Czy sztuczna inteligencja stanie się dla ludzkości realnym zagrożeniem?
Sztuczna inteligencja jest narzędziem o ogromnym potencjale zarówno konstruktywnym, jak i destrukcyjnym, fot. Pexels
Sztuczna inteligencja (SI) zyskała w ostatnich dekadach status nie tylko narzędzia technologicznego, lecz także fenomenu kulturowego, filozoficznego i politycznego. Coraz częściej mówi się o „ideologii sztucznej inteligencji” – czyli zespole przekonań, wartości i oczekiwań jakie społeczeństwa, elity polityczne i środowiska naukowe wiążą się z jej rozwojem.
Zobacz także
SAGA BROKERS SP. Z O.O. Czy właściciele budynków wielomieszkaniowych mogą zawsze liczyć na spójną i pełną ochronę ubezpieczeniową w zakresie ubezpieczenia mienia od zdarzeń losowych? – część 2.
Przed wakacjami w pierwszej części opracowania poświęconego tej tematyce, przywołaliśmy przykład inwestora, który zlecił budowę dwóch bliźniaczych budynków wielomieszkaniowych. Pierwszy z nich, po zakończeniu...
Przed wakacjami w pierwszej części opracowania poświęconego tej tematyce, przywołaliśmy przykład inwestora, który zlecił budowę dwóch bliźniaczych budynków wielomieszkaniowych. Pierwszy z nich, po zakończeniu budowy pozostał własnością wspomnianego inwestora, który przeznaczył go pod wynajem na cele mieszkaniowe. Mieszkania w drugim budynku przeznaczono na sprzedaż i po sprzedaży pierwszego lokalu mieszkalnego budynek ten stał się własnością Wspólnoty Mieszkaniowej (WM) utworzonej w ten sposób z...
Ptak Warsaw Expo Security Expo 2026: Przyszłość bezpieczeństwa i nowoczesnych technologii w sercu Europy Środkowej
W dynamicznie zmieniającym się świecie, w którym granica między bezpieczeństwem fizycznym a cyfrowym zaciera się z dnia na dzień, branża ochrony staje przed nowymi, niespotykanymi dotąd wyzwaniami. Odpowiedzią...
W dynamicznie zmieniającym się świecie, w którym granica między bezpieczeństwem fizycznym a cyfrowym zaciera się z dnia na dzień, branża ochrony staje przed nowymi, niespotykanymi dotąd wyzwaniami. Odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie rynku na innowacyjne rozwiązania, wymianę wiedzy oraz integrację środowisk branżowych i technologicznych jest kolejna edycja Security Expo 2026 – Międzynarodowych Targów Technologii Ochrony, Systemów Bezpieczeństwa i Cyberbezpieczeństwa, która odbędzie się w dniach...
GAZEX Sp.j. Co warto wiedzieć o systemach detekcji gazów
W naszym kraju istnieje kilkadziesiąt aktów prawnych regulujących stosowanie urządzeń do wykrywania i pomiaru stężeń gazów toksycznych i wybuchowych. Jedne z ważniejszych to Rozporządzenie Ministra Spraw...
W naszym kraju istnieje kilkadziesiąt aktów prawnych regulujących stosowanie urządzeń do wykrywania i pomiaru stężeń gazów toksycznych i wybuchowych. Jedne z ważniejszych to Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 7 czerwca 2010 r., w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów oraz Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002r. z późniejszymi zmianami w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie....
Nie chodzi więc o ideologię wyznawaną przez samą SI (bowiem SI nie posiada świadomości, światopoglądu, systemu wartości ani zdolności do autonomicznego kształtowania poglądów i sama w sobie nie wyznaje żadnej ideologii), lecz o system przekonań i wartości towarzyszący tworzeniu, wdrażaniu i ocenie SI przez ludzi. Percepcja SI zależy jednak od kontekstu: inaczej widzą ją inżynierowie, inaczej prawnicy, jeszcze inaczej zwykli obywatele. Nasuwa się kolejne pytanie, w czym powyższa ideologia może się wyrażać czy uzewnętrzniać? Aby odpowiedzieć rozważymy kilka kluczowych terminów: technologiczny utopizm, transhumanizm, biokonserwatyzm, automatyzacja jako imperatyw, algorytmiczny determinizm, etyka i odpowiedzialność SI, posthumanizm, technolibertarianizm, technoprogressywizm. Dopiero wnikliwa analiza pomoże nam zrozumieć kierunki ideologiczne sztucznej inteligencji.
Pierwszym terminem, który należy poddać analizie to technologiczny utopizm, czyli przekonanie, że SI może rozwiązać większość problemów ludzkości – od chorób po zmiany klimatyczne, a zatem doprowadzić do tzw. singularity, czyli momentu, w którym rozwój SI stanie się samonapędzający i przewyższy ludzką inteligencję. Ideologia ta często ignoruje zagrożenia i nierówności społeczne, skupiając się na postępie technologicznym jako na celu samym w sobie. Wielu naukowców rozważając dziś tak kontrowersyjny pogląd o zagrożeniu jakie może stworzyć SI bada różne aspekty jej zachowania i sposób kreowania jej „post świadomości”. W oparciu o ten ruch filozoficzny technologia (w tym SI) powinna być użyta do przekroczenia biologicznych ograniczeń człowieka – np. przez usprawnienie ciała, przedłużenie życia czy „uploadowanie świadomości” (ang. mind uploading, whole brain emulation, to koncepcja, według której możliwe byłoby przeniesienie zawartości ludzkiego umysłu do środowiska cyfrowego). Obecnie SI analizuje dane genetyczne, biomarkery i obrazy medyczne, umożliwiając indywidualne terapie oraz przewidywanie chorób zanim się pojawią. W połączeniu z biotechnologią może prowadzić do spowolnienia procesów starzenia (tzw. longevity science). I wreszcie przekroczenie bariery, gdzie ograniczona długość życia biologicznego może zostać znacząco przedłużona. W tych wszystkich aspektach SI staje się narzędziem transformacji człowieka w istotę „ponadludzką”.
Transhumanizm czy biokonserwatyzm
Transhumanizm, w kontekście AI, zakłada, że: sztuczna inteligencja może stać się integralną częścią człowieka, np. przez: interfejsy mózg-komputer (BCI np. Neuralink Elona Muska czy badania DARPA rozwijają implanty, pozwalające łączyć mózg człowieka bezpośrednio z komputerem), wspomaganie pamięci, myślenia czy kreatywności, cyfrowe „rozszerzenia” osobowości lub świadomości. AI może przejąć część funkcji decyzyjnych, a w przyszłości – przewyższyć ludzki intelekt (tzw. superinteligencja). Fuzja człowieka i maszyny doprowadzi do nowej formy istnienia – często nazywanej postczłowiekiem (ang. posthuman), który nie będzie ograniczony przez biologię. Kluczowe idee transhumanizmu AI:
- Mind uploading, czyli możliwość przeniesienia ludzkiej świadomości do sztucznej formy (cyfrowej).
- Nieśmiertelność cyfrowa, zachowanie „jaźni” w systemach komputerowych lub chmurze danych.
- Ulepszone poznanie (coignitive enhancement), inaczej wspomaganie ludzkiego myślenia przez SI.
- Technologiczna osobliwość (sigularity), czyli punkt, w którym AI przekroczy możliwości ludzkiego umysłu i zacznie się rozwijać samodzielnie (i wykładniczo). Zagrożenie tego nurtu filozoficznego, który ma wpływ na potencjał sztucznej inteligencji budzi wiele kontrowersji i nasuwa wiele pytań: czy to nadal człowiek, jeśli jego świadomość działa dalej w maszynie? Kto będzie miał dostęp do tych ulepszeń? Czy pogłębią się nierówności? Czy AI nie przejmie kontroli nad ludzkością? Gdzie przebiega granica między „ulepszeniem” a utratą tożsamości? Całkowitym zaprzeczeniem transhumanizmu jest biokonserwatyzm, którego to stanowisko filozoficzne, etyczne i społeczne, sprzeciwia się radykalnym zmianom biologicznym człowieka przy pomocy technologii, w tym sztucznej inteligencji (AI), i opowiada się za ochroną ludzkiej natury w jej tradycyjnej formie. Innymi słowy, biokonserwatyzm to krytyczna odpowiedź na trashumanizm. Biokonserwatyzm sprzeciwia się ingerencjom w naturę człowieka, takim jak wszczepianie AI do mózgu i wszelkie modyfikacje genetyczne. Ponadto biokonserwatyści obawiają się dehumanizacji, czyli utraty tego, co czyni nas ludźmi, jednocześnie kładą nacisk na zagrożenia związane z nierównościami społecznymi, manipulacją i brakiem kontroli nad technologią. Wreszcie opowiadają się za etycznymi i demokratycznymi ograniczeniami dla rozwoju AI i innych zaawansowanych technologii. W kontekście AI, biokonserwatyzm oznacza sprzeciw wobec tworzenia superinteligentnych maszyn, które mogłyby przewyższać człowieka, integracji AI z ludzkim mózgiem, uznania AI za potencjalny „podmiot” z prawami lub tożsamością, tworzenia ludzi „ulepszonych” przez sztuczną inteligencję (tzw. postludzi).
Automatyzacja jako imperatyw
To termin, który w wielu środowiskach korporacyjnych i politycznych przejawia się w przekonaniu, że automatyzacja procesów (zarówno fizycznych, jak i decyzyjnych) jest nieunikniona i pożądana. Ta perspektywa bywa krytykowana za lekceważenie konsekwencji społecznych, takich jak bezrobocie technologiczne, marginalizacja grup wykluczonych czy koncentracja władzy w rękach kilku podmiotów technologicznych. Sztuczna inteligencja znacząco poszerza obszary możliwej automatyzacji na prace fizyczne (robotyka w magazynach, fabrykach, logistyce), oraz prace umysłowe (np. analiza danych, księgowość, diagnozowanie medyczne). Ostatni czynnik to decyzje administracyjne (tutaj mamy do czynienia z przyznawaniem świadczeń, oceny ryzyka kredytowego czy selekcji kandydatów). Imperatyw SI polega na tym, że tam, gdzie pojawia się techniczna możliwość automatyzacji, presja biznesowa i polityczna sprawia, że wdrożenie staje się normą niezależnie od skutków społecznych. Należy wspomnieć również o ryzyku wynikającym z imperatywu automatyzacji. Czynnikiem negatywnym będzie tutaj bezrobocie technologiczne, bowiem może dojść do wypierania zawodów zarówno niskokwalifikowanych, jak i specjalistycznych. Następnie dojdzie do utraty kompetencji społecznych i zawodowych poprzez zanikanie umiejętności u ludzi, gdy procesy przejmuje SI. Kolejnym ujemnym skutkiem będą decyzje „bez odpowiedzialnego podmiotu”, czyli rozmywanie odpowiedzialności w zautomatyzowanych procesach decyzyjnych. Ponadto, może dojść do efektu tzw. „czarnej skrzynki”, czyli braku przejrzystości algorytmów i trudności w kontroli legalności decyzji. I wreszcie centralizacja władzy technologicznej, objawiająca się w koncentracji rynku w rękach kilku globalnych dostawców SI. Imperatyw automatyzacji w erze SI jest nie tylko zjawiskiem technologicznym, ale projektem ideologicznym, który zakłada, że wydajność, szybkość i redukcja kosztów mają pierwszeństwo przed innymi wartościami, takimi jak godność pracy, przejrzystość procesów, równość dostępu i kontrola demokratyczna. Obecnie trwa otwarty spór nad jego granicami w polityce technologicznej, prawie i etyce. Analiza aspektów prawnych i regulacyjnych prowadzi do wniosków, że brak jest w prawie pracy adekwatnych regulacji chroniących pracowników w kontekście masowej automatyzacji. Natomiast, gdy rozważa się prawo administracyjne, pojawia się pytanie, czy decyzja wydana w pełni automatycznie spełnia wymogi KPA (art. 7 i 8 – zasada pogłębionego zaufania i uwzględnienia interesu strony). Pozostaje prawo ochrony obywateli i tutaj zgodnie z art. 22 RODO, obywatel ma prawo do tego, aby nie podlegać wyłącznie zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji mającej istotne skutki prawne. Algorytmiczny determinizm w sztucznej inteligencji natomiast – to koncepcja zakładająca, że wyniki działania systemu SI są w pełni zdeterminowane przez jego algorytmy, strukturę danych oraz dane wyjściowe. Innymi słowy, jeśli znamy dokładny stan systemu w danym momencie i wszystkie reguły, czyli algorytmy jego działania, możemy w teorii przewidzieć każdy kolejny wynik, bez elementu losowości. Reasumując, dane i algorytmy mają być obiektywne, a decyzje podejmowane przez SI są neutralne. W kontekście sztucznej inteligencji algorytmiczny determinizm oznacza, że każdy krok przetwarzania danych wynika z wcześniej zaprogramowanych reguł, te same dane wyjściowe w tych samych warunkach dadzą ten sam wynik i że SI działa jak zamknięty układ logiczny, w którym brak jest miejsca na czysty przypadek (chyba że wprowadzimy go celowo, np. w algorytmach probabilistycznych).
Etyka i odpowiedzialność SI
Aby wprowadzić etykę SI w życie można to robić za pomocą obowiązkowych audytów algorytmów, czyli sprawdzić, czy SI działa zgodnie z prawem i normami etycznymi. Następnie można śledzić decyzje SI (AI traceability), poprzez tworzenie dzienników działań, które pozwalają odtworzyć proces decyzyjny. Możemy wprowadzić kodeksy etyczne branżowe, tzw. wytyczne dla firm i instytucji publicznych, dostosowane do specyfiki danego sektora. Można również szkolić (edukować) projektantów SI, wprowadzać programy studiów i szkoleń uwzględniające filozofię, prawo i socjologię. SI nie ma zdolności prawnej ani zdolności do czynności prawnych, więc nie może być podmiotem odpowiedzialności cywilnej czy karnej. Skutki jej działania zawsze „przechodzą” na człowieka lub organizację. Rozważając odpowiedzialność cywilną należy zauważyć, że to producent/programista odpowiadają za produkt niebezpieczny (dyrektywa UE 85/374/EWG, planowana reforma). Odpowiada użytkownik, np. operator systemu autonomicznego, który nie zastosował należytej staranności. I wreszcie właściciel infrastruktury np. firmy wdrażające SI w usługach publicznych czy transporcie. Dyskutuje się o odpowiedzialności karnej osób, które tworzą algorytmy w sposób umyślnie wadliwy (np. wprowadzając uprzedzenia). W prawie karnym dominują koncepcje odpowiedzialności człowieka za użycie narzędzia, którym jest SI. Ponadto pojawia się koncepcja „odpowiedzialności algorytmicznej”, gdzie kluczowe znaczenie ma śledzenie procesu decyzyjnego (traceability). Ponadto, regulacje unijne (AI Act 2024), wprowadzają system obowiązków dla dostawców i użytkowników SI (np. oceny ryzyka, nadzór nad SI wysokiego ryzyka), tak więc nie tworzy się osobowości prawnej SI, ale zwiększa zakres odpowiedzialności przedsiębiorców.
Etyka sztucznej inteligencji dotyka kilku fundamentalnych kwestii takich jak:
- odpowiedzialność decyzyjna np. jeśli SI podejmie decyzję prowadzącą do szkody, odpowiedzialność ponosi twórca, użytkownik, czy sama maszyna (w przyszłości)
- bezstronność i brak uprzedzeń np. w jaki sposób zapobiegać dyskryminacji w systemach uczących się na bazie stronniczych danych
- transparentność algorytmów np. czy użytkownik ma wiedzieć, jak SI podjęła decyzję
- granice autonomii np. do jakiego stopnia powinniśmy pozwolić SI działać samodzielnie.
Posthumanizm to nurt myślowy, który kwestionuje wyjątkowość człowieka i stawia pytanie, jak technologie – w tym SI zmieniają granice człowieczeństwa. Posthumanistyczna krytyka SI zauważa, że niektóre nurty humanistyki i teorii krytycznej (np. feminizm technologiczny, postkolonializm) wskazują, że SI odzwierciedla dominujące narracje Zachodu, np. eurocentryzm, androcentryzm czy kapitalizm i może reprodukować istniejące relacje władzy pod pozorem neutralności technologicznej. Wiele nurtów humanistyki i teorii krytycznej zauważa, że sztuczna inteligencja rozwijana jest w duchu zachodniego oświeceniowego modelu wiedzy, który stawia na racjonalność, uniwersalizm, kontrolę nad naturą, obiektywizm (często pozorny). Posthumanizm podważa tę wizję podkreślając, że nie istnieje „neutralna inteligencja” – każda SI jest konstruowana w ramach określonej kultury i systemu wartości. Posthumanistyczna krytyka SI nie sprowadza się do strachu przed superinteligencją, lecz do głębszej refleksji: jak sztuczna inteligencja zmienia nasze rozumienie człowieczeństwa, podmiotowości i sprawczości.
Technolibertarianizm, to połączenie klasycznego libertarianizmu, postulującego minimalną rolę państwa, z entuzjazmem wobec technologii. Zwolennicy tego podejścia wierzą, że narzędzia cyfrowe mogą chronić wolność jednostki skuteczniej niż przepisy prawa. W praktyce oznacza to poparcie dla decentralizacji, kryptografii, wolnego rynku cyfrowego oraz prawa do prywatności i samostanowienia. W kontekście SI technolibertarianie widzą szansę na stworzenie inteligentnych systemów, które wzmocnią niezależność człowieka i ograniczą dominację państw oraz globalnych korporacji. Z perspektywy technolibertarianizmu, sztuczna inteligencja może pełnić funkcję narzędzia emancypacyjnego.
Przykłady:
- decentralizację władzy, SI open-source pozwala społecznościom rozwijać technologie niezależnie od wielkich firm;
- Autonomia jednostki, inteligentne asystenty mogą wspierać obywateli w zarządzaniu informacją, edukacją czy finansami bez konieczności korzystania z instytucji centralnych;
- Kryptografia + SI, gdzie połączenie szyfrowania i algorytmów może chronić prywatność lepiej niż tradycyjne prawo. Technolibertarianie ostrzegają jednak, że w nieodpowiednich rękach SI może stać się narzędziem opresji.
Przykłady: państwa autorytarne mogą wykorzystywać SI do masowej inwigilacji, rozpoznawania twarzy czy przewidywania zachowań społecznych. Korporacje mogą natomiast monopolizować rozwój SI, zamykając dostęp do kluczowych modeli i algorytmów, co ogranicza wolny rynek. Centralne regulacje, mogą też ograniczać innowacyjność, faworyzując duże podmioty, które stać na spełnianie skomplikowanych wymogów prawnych. Dla technolibertarianów jest to ostrzeżenie ponieważ: sztuczna inteligencja musi być rozwijana w sposób otwarty i zdecentralizowany, inaczej stanie się narzędziem kontroli zamiast wolności. Teza technolibertariańska brzmi: SI powinna być otwarta, zdecentralizowana i projektowana w interesie obywateli, a nie instytucji władzy. Technoprogressywizm, czyli nurt myśli, który zakłada, że rozwój technologii jest zjawiskiem pożądanym i nieuniknionym, ale jego kształt musi być podporządkowany zasadom równości, sprawiedliwości i demokratycznej kontroli. W odróżnieniu od technolibertarianizmu, który stawia na pełną wolność innowacji, technoprogressywizm akceptuje potrzebę regulacji, etyki i inkluzyjności. W kontekście SI oznacza to, że innowacje nie powinny być pozostawione wyłącznie rynkowi czy państwom autorytarnym. Przeciwnie – nie powinny być rozwijane w taki sposób, aby minimalizować ryzyka, przeciwdziałać nierównościom i przynosić korzyści całym społeczeństwom.
Główne idee technoprogressywizmu w odniesieniu do SI:
- demokratyzacja dostępu, gdzie technologie oparte na SI nie mogą być przywilejem nielicznych. Powinny być dostępne dla szkół, szpitali, organizacji społecznych i obywateli
- regulacja i odpowiedzialność, tutaj rozwój SI musi być monitorowany i regulowany przez instytucje demokratyczne. Nie chodzi o blokowanie innowacji, lecz o ich ukierunkowanie zgodnie z interesem publicznym
- etyka i prawa człowieka, czyli systemy sztucznej inteligencji powinny respektować prywatność, unikać stronniczości i nie mogą dyskryminować żadnych grup społecznych
- postęp inkluzyjny, to taki gdzie technologia powinna redukować nierówności, a nie je pogłębiać. Oznacza to m.in. wspieranie edukacji cyfrowej i ochronę miejsc pracy w obliczu automatyzacji
- zrównoważony pogląd, gdzie rozwój SI musi uwzględniać kwestie ekologiczne, takie jak zużycie energii w dużych modelach językowych i centrach danych. Technoprogressywizm nie ignoruje ryzyk związanych z SI. Wręcz przeciwnie – traktuje je jako kluczowy punkt dyskusji. Do głównych wyzwań należy tutaj np. stronniczość danych (algorytmy mogą wzmacniać istniejące uprzedzenia społeczne, np. w rekrutacji czy wymiarze sprawiedliwości). Następnym czynnikiem jest monopolizacja technologii, bowiem kilku globalnych gigantów kontroluje dziś większość zaawansowanych narzędzi SI, co zagraża równowadze rynkowej. Automatyzacja pracy, bowiem bez odpowiednich programów społecznych SI może prowadzić do masowego wykluczenia z rynku pracy. Ostatnim czynnikiem są zagrożenia bezpieczeństwa, gdzie systemy generowane mogą być wykorzystywane do tworzenia dezinformacji i cyberataków. Technoprogressywizm w kontekście sztucznej inteligencji jest wizją, która stara się pogodzić entuzjazm wobec innowacji z odpowiedzialnością społeczną i demokratyczną kontrolą. Odrzuca zarówno pesymizm technofobiczny, jak i naiwną wiarę, że technologia sama w sobie zagwarantuje wolność. W świecie, w którym SI rozwija się szybciej niż instytucje polityczne, technoprogressywizm oferuje wyważoną perspektywę: technologia może i powinna służyć człowiekowi, ale tylko wtedy, gdy jej rozwój odbywa się w sposób przejrzysty, etyczny i inkluzyjny.
Podsumowując: ideologia sztucznej inteligencji to nie jest jeden, spójny system światopoglądowy, lecz zbiór konkurencyjnych wizji, oczekiwań i lęków związanych z rozwojem tej technologii. Może być utopijna lub dystopijna, emancypacyjna lub opresyjna, zależnie od tego, kto ją tworzy, wdraża i kontroluje.
Czy sztuczna inteligencja stanie się dla ludzkości realnym zagrożeniem?
Sztuczna inteligencja jest narzędziem o ogromnym potencjale zarówno konstruktywnym, jak i destrukcyjnym. Zagrożenie dla ludzkości jest realne, choć obecnie dominuje w sferze społecznej, politycznej i prawnej, a nie w postaci filmowego „buntu robotów”. Odpowiedzialne wdrażanie SI wymaga globalnej współpracy, rozbudowy ram prawnych i uwzględniania wartości etycznych w procesie projektowania technologii. Rolą prawników, ustawodawców i decydentów jest zapewnienie, by rozwój SI odbywał się w sposób kontrolowany, przejrzysty i z poszanowaniem praw człowieka. Z drugiej strony system nie musi być wrogi w sensie emocjonalnym, by stać się niebezpieczny. Wystarczy, że cele zaprogramowane lub wyuczone będą realizowane w sposób nieuwzględniający wartości ludzkich (instrumental convergence).
Przykład: SI z celem „maksymalizacji produkcji energii mogłaby zniszczyć środowisko naturalne, traktując je jako przeszkodę. Jeżeli superinteligencja osiągnie zdolność do samodoskonalenia (tzw. recursive self-improvement), tempo jej rozwoju może stać się wykładnicze, co utrudni lub uniemożliwi wdrożenie mechanizmów kontrolnych (point of no return). Dokonując analizy należy zwrócić uwagę na wielowymiarowość zagrożeń sztucznej inteligencji. Są to zagrożenia bezpośrednie (techniczne), w tym błędy algorytmiczne czyli systemy SI, szczególnie te oparte na uczeniu maszynowym, mogą generować błędne lub nieprzewidywalne wyniki, co w sektorach takich jak medycyna czy transport może prowadzić do poważnych szkód. Następnym zagrożeniem są autonomiczne systemy militarne, gdzie rozwój tzw. Lethal Autonomous Weapon Systems (LAWS) stwarza ryzyko eskalacji konfliktów bez bezpośredniej kontroli człowieka. Kolejne to cyberzagrożenia, gdzie SI jest wykorzystywana do tworzenia deepfake’ów, automatyzacji cyberataków oraz prowadzenia kampanii dezinformacyjnych na skalę masową. Do zagrożeń pośrednich (systemowe) zalicza się bezrobocie technologiczne, ponieważ automatyzacja procesów może prowadzić do zaniku całych grup zawodowych, zarówno w sektorze niskokwalifikowanym, jak i specjalistycznym. Kolejnym czynnikiem jest centralizacja władzy technologicznej, gdzie dominacja kilku globalnych korporacji w zakresie dostępu do danych i mocy obliczeniowej grozi monopolizacją rynku i uzależnieniem państw od prywatnych podmiotów. Superinteligencja może potencjalnie stanowić zagrożenie, ale tylko wówczas, gdy jej rozwój będzie niekontrolowany, zabraknie globalnych regulacji a jej cele będą spójne z ludzkimi wartościami. Dlatego kluczowe jest już teraz rozwijanie badań nad etyką SI, mechanizmami kontroli i międzynarodową współpracą. W praktyce jednak systemy SI mogą utrwalać istniejące uprzedzenia, dyskryminować grupy społeczne i legitymizować niesprawiedliwe struktury co nadaje tej „ideologii” charakter nie tyle techniczny, co polityczny.
Literatura
- David Noble – The Religion of Technology: The Divinity of Man and the Spirit of Invention (1999)
- Fred Turner – From Counterculture to Cyberculture: Steward Brand, the Whole Earth Network, and the Rise of Digital Utopianism (2006)
- Evgeny Morozov – To Save Everything, Click Here (2013)
- Nick Bostom – Transhumanist Values (2003)
- Ray Kurzweil – The Singularity Is Near: When Humans Transcend Biology (2005)
- Shoshana Zuboff – The Age of Surveillance Capitalism (2019)
- Peter Thiel – Zero to One (2014)
- Kate Crawford – Atlas of AI (2021)
- Aleksandra Przegalińska, Paweł Oksanowicz – Sztuczna inteligencja. Nieludzka, arcyludzka (2020)
