wywiady z cyklu: jak minął rok 2010.









2





