Uchwały krajobrazowe w miastach pod znakiem zapytania
Uchwały krajobrazowe w miastach pod znakiem zapytania. Fot. Pixabay
W wielu polskich miastach uchwały krajobrazowe stanęły pod znakiem zapytania. Powodem jest wydane 12 grudnia 2023 roku orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Uznał on rację przedsiębiorców, którzy skarżyli się na brak odszkodowania za usunięcie ich reklam z przestrzeni publicznej. Teraz niektóre samorządy mogą dostać przez to duże rachunki do zapłacenia.
Zobacz także
Redakcja news Odzysk ciepła ze spalin ogrzeje mieszkania
W Warszawie powstanie największy w Europie system, który zamieni spaliny w ciepło.
W Warszawie powstanie największy w Europie system, który zamieni spaliny w ciepło.
Redakcja news Obowiązkowa minimalna opłata za ogrzewanie
Obowiązek minimalnej opłaty za ogrzewanie dla mieszkańców bloków oraz stosowanie od 1 stycznia 2027 roku liczników zdalnych.
Obowiązek minimalnej opłaty za ogrzewanie dla mieszkańców bloków oraz stosowanie od 1 stycznia 2027 roku liczników zdalnych.
Redakcja news Uproszczenie przepisów dotyczących usuwania azbestu
Ministerstwo Rozwoju i Technologii zapowiada zmiany przepisów dotyczących usuwania azbestu.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii zapowiada zmiany przepisów dotyczących usuwania azbestu.
Trybunał Konstytucyjny 12 grudnia 2023 roku wydał wyrok w sprawie ustawy krajobrazowej z 2015 roku, który wpływa na wprowadzone przez kilkadziesiąt samorządów uchwały krajobrazowe. Wymusza on nie tylko zmiany w prawie, ale także możliwą rekompensatę strat na rzecz przedsiębiorców na szeroką skalę.
Źródłem wątpliwości byli nie tylko przedsiębiorcy, ale też Naczelny Sąd Administracyjny, skąd pochodził wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Chodziło bowiem o brak trybu dochodzenia odszkodowania przez podmioty zobowiązane do usunięcia tablic i urządzeń reklamowych. W zależności od tego jak dana uchwała krajobrazowa regulowała umieszczanie reklam w przestrzeni miejskiej, przedsiębiorcy otrzymywali konkretny termin (24-36 miesięcy) na usunięcie nośników znajdujących się tam, gdzie według uchwały znajdować się już nie powinny. Jeśli tego nie zrobili, samorząd mógł taki nośnik samodzielnie usunąć. Skutki tego były takie, że w miastach które wprowadziły bardzo restrykcyjne zasady, reklamy zaczęły znikać błyskawicznie, co wzbudziło zachwyt w mediach społecznościowych.
Może Cię zainteresuje: Stop patodeweloperce
Odszkodowanie za wywłaszczenie
Problem w tym, że ustawa z 2015 roku dała samorządom do ręki narzędzie, które de facto działa jak wywłaszczenie właściciela danego nośnika. Z tym, że w przypadku wywłaszczenia prawo zawsze przewiduje możliwość uzyskania za nie odpowiedniego odszkodowania. Ale nie w przypadku uchwał krajobrazowych. Tu wielu przedsiębiorców poniosło realne straty finansowe za to, że ich nośniki musiały zniknąć z przestrzeni publicznej. Trybunał Konstytucyjny zaznaczył, że nie powinno się na takie straty narażać tych podmiotów, które w dobrej wierze postawiły daną reklamę w czasie obowiązywania dotychczasowych przepisów. Stąd narzędzie zobowiązujące ich do usunięcia i rozbiórki nośników powinno – zdaniem TK (ale też zdaniem NSA i skarżących przepis przedsiębiorców) – wiązać się z możliwością dochodzenia za to odszkodowania. Samorządom to narzędzie było bardzo na rękę, bo umożliwiało niskokosztowe egzekwowanie przepisów nowych uchwał.
Obecnie w samorządach trwa analiza tego, jakie skutki będzie miało dla nich orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Zapadło ono po wielu latach, a w wielu miastach egzekwowanie zapisów uchwał przybrało już ogromną skalę. To może rodzić obawy, że nagle pojawią się opiewające na wysokie kwoty roszczenia odszkodowawcze od przedsiębiorców. Do tego parlament – zakładając, że nowa władza będzie respektować orzeczenia TK – będzie musiał doprecyzować przepisy głównej ustawy krajobrazowej, z której poszczególne miejskie uchwały wynikają. Jedno może być pewne: ta sytuacja niespecjalnie zachęci kolejne miasta do przyjmowania swoich antyreklamowych przepisów. Nie musi to jednak oznaczać, że wizualny chaos wróci na ulice. W wielu miejscach Polski już nikt sobie takiego zaśmiecania przestrzeni publicznej po prostu nie życzy.
Źródło: bezprawnik.pl
