Fotowoltaika na balkonie grozi sądem
Niestety jedną z barier utrudniających znacznie szersze niż obecnie montowanie zestawów PV na balkonach jest niechęć spółdzielni mieszkaniowych do takich instalacji, fot. Pixabay
Montowanie przez lokatorów lekkich zestawów fotowoltaiki na balkonach nie jest proste ze względu na niejasne przepisy. Niektórych inwestorów czeka postępowanie sądowe. Rząd planuje poluzowanie przepisów dotyczących m.in. indywidualnych instalacji PV.
Zobacz także
Redakcja news RPP obniża stopy procentowe w grudniu
Referencyjna stopa procentowa NBP wynosi obecnie 4 proc.
Referencyjna stopa procentowa NBP wynosi obecnie 4 proc.
Redakcja news Co najnowszy wyrok TSUE oznacza dla frankowiczów?
Konsument nie może być obciążony kosztami procesu wytoczonego przez bank domagający się zwrotu świadczeń z unieważnionej umowy o kredyt frankowy.
Konsument nie może być obciążony kosztami procesu wytoczonego przez bank domagający się zwrotu świadczeń z unieważnionej umowy o kredyt frankowy.
Redakcja news Jakie skutki podatkowe przy remoncie, a jakie przy ulepszeniu lokalu?
Od właściwej kwalifikacji poniesionych nakładów zależy nie tylko wysokość bieżącego zobowiązania podatkowego przedsiębiorcy, ale także zgodność rozliczeń z obowiązującymi przepisami.
Od właściwej kwalifikacji poniesionych nakładów zależy nie tylko wysokość bieżącego zobowiązania podatkowego przedsiębiorcy, ale także zgodność rozliczeń z obowiązującymi przepisami.
Lekkie zestawy fotowoltaiki możliwe do zainstalowania na balkonie bloku kosztują średnio od 2 do 3 tys. zł i można je kupić nawet w markecie. Takie rozwiązanie może ograniczyć rachunki od 10 do 30 proc. Obniżka opłat za prąd, na przykład o 500 zł w skali roku, oznacza, że wydatek poniesiony na taką instalację zwraca się w ciągu 4-8 lat, a w rzeczywistości nawet szybciej.
Niechęć spółdzielni mieszkaniowych
Niestety jedną z barier utrudniających znacznie szersze niż obecnie montowanie zestawów PV na balkonach jest niechęć spółdzielni mieszkaniowych do takich instalacji. Problemem są również mało klarowne przepisy określające między innymi, do kogo należy balkon: właściciela mieszkania czy wspólnoty mieszkaniowej/spółdzielni. W związku z tym uzyskanie zgody na balkonową instalację PV bywa skomplikowane i niepewne, a procesy administracyjne są często długie i nieprzejrzyste.
Sąd za balkonową fotowoltaikę
Jeden z mieszkańców Siedlec postanowił zainwestować w fotowoltaikę balkonową, co doprowadziło do postępowania sądowego. W maju 2024 roku właściciel złożył niezbędne dokumenty i załączniki do spółdzielni mieszkaniowej. Podanie zostało przyjęte, z zobowiązaniem do rozpatrzenia wniosku w statutowym terminie. Mieszkaniec po trzech miesiącach uznał, że skoro nie ma odmowy, to zamontuje fotowoltaikę na swoim balkonie
Może Cię zainteresuje: Prosument wirtualny nowym sposobem na tańszy prąd
W sierpniu 2024 roku przyszło pierwsze pismo, w którym spółdzielnia pytała właściciela fotowoltaiki o to, czy instalacja działa. Nie powinna była działać, ponieważ nie było na to zgody przez brak jednoznacznych przepisów przeciwpożarowych. Ostatecznie w czerwcu 2025 roku spółdzielnia mieszkaniowa skierowała sprawę do sądu, jednak mieszkaniec nie zdemontował instalacji i czeka na wyrok sądu.
Instalacje PV bez pozwolenia na budowę
Rząd planuje poluzowanie przepisów dotyczących między innymi zasad instalowania fotowotaiki przez osoby fizyczne. Pracował nad tym powołany w marcu br. Rządowy Zespół ds. Deregulacji. Ministerstwo Klimatu i Środowiska również zapowiada, że wprowadzi uproszczone procedury, między innymi w zakresie odnawialnych źródeł energii. Zmiany zajdą w obszarze montażu instalacji fotowoltaicznych w domach: moduły o mocy do 500 kW, wykorzystywane na własne potrzeby, nie będą wymagały pozwolenia na budowę, wystarczy samo zgłoszenie. Z tej opcji mogą korzystać właściciele domów, małych firm i inwestorzy. Nowe przepisy pozwalają też na wspólne korzystanie z jednego przyłącza dla wielu źródeł i magazynów energii.
Nie wiadomo jeszcze czy energetyczna deregulacja obejmie fotowoltaikę balkonową. Prosumenci powinni jednak pamiętać, że instalowanie takich zestawów musi spełniać określone wymogi bezpieczeństwa.
Kontrola przeprowadzona przez Tauron w zakresie domowych instalacji fotowoltaicznych w kilku województwach była podyktowana właśnie względami bezpieczeństwa. Błędnie działające instalacje mogą prowadzić do pożarów i stanowić zagrożenie dla pracowników sieci. Wykazała, że aż jedna trzecia objętych nią prosumentów łamie obowiązujące przepisy. Najczęściej było to zamontowanie większej liczby paneli niż podano w dokumentacji. W najbardziej skrajnym przypadku właściciel zgłosił 53 panele, a zainstalował aż 450. Dodatkowo ponad 50 użytkowników naruszyło układ pomiarowo-rozliczeniowy, samowolnie zdejmując plomby bez zgody operatora.
Potrzeba szerokiej edukacji
Eksperci podkreślają, że mimo szybko rozwijającego się od wielu lat rynku fotowoltaiki w Polsce wciąż problemem pozostaje brak szerokiej edukacji w tym zakresie, zarówno wśród mieszkańców, jak i zarządców nieruchomości oraz samorządów terytorialnych. Na rynku energii odnawialnej pojawiło się mnóstwo ludzi, którzy wcześniej z energetyką nie mieli nic wspólnego, a teraz sprzedają fotowoltaikę, czego efekt widać. To często niewłaściwie dobrane, przewymiarowane urządzenia, zainstalowane pod otrzymane dotacje, a nie realne możliwości. Brakuje wykwalifikowanej kadry i kierunków na uczelniach. Program takiego kształcenia powinien obejmować między innymi podstawowe zasady funkcjonowania rynku energii: co to jest profil fotowoltaiki, jak działa system elektroenergetyczny i jak ta energia się finansuje.
Źródło: portalsamorzadowy.pl