Witam,
odpowiadając na tak postawione pytanie należy na wstępie zauważyć, iż to czy przepis jest martwy, czy nie zależy od ludzi, od tego czy go np. rozumieją, i czy chcą w ogóle z niego korzystać. To poniekąd jest rzecz oczywista.
Przykładem naruszenia zasad etycznego zachowania zarządcy nieruchomości może być np. sytuacja, w której zarządca wspólnoty mieszkaniowej wybiera firmę remontową bez przetargu/konkursu ofert, szczególnie w sytuacji, gdy jest rzeczą powszechnie wiadomą, że stawki proponowane przez firmę mogłyby być niższe.
Szczególnym typem takiej sytuacji może być przypadek, gdzie zarządca jest spokrewniony z właścicielem takiej firmy. Zauważyć w tym miejscu należy, iż przepisy wcale nie nakazują np. zrobić przetarg czy konkurs ofert, a także nie zabraniają podpisać umowy z kimś spokrewnionym, ale takie zachowanie może być uznane za naruszające standardy etyki zawodowej i określoną moralność.
Z prawnego punktu widzenia kwestie moralności powinny być rozpatrywane tylko i wyłącznie w kategoriach związanych z wykonywanym zawodem. Więc nie powinno, dla tego rodzaju odpowiedzialności, związanej z wykonywaniem zawodu, być istotne jak ktoś się prowadzi po pracy, oczywiście o ile nie ma to związku z wykonywaniem pracy.
Kwestią odrębna jest natomiast, jak już pisałem na wstępie, czy ktoś z takiego obiektywnie nieetycznego zachowania zarządcy będzie chciał wyciągnąć konsekwencje.
Przepisy bowiem wyraźnie stanowią, iż zarządca nieruchomości jest zobowiązany do wykonywania czynności zawodowych zgodnie z zasadami wynikającymi z przepisów prawa i standardami zawodowymi ze szczególną starannością właściwą dla zawodowego charakteru tych czynności oraz zasadami etyki zawodowej.
Jest on także zobowiązany do kierowania się zasadą ochrony interesu osób, na których rzecz wykonuje te czynności.
Pozdrawiam,
Jarosław Kowszuk