Redakcja ADMINISTRATORA zwróciła się do wiceprezesa Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości Waldemara Mazana z sugestią przygotowania informacji dot. obowiązku i konieczności odśnieżania dachów.
Z inicjatywy Konfederacji 30 listopada 2007 r. w jej siedzibie w Warszawie odbyła się dyskusja na ten temat. Na zaproszenie Konfederacji w dyskusji uczestniczyli przedstawiciele Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego (GUNB), Izby Projektowania Budowlanego (IPB), Instytutu Techniki Budowlanej (ITB), Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), Wyższej Szkoły Gospodarowania Nieruchomościami (WSGN), a także firmy konsultingowej świadczącej usługi budowlane (INMED) oraz firmy zarządzającej nieruchomościami (HUBA).
Organizator spotkania postawił przed jego uczestnikami pytania, na które wspólnie szukano odpowiedzi w dyskusji:
- Czy i dlaczego przepisy prawne nakazują odśnieżać dachy?
- Co jest szczególnie ważne w organizacji odśnieżania dachów i wykonaniu tych prac?
- Jaki jest aktualny stan przepisów w zakresie projektowania, wykonawstwa i odbioru dachów i czy jest potrzeba zmian w tym zakresie?
- Co powinno być przedmiotem kontroli okresowej na obiektach budowlanych w odniesieniu do dachów, mając na uwadze m.in. ich zaśnieżenie?
Przedstawiamy w skrócie wypowiedzi uczestników dyskusji.
Dr inż. Aleksander Krupa (IPB)
Izba Projektowania Budowlanego stoi na stanowisku, że należy tak projektować dachy, by nie trzeba ich było odśnieżać. Powodem wzrostu liczby katastrof budowlanych związanych z zawaleniami dachów było rozpoczęcie stosowania rozwiązań śródziemnomorskich, tj. dużych hal stalowych o płaskich dachach. Nastąpiło to po otwarciu gospodarczym Polski w latach 90. W celu zmniejszenia zagrożenia opracowano nową normę śniegową PN-80/B-02010/Az1, która zwiększa obciążenia od śniegu i współczynnik bezpieczeństwa oraz wydłuża z 5 do 50 lat okres przyjmowany do obliczeń średniego obciążenia dachu.
Zgłaszane są zastrzeżenia do sposobu ustalania obciążenia śniegiem. Zastrzeżenia dotyczą uśrednień wyników obserwacji, zamiast przyjęcia wartości maksymalnych, na które faktycznie narażona jest konstrukcja. Dlatego obciążenia śniegiem wynikające z nowej normy budzą moje wątpliwości, czy nie są za małe. Jeśli przyjęto za małe, mogą grozić katastrofami w okresie 50 lat użytkowania - przy obserwowanych zmianach klimatycznych.
Dobrze, że w nowej normie podano ciężary własne różnych rodzajów śniegu: zlodowaciałego, zbrylonego, puszystego. Szkoda, że nie podano proporcji rodzajów śniegu przyjętego do ustalania obciążenia normowego. Jako nietrafne oceniam rozwiązanie, że użytkownik obiektu przy nadzwyczajnych opadach śniegu powinien z własnej inicjatywy dokonywać pomiarów śniegu zalegającego na gruncie, ocenić jego rodzaj i podejmować decyzję o jego usuwaniu lub wyłączeniu obiektu z użytkowania.
Po katastrofie katowickiej IPB wnioskowała, aby po nadzwyczajnych opadach śniegu Instytut Meteorologii podawał w swoich komunikatach (w radiu i telewizji) grubość warstw śniegu w poszczególnych rejonach kraju. Na podstawie tych komunikatów użytkownicy obiektów podejmowaliby decyzję o ewentualnych działaniach.
Kolejną kwestią jest problem z samym odśnieżaniem, ze względu na brak racjonalnych technik związanych z tym problemem. Istnieje technika instalacji przewodów grzewczych na dachach, ale jest ona energochłonna. Ideałem byłoby zastosowanie na dachach budynków wiatraków wytwarzających energię do roztapiania śniegu.
Nasze niezadowolenie powoduje wprowadzenie w normie uśrednień w ramach współczynników bezpieczeństwa. Brak jest w nich uwzględnienia techniki odśnieżania. Pamiętać należy, że praca ludzi na dachu przy odśnieżaniu polega najpierw na pryzmowaniu go na przekryciu, przez co zwiększane jest realne obciążenie w danym miejscu. Kolejnym problemem jest brak miejsca na jego zrzucenie i składowanie.
Użytkownik powinien posiadać dokumentację obiektu budowlanego z instrukcją jego użytkowania, ze wskazaniem uwarunkowań związanych z odśnieżaniem dachów. Obecnie odbiory obiektów prowadzone są niedokładnie, pozostają niedokręcone elementy konstrukcji. Późniejsze kontrole również robione są pobieżnie, co stwarza duże zagrożenie. Należałoby ustalić, w jakim składzie powinny pracować komisje odbiorów i komisje kontroli okresowych.
Dr inż. Jerzy Baryłka (GUNB)
Obciążenie śniegiem jest jednym z podstawowych obciążeń środowiskowych, jakim poddane są budowle, a w szczególności ich konstrukcje dachowe. Podczas projektowania każdej konstrukcji dachowej w naszej strefie klimatycznej konieczne jest ustalenie przewidywanego rozkładu obciążeń wywołanych ciężarem pokrywy śnieżnej, która może zgromadzić się na niej w czasie zimy.
Śnieg nie jest przyczyną awarii i katastrof obiektów budowlanych występujących w okresach zimowych, ale ujawnia on niedostateczną nośność ich konstrukcji. Dachów nie powinniśmy odśnieżać, lecz projektować je z uwzględnieniem uwarunkowania obciążeń środowiskowych.
Norma obciążenia śniegiem przyjmuje schematy uproszczone dachów, a do projektowania konstrukcji przyjmuje się obciążenie obliczeniowe od śniegu, określane jako iloczyn tzw. współczynnika obciążenia (wynoszącego aktualnie 1,5) oraz obciążenia charakterystycznego przyjmowanego odpowiednio do strefy obciążenia śniegiem oraz kształtu dachu i nachylenia połaci dachowych. Przy nachyleniu połaci dachowej w granicach od 0 do 30 stopni obciążenie dachu przyjmowane stosownie do strefy obciążenia śniegiem jest redukowane do poziomu 0,8 tej wartości. Przy kątach nachylenia przekraczających 30 stopni następuje dalsza redukcja tego obciążenia, wynikająca z naturalnego zsuwania się śniegu z dachu, aż do zera - przy kątach nachylenia połaci dachowych przekraczających 60 stopni.
|
» Mieszkasz w budynku wielorodzinnym?
Zapisz się na bezpłatny newsletter. Najnowsze informacje znajdziesz w swojej skrzynce. |
|---|
Płaskie dachy o niewielkim kącie nachylenia oraz dachy, które odprowadzają wody opadowe do środka, nie na zewnątrz - stanowią największe niebezpieczeństwo, ponieważ nie można założyć, że śnieg sam z nich się zsunie. Problem obciążenia śniegiem występuje zatem w szczególności w przypadkach dachów płaskich i tarasów w obiektach budowlanych, z których śnieg znika dopiero wtedy, gdy się rozpuści lub zostanie z nich usunięty. W takich przypadkach śnieg może gromadzić się na pokryciu dachu, powodując coraz większe obciążenie jego konstrukcji nośnej.
Z powyższych powodów śnieg zalegający na dachu może stanowić w niektórych przypadkach groźbę uszkodzenia lub zniszczenia konstrukcji obiektu budowlanego, jak również powoduje inne szkody i zagrożenia, a mianowicie:
- zsuwający się z dachu śnieg natrafia po drodze na rynny i obróbki blacharskie, bardzo często powodując ich uszkodzenia lub po prostu zerwanie,
- niebezpieczne dla zdrowia i życia są lodowe sople i nawisy śniegowe, które powinny być bezwzględnie usuwane z uwagi na możliwość zagrożenia bezpieczeństwa ludzi i mienia znajdujących się w zasięgu ich upadku.
Jednym ze sposobów zapobiegania negatywnym skutkom zalegania śniegu na dachach jest ich odśnieżanie.
Do zasadniczych problemów związanych z odśnieżaniem należy zaliczyć:
1. Problem określenia dopuszczalnej grubości warstwy śniegu na połaciach dachowych budynków, której przekroczenie może wiązać się z zagrożeniem bezpieczeństwa. Śnieg należy usuwać w przypadku stwierdzenia, że grubość warstwy śniegu zbliża się do grubości granicznej, określonej możliwościami nośnymi konstrukcji dachu.
2. Problemy związane z usuwaniem nadmiaru śniegu z dachów obiektów budowlanych, dotyczące bezpieczeństwa samej odśnieżanej konstrukcji dachowej, a także bezpieczeństwa osób prowadzących odśnieżanie z uwagi na trudne warunki pracy na wysokości.
Odśnieżanie jest drogie. Koszty w zeszłym roku wynosiły od 1 do 6 zł/m2 odśnieżanej powierzchni dachu, dlatego też niemożliwe i niecelowe jest usuwanie śniegu z dachu przy każdorazowych opadach śniegu. Właściciel lub zarządca budynku powinien więc kontrolować ilość śniegu na dachu i w przypadku jego nadmiernego nagromadzenia bezwzględnie go usuwać.




2


