CZYTELNIKU!

Pobierz pełny numer miesięcznika Administrator 9/2018

WYDANIE BEZPŁATNE - ZAREJESTRUJ konto w portalu

Jak łatwo naprawić dach pokryty papą?» ‎
http://a001.administrator24.info/weber-hydroizolacje-bitumiczne/▲
Po zimie na dachach płaskich pokrytych papą mogą się pojawić widoczne pęknięcia, rysy czy pęcherze powietrza. Czy można naprawić mniejsze i większe...
Kategorie: naprawa dachu, dachy płaskie, powłoka uszczelniająca weber, papa dachowa, punktowa naprawa dachu

Nie ma klimatu dla inwestycji w spółdzielniach

Debata redakcyjna
fot. redakcja

O inwestycjach w spółdzielniach mieszkaniowych, kosztach, opłacalności budowy nowych domów, zyskach i stratach, z Jackiem Frydryszakiem – prezesem zarządu SBM „Dom” w Warszawie, Markiem Gąsiorowskim – wiceprezesem zarządu PSM „Winogrady” w Poznaniu, Grzegorzem Jakubcem – prezesem zarządu SM „Służew nad Dolinką” w Warszawie oraz Szymonem Rosiakiem – prezesem zarządu SML-W w Legionowie – rozmawia Sabina Augustynowicz.

Sabina Augustynowicz (SA): Co 3–4 spółdzielnia inwestuje w nowe budynki. Czy mogłoby być więcej tych spółdzielni inwestujących? Czym jest to spowodowane? Jak panowie to oceniają?

Szymon Rosiak (SR): To jest świadome i celowe działanie struktur państwa. Poczynając od roku 1990, kiedy nowelizowano ustawę o gospodarce terenami w miastach i osiedlach, stworzono dwa podmioty: uprzywilejowany – przedsiębiorstwa państwowe, które z mocy prawa stawały się właścicielami gruntów, którymi zarządzały. Natomiast spółdzielnie pozostały z roszczeniami o ustanowienie użytkowania wieczystego na gruntach, które zgodnie z prawem zabudowały itd. Warszawa i inne wielkie miasta mają ogromne połacie terenów nieuporządkowanych prawnie. W związku z czym nie mogą budować. Państwo dąży do rozwoju rynku budowy mieszkań, ale budowy z ogromną marżą zysku. Spółdzielnie, które w latach 90. i na początku XXI wieku inwestowały najczęściej bez marży, bez zysku, czyli zgodnie z ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych, realizowały swoje inwestycje po kosztach, a to zaburzało rynek. W Warszawie mieszkania budowane na zasadach spółdzielczych byłyby tańsze o 2–3 tys. za 1 mkw. PUM niż deweloperskie. Przecież deweloperzy nie dopuszczą do tego, żeby ten proceder był realizowany. To jest jeden aspekt.

Drugim aspektem, który uniemożliwia spółdzielniom budowę, jest likwidacja pomocy państwa w zakresie realizacji budownictwa mieszkaniowego. Ustawa o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego z 1995 r. była przygotowana tak niechlujnie, że nie dało się nic zrobić. Dopiero po nowelizacji, chyba w 1998 r. powstało parę tysięcy mieszkań lokatorskich, co „zaburzyło” rynek nieruchomości, szczególnie w dużych miastach. Ja działam w Legionowie, małym mieście, ale i tu 60% mieszkań jest kupowanych za gotówkę, co oznacza, że w dużej mierze kupowane są one nie na zaspokojenie potrzeb własnych, a inwestycyjnie. Z jednej strony spółdzielnia wkłada ogromny wysiłek finansowy w budowę mieszkań jak najtaniej, ale nie ma wpływu na to, czy człowiek kupuje na potrzeby własne czy nie. Potem okazuje się, że spółdzielnia, dostarczając taniej mieszkania, tworzy rynek najmu. A zjawisko inwestowania w nieruchomości – jako najbezpieczniejszej formy – stało się powszechne. I nie ma co się dziwić, skoro stopa zwrotu z inwestycji mieszkaniowej w Warszawie zbliża się do stopy zwrotu w Londynie. W Warszawie można kupić mieszkanie za cenę 8 tys. za metr kwadratowy, a wynająć za 56 zł za 1 mkw., jak podaje Narodowy Bank Polski. Należy przyjąć, że jest to 56 zł za metr plus koszty eksploatacji.

SA: Czyli nie warto budować na zasadach spółdzielczych?

SR: Nie warto, bo my tworzymy rynek dla spekulantów, wkładając własną aktywność i nie mamy z tego żadnych pożytków.

Grzegorz Jakubiec (GJ): Ostatni budynek metodą spółdzielczą, czyli po kosztach, bez zysku i z przeznaczeniem dla członków, Spółdzielnia „Służew nad Dolinką” wybudowała na początku XXI w., przeszło 15 lat temu. Potem doszliśmy do wniosku, że budowanie po kosztach nie ma sensu, ponieważ państwo nie pomaga, a wręcz tworzy warunki do likwidowania spółdzielni mieszkaniowych. W nowych budynkach nie można ustanawiać już spółdzielczych własnościowych praw do lokali, wszystkie muszą być wyodrębnione. Teoretycznie więc w każdym nowym budynku wybudowanym przez spółdzielnię mieszkaniową może od razu powstać wspólnota mieszkaniowa. A przecież kilka lat temu był pomysł jeszcze dalej idący, aby wspólnota mieszkaniowa powstawała z mocy prawa w każdym budynku z chwilą wyodrębnienia chociażby jednego lokalu. Więc to rodzi pytanie: jaki sens ma budownictwo na zasadach typowo spółdzielczych przy tak niekorzystnych uwarunkowaniach prawnych zwłaszcza, że regulacje prawne zobowiązują nas np. do rozliczenia inwestycji realizowanej po kosztach, w ciągu trzech miesięcy od uzyskania pozwolenia na użytkowanie, co jest praktycznie niewykonalne, jeżeli chce się to rzetelnie zrobić, a za opóźnienia ustawa przewiduje sankcje karne. Budowa mieszkań w systemie deweloperskim prowadzona jest na podstawie ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. Spółdzielnia sporządza biznesplany wiemy, jakie są koszty, jakie można osiągnąć ceny, jaki zysk. Mieszkania trafiają na rynek po cenach rynkowych, a Spółdzielnia wypracowuje zysk.

SR: Jest też inny wentyl bezpieczeństwa w przypadku budownictwa deweloperskiego – jeśli koszty rosną, deweloperzy wypowiadają umowy z osobami, które zarezerwowały mieszkania i wystawiają je na sprzedaż z wyższą ceną.

GJ: Zdarza się i tak, dlatego trzeba być ostrożnym w tzw. przedsprzedaży. Lepiej ją zacząć, gdy jest już ostateczne pozwolenie na budowę. Bo się może okazać, że realizacja inwestycji będzie możliwa za kilka lat. Miałem podobną sytuację. Podpisałem umowy rezerwacyjne, uzyskałem pozwolenie na budowę, ale lokalizacja inwestycji została zaskarżona i sąd uznał, że nasza budowa wchodzi na sąsiednią działkę i musimy w związku z tym uzyskać zgodę każdego ze współwłaścicieli. Był to absurd, bo w grę wchodziła jedynie służebność drogi, zapisana zresztą w księdze wieczystej. Sąd uznał inaczej. Trzeba było wszystko wstrzymać, ale umów nie rozwiązaliśmy. Kilka osób się wycofało. Oczywiście ceny lokali, których nie sprzedaliśmy wzrosły po wznowieniu inwestycji o 2–3 tys., więc odrobiliśmy straty. Dla nas budowa na zasadach deweloperskich, przynosi duże korzyści. Zarabiamy pieniądze, które potem inwestujemy, np. w remonty budynków, w regulację praw do jakiegoś terenu, w boiska, place zabaw itp. Natomiast, moim zdaniem, budowanie non profit lokatorskich mieszkań w aktualnych uwarunkowaniach prawnych jest pozbawione sensu, bo dziś wybudujemy je członkom spółdzielni, ponosząc koszty, a jutro wyodrębni się wspólnota mieszkaniowa i tracimy zarówno budynek, jak i członków.

SR: Gwoli uzupełnienia wypowiedzi kolegi na temat utrudnień: budowaliśmy osiedle 21 domków jednorodzinnych. Relacje nasze z klientami były na granicy absurdu. W związku z czym następne osiedle realizujemy inaczej. Przed ukończeniem budowy, nikt nie może zarezerwować ani kupić, bo nie wytrzymujemy tej presji, tysięcy zmian w projekcie, problemów z odbiorem, z zapłatą za zmiany. Realizujemy obecnie budowę 18 domów, które są już pod dachem, ale nie zawieraliśmy jeszcze umów rezerwacyjnych. Pojawił się jednak inny problem – chętnych na ich kupno jest 80.

GJ: I co zrobisz? Sprzedasz przez licytację, po kosztach?

SR: Po kosztach.

GJ: To nie możesz przez licytację.

SR: Nie mogę, bo co prawda art. 3 mówi, że „celem spółdzielni jest zaspakajanie potrzeb mieszkaniowych członków i innych potrzeb członków i ich rodzin poprzez budowanie itd., itd.”, ale ostatnia nowelizacja z 2017 r. stanowi, że mamy budować tym, którzy pierwsi się zgłoszą. No i dochodzi do absurdu. Zamierzałem wystąpić do wszystkich członków spółdzielni z informacją o inwestycji, a po upływie terminu na zgłoszenie, niesprzedane domki wystawić na wolnym rynku. Teraz zrobię inaczej, będę sprzedawał z marżą i negocjował cenę.

GJ: To już deweloperka, a jak deweloperka to musi być uchwała walnego zgromadzenia członków.

SA: Walne nie wyrazi zgody?

SR: Ja nie widzę tu przeszkód. Bo u nas walne uchwaliło kierunki rozwoju spółdzielni, gdzie zapisaliśmy, że dla członków spółdzielni realizujemy po kosztach, bo to nie jest sprzedaż, a przeniesienie własności, ale na najbliższym walnym zamierzam zaproponować zmianę tego zapisu i wpisanie komercyjnej sprzedaży nowych mieszkań z powodu złych doświadczeń. Wybudowaliśmy w 2005 roku w polu 200 mieszkań lokatorskich. Wkład mieszkaniowy wynosił od 31 do 39 tys. W związku z tym przeciętnego człowieka, poukładanego życiowo, stać było na takie mieszkanie, ale zmieniły się przepisy i zaczęła obowiązywać zasada rozliczeń oparta nie o procent spłaconego wkładu, a od wartości rynkowej, która w międzyczasie skoczyła o ponad 100%. Koszt tej budowy – to 3200 zł za 1 mkw. W tej chwili biegli wyceniają na 6800 zł. Człowiek wpłacił 31 tys., dostaje zwrotu 120 tysięcy.

SA: A jakie są doświadczenia SM „Winogrady”?

Marek Gąsiorowski (MG): Chciałbym wskazać na dwa elementy, utrudniające inwestycje w spółdzielniach. Jeden – to uzbrojenie terenu działek. Moglibyśmy rozpocząć kolejną inwestycję, ale działka jest mocno uzbrojona w instalacje gazowe, kanalizacyjne, wodociągowe, które należy usunąć. Dodatkowo koszty całego przedsięwzięcia znacząco rosną, obciążając nas i obniżając tym samym dochodowość inwestycji. Drugim elementem, nie ułatwiającym inwestycji, jest sąsiedztwo. Podam przykład: na jednym z osiedli powstała niedawno zabudowa mieszkaniowa wielorodzinna, duże osiedle, utworzono wspólnotę, która de facto blokuje nam wszelkimi możliwymi prawnymi środkami uzyskanie warunków zabudowy, kwestionując je, co wydłuża proces inwestycyjny. Mamy taki projekt na osiedlu Pod Lipami, którego realizacja ma przynieść spore dochody, przeznaczane potem przecież na fundusz remontowy. Niestety, sąsiedzi wystąpili do miasta z wnioskiem o uchwalenie na tym terenie planu miejscowego. Jeśli zarządca takiej nieruchomości jest operatywny i ma wiedzę, to znajdzie zawsze argumenty blokujące inwestycję. W naszym przypadku argumentami były m.in. potrzeba określenia gabarytów projektowanego budynku oraz kanalizacja deszczowa, która w tej chwili na tym terenie jest niewydolna. Argumenty są co najmniej wątpliwe, ponieważ obszar, dla którego podejmuje się plan, to około 3% powierzchni osiedla, a budowa kanalizacji należy do zadań inwestycyjnych gminy, a więc planu miejscowego do tego nie potrzeba.

SA: A nie chodziło po prostu o ład przestrzenny?

MG: W tym konkretnym przypadku mówimy o terenie inwestycyjnym w centrum osiedla, który otoczony jest zabudową wielorodzinną, budynkami 5- i 13-kondygnacyjnymi i wydanie WZ-etki nie powinno stanowić żadnego problemu. Jednak Rada Miasta Poznania podjęła decyzję o przystąpieniu do uchwalenia planu na wniosek sąsiadów. Miasto asekuracyjnie zawiesiło wydanie warunków zabudowy. Spółdzielnia odwołała się do SKO, które uznało, że samo podjęcie decyzji przez gminę o przystąpieniu do uchwalenia planu nie jest podstawą do tego, żeby nie wydać warunków zabudowy, co dla nas jest bardzo pozytywnym orzeczeniem.

Pomimo trudności, spółdzielnia wybudowała w ciągu ostatnich kilku lat mniej więcej 340 mieszkań. W tym roku oddaliśmy już 10. taki mały budynek. Budowalibyśmy dalej, ale nie mamy gruntów, a te, którymi dysponujemy, mają ograniczenia prawne i techniczne.

SA: Wracając do cen mieszkań sprzedawanych przez spółdzielnie, skąd panów zdaniem różnica 2–3 tys. zł na metrze kwadratowym mieszkania, w porównaniu z mieszkaniami deweloperskimi? Czy to jest kwestia deweloperskiej marży, czy też spółdzielnia może inaczej szacować grunty, na których buduje?

SR: Jeszcze 2–3 lata temu marża brutto projektów deweloperskich w Warszawie wynosiła 40–46%, a netto – 25%. Przecież daje to lepszą zyskowność niż handel narkotykami. W tej chwili deweloperzy – opieram się na danych GUS i NBP – obniżyli marżę brutto do poziomu 26–28%, ale przecież ja nie jestem w stanie sprawdzić ich kosztów i ewidencji. To jest niewykonalne.

MG: Marża jest elementem płynnym, inna będzie w Warszawie, a inna w Poznaniu. Natomiast wspólnym niewątpliwie problemem jest pozyskiwanie wykonawców, których zaczyna mocno brakować i ma to duży wpływ na koszty budowy.

Jacek Frydryszak (JF): Ja chciałbym odnieść się do polityki mieszkaniowej i próby rozwiązania problemów mieszkaniowych w Polsce za pośrednictwem spółdzielni. A co z mieszkaniami komunalnymi, będącymi własnością gminy? W kamienicy, w której mieszkam, trzy lata stało puste mieszkanie (podobno nikt nie chciał tam zamieszkać ponieważ to III piętro). To ja się pytam, czy jest problem mieszkaniowy w Polsce, czy go nie ma?

Ja twierdzę, że w Polsce jest strukturalny brak mieszkań, a nie mieszkań w masie. W czasach moich studiów (koniec lat siedemdziesiątych) średnie mieszkanie miało czterdzieści parę metrów i przypadały na nie dwie osoby z kawałkiem. Dzisiaj podejrzewam, że te wskaźniki nie są gorsze, tylko mamy problem struktury, która zmieniłaby się, gdyby wprowadzono kataster, ale na to się nie zanosi, bo jego wprowadzenie byłoby niepolityczne. W efekcie ktoś zajmuje 100-metrowe mieszkanie sam, utrzymanie kosztuje go niewiele i blokuje ten lokal, na którym się uwłaszczył w latach 90.

SR: Poszliśmy w system amerykański, każdy ma być właścicielem czegokolwiek, ale właścicielem. A wracając do statystyk. Ponad 180 tys. wybudowanych mieszkań rocznie jest faktem, ale nikt nie policzył, ile z nich służy zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych własnej rodziny. A zresztą są to statystyki, do których wlicza się wydane pozwolenia na budowę. Tymczasem osób urodzonych rocznie w Polsce w latach 80. było 700 tys., teraz 350 tys., czyli buduje się na pokrycie tylko bieżących potrzeb demograficznych. A co z zaległościami około 1 miliona mieszkań?

SA: Ale ciągle się mówi, że brakuje 3 mln mieszkań. Czy ktoś w ogóle wyliczył realne potrzeby i przygotował prognozę możliwości ich realizacji?

SR: To nie jest proste, ze względu na stosunek gruntu do PUM-u, czyli do powierzchni użytkowej mieszkania, która jest ułamkowa. Na jednym metrze kwadratowym gruntu powstają 2, 3, 4 mkw. powierzchni użytkowej mieszkalnej. Realizuję osiedle i wychodzi mi na to, że 1 metr powierzchni użytkowej mieszkania kosztuje mnie 3,8 mkw. gruntu. Dlaczego? Bo dwa miejsca parkingowe, bo niska zabudowa, bo nie mogłem dogadać się z gminą, bo nie leży w ich interesie podniesienie budynku o jedną kondygnację. Kiedy tłumaczy się w gminie, że im więcej ludzi mieszka, tym większy udział płacą, to nie znajduje zrozumienia. I dochodzi do absurdu: miałem ponad 16 hektarów w planie urbanistycznym. Z projektu wynikało, że powstanie 1200 jednostek mieszkaniowych, ale nie wiem czy wycisnę 800 na tych 16 hektarach.

SA: Zakłócenia na linii spółdzielnia – inwestor a gmina?

SR: Raczej brak zrozumienia wspólnego interesu. Płaciliśmy 20 lat temu 30 zł za mkw. gruntu. W ciągu 20 lat cena gruntu wzrosła ponad 1000%. Dlaczego? Bo wybudowaliśmy stację uzdatniania wody, całą sieć kanalizacyjną, ponieważ gmina nie miała pieniędzy.

Komentarze

(0)

Wybrane dla Ciebie


Windy w budynkach - zobacz specjalne rozwiązania»

Wzroszt cen za ogrzewanieGodziny szczytu w budynkach mieszkalnych przypadają na godziny poranne, kiedy mieszkańcy wychodzą z domu oraz wieczorne, gdy do niego wracają. Jak zaprojektować wygodne rozwiązania transportowe dostosowane do rzeczywistych sytuacji... Czytam więcej »


Pożar nieruchomości? Jak zabezpieczać obiekty użytkowe?

Zainteresowanie pożyczką termomodernizacyjną Alior Banku coraz większe...

pożar w budynku termomodernizacja
Systemy wentylacji pożarowej są bardzo ważnym elementem ochrony przeciwpożarowej obiektów użytkowych. W zabezpieczanych pomieszczeniach i (...)... czytam więcej »

Wśród pożyczkobiorców przeważają wspólnoty mieszkaniowe. Do tej pory wszystkie złożone wnioski uzyskały finansowanie. Zaletami  ... czytam więcej»


Segregujesz odpady? Dzięki temu możesz wygrać cenne nagrody »

Segregowanie odpadówZobacz, co trzeba zrobić, aby wziąć udział w konkursie i powalczyć o cenne nagrody... Czytam więcej »


Jak obniżyć koszty ogrzewania i energii dla Wspólnot Mieszkaniowych »

Wytrzymałe i estetyczne donice na osiedla - które wybrać?

Obniżanie kosztów energii Donice z betonu architektonicznego
Obniż koszty ogrzewania i energii, i zyskaj otoczenie bardziej przyjazne dla ludzi i środowiska - z ekokredytem dla Wspólnot Mieszkaniowych - bez prowizji. (...) czytam dalej »

Zobacz właściwości róźnych składników z których wykonane są donice betonowe charakteryzujące się przede wszystkim trwałością i wyglądem... czytam więcej»


Czy dla spółdzielni i wspólnot gaz może być tańszy?

Gaz dla wspólnotCzy w sytuacji gdy ceny gazu idą w górę, masz pewność, że Twoje stawki nie wzrosną w trakcie trwania... zobacz więcej »


Zarządco, przygotuj nieruchomość na zimę »

Problem z odczytem wodomierzy - "nie mogę zastać mieszkańców "

Śnieg na dachu nieruchomości odczyt liczników wody
Zgodnie z ludową mądrością – lepiej jest zapobiegać niż naprawiać skutki zimowych uszkodzeń. Mimo że do zimy zostało jeszcze trochę czasu, warto zrobić ... Czytam więcej »

Jak ciężko jest wykonać odczyt licznika zużycia mediów wie tylko zarządca i osoby do tego wyznaczone. Na szczęście możemy sobie pomóc , dzięki czemu znacznie przyspieszymy ... chcę wiedzieć jak»


Jaki wybrać system do zarządzania dla wspólnot i spódzielni mieszkaniowych? »

system do zarządzania nieruchomościamiNiezwykle elastyczny sposób kreowania opisu zasobów, zarówno w części finansowo-księgowej jak i technicznej, uniwersalny sposób rozliczania mediów, automatyczne rozliczanie kosztów dla każdego składnika obciążeń lokalu... Czytam więcej »


Renowacja czy wymiana posadzek? Jak najszybciej i najtaniej?
Jak monitorować zestawy do podnoszenia ciśnienia wody»
Naprawa posadzek w budynku Aplikacja do monitoringu i sterowania pompami
Dzięki swojej budowie posadzki lastryko, niezależnie od wieku oraz stopnia zużycia, praktycznie zawsze poddaje się renowacji, podczas której uzyskuje się całkowicie... czytam więcej» Aplikacja do monitoringu i sterowania zestawami podnoszenia ciśnienia to bezpieczny system oparty na internecie do monitorowania i zarządzania instalacjami pompowymi w spółdzielniach mieszkaniowych, firm zarządzających... czytam dalej »

Dlaczego detektory gazów pełnią tak ważną rolę w wentylacji pomieszczeń zamkniętych?
Dlaczego opłaca się zasilać budynek gazem LPG? »
Detektory gazów w garażach podziemnych Ogrzewanie gazem plynnym
Mikroprocesorowe, elektrochemiczne detektory DE-TOX służą do ciągłej kontroli stężenia poziomu tlenku węgla w garażach podziemnych, nadziemnych, kanałach rewizyjnych, przejazdach, tunelach i innych zamkniętych obiektach, w których istnieje ryzyko powstania nadmiernego stężenia trującego gazu. ... czytam więcej » Twoje osiedle nie ma dostępu do gazu ziemnego? Wybierz sieć gazową zasilaną gazem płynnym:
- możliwość dofinansowania inwestycji
- indywidualne rozliczanie za zużyty gaz dla każdego lokalu
- bezobsługowe i czyste paliwo do ogrzewania, c.w.u. i gotowania...
Chcę wiedzieć ile to kosztuje»

Gdzie szukać profesjonalnej pomocy w zarządzaniu nieruchomościami - Interaktywna Administracja Nieruchomości»

Dobry Zarządca nieruchomości - opinie

Zarządca przecież odpowiada za funkcjonowanie nieruchomości, za wszystkie sprawy techniczne, formalne, i komunikacyjne. Aby czynić to efektywnie (...) Czytam więcej »


Jak dobrze opomiarować i rozliczyć media»
Ocieplenie budynku - na co zwrócić uwagę?
Oze-spoldzielnia Ocieplenie styropianem
W uzyskaniu oszczędności bardzo pomagają wszelkie narzędzia służące do pomiaru zużycia mediów: wody czy ciepła. Widząc, ile ich zużywają mieszkańcy, możemy lepiej(...) czytaj dalej »

Do ocieplania budynków nowych, jak i remontowanych, najczęściej stosowany jest system ETICS (ang. External Thermal Insulation Composite System) – czyli złożony(...) czytam dalej »


Plac zabaw na osiedlu - zrób najfajniesze miejsce dla młodych mieszkańców »

plac zabaw

Plac zabaw na nieruchomości wspólnej powinien służyć zaspokajaniu potrzeb członków wspólnoty związanych z odpoczynkiem, rekreacją (...) Czytam więcej »


Produkty DuroDACH

    DuroDACH-S
    DuroDACH TOP-S
    DuroTRANS
    DuroDACH D
    DuroDACH R
    DuroFLEX
    DuroGRUNT 2K
    DuroGRUNT
    DuroTAPE
    DuroNET
    DuroFAST
    DuroLASTIK

Uszczelnianie dachu

Skuteczne uszczelnienie dachu jest zadaniem kluczowym dla zapewnienia ochrony budynku przed niszczącym działaniem warunków atmosferycznych. W naszej ofercie mamy proste i skuteczne rozwiązania dla prawie każdego rodzaju dachu, w tym pokrytych papą termozgrzewalną bądź asfaltową, gontem bitumicznym

POBIERZ BEZPŁATNY PORADNIK PORTALU ADMINISTRATOR24.INFO

PORADNIK PORTALU ADMINISTRATOR24.info

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Administrator24.info... dowiedz się więcej »

Bezpłatny newsletter

masz wiadomość

 

Mamy dla Ciebie prezent

zapisz się na newsletter i otrzymuj
na bieżąco informacje
o nowościach naszego portalu,
a w prezencie otrzymasz

BEZPŁATNY PORADNIK
"Opomiarowanie i rozliczenie mediów"

Zapisuję się na newsletter

Jeżeli właściciele lokali przeznaczyli środki zgromadzone na funduszu remontowym na inny cel niż wcześniej deklarowany:
SZOTT - Nowoczesna naprawa rur kanalizacyjnych SZOTT - Nowoczesna naprawa rur kanalizacyjnych SZOTT to firma zajmująca się renowacją rur kanalizacyjnych metodą natryskową. Oferujemy także monitoring, czyszczenie, udrażnianie...
12/2019

Aktualny numer:

Administrator 12/2019
W miesięczniku m.in.:
  • - Inwestycje w spółdzielniach mieszkaniowych – debata
  • - Wieczyste na własność – w orzecznictwie
Zobacz szczegóły

Produkty i technologie

Porady eksperta (video)

Wyświetleń: 18006|Ocena: 3.0
Wyświetleń: 11280|Ocena: 1.5
Wyświetleń: 10851|Ocena: 1.0
Dom Wydawniczy MEDIUM Rzetelna Firma
Copyright © 2011 - 2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl