Szansa na eko zmiany?
Polityka prowęglowa traci na sile nawet w Polsce
fot. pixabay
Żyjemy wygodnie jak nigdy. Nieekologiczne zachowania przez lata zebrały swoje żniwa, doprowadzając ludzkość do sytuacji bez wyjścia. Jedynym rozwiązaniem wyhamowującym niekorzystne zmiany klimatu są proekologiczne zachowania nas wszystkich. Czy jest szansa na eko zmiany?
Zobacz także
Caparol Polska Sp. z o.o. Renowacja elewacji budynku wielorodzinnego. Jak zaplanować prace, które rozwiążą problemy na lata?
Zabrudzenia, glony, spękania, odspojenia tynku i rosnące wymagania dotyczące izolacyjności cieplnej to sygnały, których zarządca nieruchomości nie powinien ignorować. Skuteczna renowacja elewacji wymaga...
Zabrudzenia, glony, spękania, odspojenia tynku i rosnące wymagania dotyczące izolacyjności cieplnej to sygnały, których zarządca nieruchomości nie powinien ignorować. Skuteczna renowacja elewacji wymaga jednak czegoś więcej niż wyboru koloru farby: najpierw potrzebna jest diagnoza, następnie dopasowanie zakresu robót, a dopiero na końcu wybór kompletnego rozwiązania materiałowego.
Kanserwis Sp. z o.o. Bezinwazyjna renowacja instalacji sanitarnych Rury do wymiany? Niekoniecznie!
Odnawiamy instalacje kanalizacyjne od wewnątrz - bez tradycyjnej wymiany rur.
Odnawiamy instalacje kanalizacyjne od wewnątrz - bez tradycyjnej wymiany rur.
Kanserwis Sp. z o.o. Bezinwazyjna renowacja instalacji sanitarnych Piony kanalizacyjne do wymiany? Niekoniecznie!
Renowacja od wewnątrz pozwala dziś naprawiać instalacje kanalizacyjne w budynkach bez kucia ścian, demontażu łazienek i prowadzenia wielotygodniowego remontu. Kluczowe jest jednak nie samo zastosowanie...
Renowacja od wewnątrz pozwala dziś naprawiać instalacje kanalizacyjne w budynkach bez kucia ścian, demontażu łazienek i prowadzenia wielotygodniowego remontu. Kluczowe jest jednak nie samo zastosowanie technologii bezinwazyjnej, lecz właściwa diagnostyka i dobór metody do rzeczywistego stanu instalacji.
W historii ludzkości wydobyliśmy i spaliliśmy olbrzymie ilości paliw kopalnych: węgla, ropy i gazu, pozyskując energię w wysokości ponad 500 mld ton ekwiwalentu ropy. Ile procent spaliliśmy za twojego życia? Jeśli jesteś z 2000 r. to 40% całości paliw kopalnych spalonych w historii naszej cywilizacji, jeśli z 1990 – 55%, z 1988 – 67%, z 1970 – 77%, z 1960 – 84%, jeśli zaś z 1950 – 88%. Z paliw kopalnych czerpiemy ponad 80% energii. Cała reszta źródeł – od biomasy, przez elektrownie wodne i jądrowe, po wiatr i słońce – daje łącznie tylko kilkanaście procent. Paliwa kopalne napędzają nasz świat: mamy prąd i działające w związku z tym udogodnienia, od oświetlenia po telekomunikację, samochody i samoloty. Włączamy ogrzewanie i klimatyzację, zasilamy maszyny wydobywcze w kopalniach i wszelkie inne. Żyjemy wygodnie jak nigdy!
Człowiek na krawędzi zagłady
Należymy do najbardziej inwazyjnych gatunków na Ziemi. Skolonizowaliśmy niemal wszystko co było do zajęcia, zabijamy i zjadamy wszystko, co się rusza. Nic dziwnego, że łapiemy zarazki, które dotąd bytowały w zwierzętach: wirusa żółtej febry od małp, grypę od ptactwa domowego i świń, odrę od udomowionego bydła, kóz i owiec, a HIV od szympansów. Koronawirus, który zabija teraz w Chinach i szybko się rozprzestrzenia na świecie, według ostatnich doniesień, przeskoczył na ludzi z nietoperzy. To po gryzoniach druga najliczniejsza grupa ssaków, niezwykle odporna na patogeny. Jest to efekt adaptacji ich układu odpornościowego w toku trwającej blisko 50 mln lat ewolucji. My przebywamy na Ziemi zdecydowanie krócej i... nasz organizm słabiej sobie radzi z patogenami, albo, co widać m.in. po epidemii koronawirusa, całkiem sobie nie radzi.
Gatunek homo sapiens stoi dziś na krawędzi zagłady. Straciliśmy rozum i bez zastanowienia gnamy na spotkanie śmierci. Jednak, niestety, nie sami. Ciągniemy za sobą cały żywy świat, cały ziemski ekosystem! Nie słyszymy ogromnego huku gór lodowych odrywających się od lodowców, nie widzimy katastrofalnych pożarów lasów, jesteśmy obojętni na krzyk mordowanych miliardów zwierząt, skądinąd naszych braci, nazywanych mniejszymi.
Czego jeszcze nie udało nam się zniszczyć?
Im więcej wiemy o zasięgu kryzysu ekologicznego, tym natarczywiej wraca pytanie o rozmiar spustoszeń jakie nasza cywilizacja dokonała na ekosystemach. Co pozostało nietknięte, w kształcie sprzed pojawienia się człowieka? W Polsce takich miejsc w zasadzie już nie ma!!! A gdzie indziej? Uaktualnioną mapę miejsc na Ziemi niezdewastowanych przez człowieka opublikował w ubiegłym roku magazyn „Science”. Obraz jest dramatyczny: na naszej planecie pozostało tylko 23% powierzchni lądów i 13% oceanów niezmienionych przez człowieka! Prawdziwie naturalne, dziewicze obszary wodne uchowały się tylko w pobliżu biegunów, a 94% tzw. „dzikich” obszarów lądowych znajduje się na terenie 20 krajów! To borealna część Ameryki Płn. (np. Appalachy) i Azji (patrz: rosyjska tajga), w Europie to jedynie skrawki Skandynawii. Jeszcze Amazonia, enklawy w Andach, Sahara, delta Okawango w Botswanie, Tybet, pustynie w Australii, część Półwyspu Arabskiego. I to wszystko! Autorzy mapy zwracają uwagę, że dzikie miejsca znikają, tak jak gatunki. Przykładowo, w latach 1993–2009 został zagarnięty przez naszą cywilizację na nasze potrzeby (rolnictwo, budownictwo, przemysł) ogromny jeszcze dziewiczy teren o powierzchni 3,3 mln km, czyli wielkości np. 10 x Polska lub całe Indie.
Grozi nam przyrodniczy kataklizm
Pojawia się dramatyczne pytanie: Co się stanie jeśli ludzkość nie znajdzie w najbliższym czasie globalnego sposobu na ocalenie resztek przyrody w ich naturalnym stanie? Gdy nie zatrzymamy zanikania dzikich ekosystemów grozi nam przyrodniczy kataklizm. Zabraknie raf koralowych chroniących wybrzeża przed uderzeniem tsunami. Zniszczeniu ulegną wielkie magazyny dwutlenku węgla, który trafiłby do atmosfery – w tajdze zgromadzona jest jedna trzecia węgla wbudowanego w organizmy roślin. Zabraknie wreszcie bogatych banków genów i rezerwuaru gatunków.
W gęsto zaludnionej Europie coraz głośniej słychać pogląd, że należy się trochę posunąć, zwrócić naturze wydarte jej terytoria i stworzyć jej przestrzeń do odtworzenia utraconych ekosystemów. Natura jest silna, jeśli jej całkiem nie wykończymy jest szansa, że sobie poradzi!
Kierunek – ratowanie natury
Jeff Bezos, najbogatszy człowiek na świecie, szef Amazona, przeznaczył 10 mld dolarów na działalność proekologiczną i walkę z katastrofą klimatyczną. W obronie natury występują także zwykli obywatele. We wrześniu ubiegłego roku setki Kanadyjczyków zrzuciły się na wykup tysiąca hektarów dziewiczego wybrzeża fiordowego w Kolumbii Brytyjskiej. Także w zeszłym roku brytyjska fundacja Rewilding Britain zaproponowała przekierowanie subsydiów przekazywanych obecnie dla rolnictwa na renaturalizację jednej czwartej obszaru Wysp Brytyjskich! Postuluje odtworzenie dawnych łąk i terenów leśnych oraz przywracanie gatunków, które wcześniej tam „wyeliminowano”, np. rysie, wilki, bobry, łosie, żbiki, czy wymordowane w XIII w. dziki! Fundacja skierowała w tej sprawie petycję do brytyjskiego parlamentu, którą w ciągu 2 miesięcy podpisało ponad 100 tys. osób.
Niemcy były dotąd europejskim liderem w wydobyciu węgla brunatnego. Jeszcze w 2017 r. według raportu Eurocoal (organizacja zrzeszająca producentów węgla w Europie) w Niemczech wydobyto 171,3 mln ton. Druga Turcja wydobyła 70,4 mln ton, a trzecia Polska – 61mln ton. Niemcy były oskarżane często o ekologiczną hipokryzję. Z jednej strony A. Merkel mówiła o ratowaniu klimatu, z drugiej – niemieckie elektrownie spalały węgiel. Ostatnia decyzja rządu Merkel z grudnia ubiegłego roku oznacza drastyczną zmianę. Do 2038 r. zostanie w Niemczech zamknięta ostatnia elektrownia węglowa, a wszystkie kopalnie odkrywkowe zostaną zalane i zamienione w sztuczne jeziora.
Świadomość ekologiczna wzrasta
Polityka prowęglowa traci na sile nawet w Polsce. Dwie państwowe spółki Energa i Enea zawiesiły ostatnio finansowanie budowy elektrowni węglowej Ostrołęka C. Rezygnacja z budowy bloku węglowego nie oznacza co prawda, że węgla nie zastąpi gaz, czyli dalej paliwo kopalne, ale... rozważa się i inne scenariusze. Ważą się losy kolejnego dużego projektu węglowego PGE, kopalni odkrywkowej Złoczew. Jak wiemy, PGE 90% energii produkuje dziś z węgla. Nasza elektrownia Bełchatów, największa na świecie, zużywa więcej węgla niż mogą zrównoważyć wszystkie drzewa w Polsce! Dodajmy, że Bełchatów został okrzyknięty największym trucicielem w Europie. Trzeba podkreślić, że nowa kopalnia odkrywkowa w Złoczewie oznaczałaby zniknięcie 33 wsi! Nic dziwnego, że PGE woli mówić o inwestycjach w inne, nie kopalne źródła. Przygotowuje się np. do budowy farm wiatrowych na Bałtyku. Właśnie rusza przetarg PGE Baltica w tej sprawie. Ale największą niespodzianką był jeden z kandydatów na prezesa zarządu PGE. Do konkursu przystąpił m.in. (uwaga!) szef Greenpeace Polska. Jak wiemy, Greenpeace postuluje, aby w polskiej energetyce zastąpić źródła kopalne przez OZE. Rewolucja? Niestety, tym razem jeszcze nie. Jak się dowiedzieliśmy stanowisko prezesa PGE objął na razie kolejny ekologiczny konserwatysta (poprzedni odszedł w lutym).
Proekologiczni Polacy?
91,5% Europejczyków deklaruje, że mając do wyboru ten sam produkt wybraliby opakowanie zawierające mniej plastiku. 62% jest gotowych zapłacić więcej za bardziej ekologiczną wersję. To wyniki badań konsumenckich przeprowadzonych w listopadzie ubiegłego roku w Belgii, Niemczech, Polsce i Wielkiej Brytanii (firma DS Smith Packaging). Najciekawsze jest to, że najbardziej proekologiczni z tej grupy okazali się Polacy – aż 72% zadeklarowało, że zapłaci więcej za bardziej ekologiczne opakowanie (dla porównania tylko 53% Belgów to deklaruje)!
Także pozytywny obraz, z wyraźną potrzebą, by żyć ekologicznie rysuje się w świetle badań „Ziemianie atakują” (Kantar, wrzesień, 2019). 77% mieszkańców Polski jest gotowych płacić kaucję za plastikowe opakowania, 69% Polaków jest za całkowitym zakazem produkowania, sprzedawania i używania foliowych torebek. Ponad połowa (56%) jest gotowa zupełnie zrezygnować z jednorazowych plastikowych przedmiotów (talerze, sztućce, rurki, butelki, itp.). 45% naszych rodaków chce mniej kupować (ubrań, żywności, itp.) i mniej wyrzucać. Prawie 2/3 deklaruje, że segreguje śmieci zgodnie z obowiązującymi zasadami.
Pamiętajmy, że te odpowiedzi to świat deklaracji, myślenia życzeniowego respondentów. Warto być może skonfrontować je z faktami, z rzeczywistością. Sprawdzić, na ile życie zmusza ludzi jednak do innych, niż deklarowane, zachowań. Ale wniosek jest optymistyczny: widać wyraźną potrzebę, by żyć ekologicznie!
