Dlaczego warto zaprzyjaźnić się z ubezpieczeniami?

Krzysztof  Cichecki  |  03.04.2017  |  5
- Ubezpieczenie - poza pewnymi produktami kapitałowymi - to nie „inwestycja finansowa”, a odszkodowanie to nie „zysk” - mówi Krzysztof Cichecki
- Ubezpieczenie - poza pewnymi produktami kapitałowymi - to nie „inwestycja finansowa”, a odszkodowanie to nie „zysk” - mówi Krzysztof Cichecki
Foto: FreeImages.com/Priit Kallas

Wielu ludziom ubezpieczenia kojarzą się z czymś negatywnym, głównie przez podwyżki składek i powszechne przekonanie, że zakłady ubezpieczeń chętnie przyjmują składki, ale niechętnie wypłacają odszkodowania. Niektórzy nawet unikają ubezpieczeń - a to duży błąd.

Ubezpieczenie to jedno z najlepszych narzędzi finansowych

W otwierającym cykl artykule „Okiem brokera - prolog” wyraziłem nadzieję, że „uda mi się choć odrobinę zmienić twoje negatywne nastawienie (jeśli je masz) pokazując, że ubezpieczenie to nic innego jak takie urządzenie, które ma służyć przede wszystkim twojej ochronie”. Zdaję sobie sprawę, że branża ubezpieczeniowa często sama pracuje na taki wizerunek, głównie poprzez problemy zakładów ubezpieczeń związane z likwidacją szkód i wypłatą zaniżonych odszkodowań lub odmową wypłaty jakichkolwiek pieniędzy. Niech zatem krzewienie pozytywnego spojrzenia na ubezpieczenia stanie się moją – nieco karkołomną - misją.

Większość z nas korzysta z jakiegoś ubezpieczenia, a często nawet z kilku. Wśród posiadaczy samochodów, zarządców nieruchomości, brokerów ubezpieczeniowych, itd. popularne jest chociażby ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) To ubezpieczenie jest jednak obowiązkowe
i w zasadzie prawo zobowiązuje wszystkich do jego posiadania - choć nie każdy tę powinność spełnia.

Znam również wiele przykładów braku ubezpieczenia OC wśród wspólnot mieszkaniowych. Ilość osób korzystających z ubezpieczenia swoich domów i lokali mieszkalnych też pozostawia wiele do życzenia. 

A wystarczy zwizualizować sobie sytuację, kiedy dochodzi do szkody, której koszty będziemy musieli sami pokryć. Nie musi to być szkoda pożarowa, jak w przykładzie niżej, ale równie dobrze może to być szkoda, za jaką będzie odpowiedzialna np. wspólnota mieszkaniowa lub zarządca (OC). Jak duża musi być jej wartość, żeby przekonała przeciwników, że warto się zabezpieczyć? Jak można nie wydać kilkuset złotych na składki odpowiedniego ubezpieczenia, by uchronić dorobek życia? Jak można nie zabezpieczać swojego budowanego latami biznesu?

Przykład: szkoda pożarowa


Jak widać, pozorna oszczędność 500 zł może okazać się tragiczna w skutkach i przynieść ogromną stratę, a pozorna strata 500 zł może być najlepszą „inwestycją finansową” przynoszącą „zysk” w postaci pełnego pokrycia szkody.  

Co dziecięcy fotelik samochodowy ma wspólnego z ubezpieczeniem ?

Oczywiście ubezpieczenie - poza pewnymi produktami kapitałowymi - to nie „inwestycja finansowa”, a odszkodowanie to nie „zysk”. Jeśli patrzysz na to w ten sposób, natychmiast przestań to robić. Inaczej po każdym roku bez szkody będziesz sobie powtarzał, że ostatni rok był fatalny, bo nie „zyskałeś” żadnego odszkodowania! Niestety zbyt często spotykam się z takim rozumowaniem.

Potraktuj ubezpieczenie jak kupno fotelika samochodowego dla dziecka. Chyba nigdy nie myślałeś,
że skoro w danym roku nie miałeś wypadku samochodowego z udziałem dziecka, to wyrzuciłeś pieniądze w błoto ?

Czy fotelik to dobra inwestycja finansowa? Oczywiście, że nie.

Fotelik to zabezpieczenie, które eliminuje lub przynajmniej ogranicza skutki wypadku. Jeśli dołożysz
do tego jazdę dobrym i sprawnym autem oraz prawidłowy i ostrożny styl jazdy, będzie to  najbezpieczniejszy wariant dla ciebie i dziecka. I właśnie tak powinieneś myśleć o ubezpieczeniu. Niezależnie czego dotyczy, zawsze powinno zmniejszać ryzyko poniesienia straty, której sam nie byłbyś w stanie pokryć.

Jeśli więc chcesz patrzeć na ubezpieczenie jak na inwestycję, to nie patrz jak na „inwestycję finansową”, ale jak na inwestycję w bezpieczeństwo i ochronę kapitału.

Określ swoje potrzeby – nie kupuj kota w worku.

Kiedy potrzebujesz przechowywać produkty spożywcze w chłodzie, kupujesz lodówkę. Jeśli chcesz upiec ciasto, kupujesz piekarnik. Gdy lubisz oglądać tv – kupujesz telewizor. Każde z tych urządzeń powinno zaspokoić twoje potrzeby i konkretne wymagania. Oznacza to, że przed kupnem np. telewizora określasz parametry, jakie powinien spełniać idealny dla sprzęt: typ (LCD, LED, plazma), przekątna ekranu, kolor, cena, itd. Jeśli twój wymarzony telewizor powinien mieć co najmniej 50 cali, nie będziesz zadowolony z 14-calowego.

Tak samo wygląda kwestia zakupu jakiegokolwiek ubezpieczenia. Oczywiście nikt tak nie ekscytuje się ubezpieczeniem, jak zakupem kina domowego czy wakacyjnej wycieczki. Samo ubezpieczenie jest też na tyle złożoną usługą finansową, że trudno samemu poradzić sobie z oceną parametrów, a nawet
z określeniem kryteriów, jakie dane ubezpieczenie powinno spełniać. Niestety, nawet dziś wielu sprzedawców ubezpieczeń jest źle przygotowanych do dopasowania najlepszych rozwiązań do potrzeb klienta. Dlatego uzyskaj przynajmniej w podstawową wiedzę, która zabezpieczy przed kosztownymi błędami ciebie - zarządcę nieruchomości i twoich klientów – właścicieli tych nieruchomości.

Gorąco zachęcam cię do zapisania się poniżej do powiadomień o nowych artykułach.  Już w następnym 3 odcinku naszego cyklu „Okiem brokera” przedstawimy pierwsze wskazówki, które musisz poznać.

Chcesz wiedzieć wcześniej o kolejnych artykułach z tej serii? Kliknij tutaj » 

Skoro doczytałeś do tego miejsca, to z góry ci za to dziękuję. Zachęcam do czytania kolejnych odcinków tego cyklu. Miło mi również będzie jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią.

Przypominam również, że każdy może mieć wpływ na tematy kolejnych artykułów. Wystarczy że napiszesz co konkretnie cię interesuje, jaki problem moglibyśmy wyjaśnić, a obiecuję, że postaram się go uwzględnić. Swoje propozycje i oceny możesz wysłać na adres: kontakt@okiembrokera.pl lub wpisując je bezpośrednio do tego formularza >>

 

Krzysztof Cichecki

Od wielu lat pomaga ludziom zrozumieć, że lepiej stracić niewiele dzisiaj, by uniknąć ogromnych strat jutro. Ukończył Wyższą Szkołę Ubezpieczeń i Bankowości w Warszawie. Posiada zdany egzamin brokerski. Z rynkiem ubezpieczeniowym związany zawodowo od 1991 roku. Pracował w kilku zakładach ubezpieczeń oraz dużych spółkach brokerskich. Obecnie pełni funkcje zarządcze, zasiada w radach nadzorczych i jest akcjonariuszem w kilku spółkach oraz zajmuje się inwestowaniem.

Od 2008 roku związany z WDB Brokerzy Ubezpieczeniowi S.A., gdzie jest również jednym z większych akcjonariuszy.

 

 

 

Komentarze

(5)
Ela | 12.04.2017, 12:05
Mieszkam we wspólnocie mieszkaniowej i jestem w jej zarządzie. Wspólnotą zarządza osoba uważająca, że skoro ona ma OC a mieszkańcy (nie wszyscy) ubezpieczają mieszkania, nie jest potrzebne ubezpieczenie wspólnoty. Ja uważam, że w razie poważniejszego zdarzenia będziemy mieli poważny problem. A w przypadku mniejszego też, bo jeśli puści pion od ciepłej wody i zaleje mieszkanie poniżej, to kto pokryje szkodę i z czyjego ubezpieczenia? Czy mam rację, czy odpuścić mam sobie kłótnie z zarządcą? Większość mieszkańców uważa, że skoro zarządca tak mówi, to problemu nie ma. Jak ich przekonać, że jest inaczej?
okiembrokera | 12.04.2017, 16:05
Elu, absolutnie masz rację. Ciesze się, że jako Członek Zarządu WM podchodzisz do tej problematyki w taki sposób. Indywidualne ubezpieczenia OC zawierana przez poszczególnych właścicieli czy najemców nie będą miały żadnego znaczenia w przypadku, gdy odpowiedzialność za daną szkodę będzie spoczywać na Wspólnocie. A wysokość roszczeń może iść nawet w setki tysięcy złotych!!! Nie znam szczegółów dot. sytuacji Twojej WM, ale zalecam pogłębienie tej problematyki. Ja osobiście nie odważyłbym się zarządzać WM, gdyby WM nie wykupiła stosownej ochrony OC. Szczególnie, że jako Członek Zarządu WM też mógłbym ponosić odpowiedzialność za taką sytuację. Jeśli będziesz potrzebować bardziej szczegółowych wyjaśnień, to zapraszam do bezpośredniego kontaktu ze mną pod adresem kontakt@okiembrokera.pl
Krzysztof
Agnieszka | 18.04.2017, 20:23
Ten artykuł na dobre przekonał mnie, jak ważne jest ubezpieczenie:)
Weronika | 18.04.2017, 20:24
Jak więc wybrać właściwego ubezpieczyciela?
okiembrokera | 19.04.2017, 11:02
Dziękuję wam za komentarze.

@Agnieszka
Ciesze się, że cię przekonałem. Co najbardziej do ciebie przemówiło w tym artykule?

@Weronika
Dziękuję za to pytanie. Krótko i zwięźle. Niestety odpowiedź na to może zająć więcej miejsca i czasu :-)
Zapytałaś o właściwego ubezpieczyciela, a ja bym chiał wcześniej wiedzieć jaki dla ciebie jest właściwy produkt ubezpieczeniowy? Porównajmy to do zakupu auta. Jaki producent jest właściwy? Rozumiesz?
W dużej mierze zależy to od Twoich potrzeb.

Polecam czytanie kolejnych artykułów i wpisów, w których po kolei będziemy odpowiadać również na to twoje pytanie.

Zapraszam tez do komentowania, bo wasze cenne uwagi dają mi zawsze pozytywną motywacje i mogę poznać różne spojrzenia, nawet te krytyczne.
   1 / 1   
Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Administrator24.info... dowiedz się więcej »
Co jest ważne w pracy zarządcy?
Zapisz się na bezpłatny newsletter!
Najnowsze informacje na Twoją skrzynkę:

Produkty i technologie

9/2017

Aktualny numer:

Administrator 9/2017
W miesięczniku m.in.:
  • - UWAGA! Niepełnosprawni w niebezpieczeństwie
  • - Postanowienie sądu zastępujące uchwałę
Zobacz szczegóły
Dom Wydawniczy MEDIUM Rzetelna Firma
Copyright © 2011 - 2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl