Wkład własny na mieszkanie z rządowego programu
Dane z raportu potwierdzają silne uzależnienie rynku pierwotnego od popytu kredytowego, fot. Freepik
Polacy zainteresowani zakupem mieszkania, którzy mają zdolność kredytową, ale nie zgromadzili środków na wkład własny, mogą skorzystać z rządowego programu. Ograniczona rozpoznawalność programu i wcześniejsze wysokie stopy procentowe sprawiły, że jego znaczenie na rynku pierwotnym było dotąd marginalne.
Zobacz także
Redakcja news Decyzja RPP w lutym: stopy procentowe bez zmian
Stopa referencyjna wynosi 4 proc. w skali rocznej.
Stopa referencyjna wynosi 4 proc. w skali rocznej.
Redakcja news Jak walczyć z zanieczyszczeniem światłem?
Potrzeba przepisów regulujących kwestie związane z zanieczyszczeniem światłem.
Potrzeba przepisów regulujących kwestie związane z zanieczyszczeniem światłem.
Redakcja news I Ogólnopolska Konferencja „Dzień Wielkiej Płyty”
Serdecznie zapraszamy do udziału w konferencji Dzień Wielkiej Płyty, która odbędzie się 6 lutego 2026 roku w Poznaniu w ramach targów BUDMA, dotyczącej stanu technicznego, modernizacji oraz dalszej perspektywy...
Serdecznie zapraszamy do udziału w konferencji Dzień Wielkiej Płyty, która odbędzie się 6 lutego 2026 roku w Poznaniu w ramach targów BUDMA, dotyczącej stanu technicznego, modernizacji oraz dalszej perspektywy eksploatacji budynków w tej technologii.
Polacy zainteresowani zakupem mieszkania, którzy mają zdolność kredytową, ale nie zgromadzili środków na wkład własny, mogą skorzystać z rządowego programu pozwalającego sfinansować zakup lokalu w całości kredytem hipotecznym. Na koniec grudnia 2025 roku warunki programu spełniało około 22 proc. ofert na siedmiu największych rynkach, jednak liczba nabywców z niego korzystających pozostaje niewielka. Ograniczona rozpoznawalność programu oraz wcześniejsze wysokie stopy procentowe sprawiły, że jego znaczenie na rynku pierwotnym było dotąd marginalne. Wraz z poprawą zdolności kredytowej części klientów można jednak oczekiwać stopniowego wzrostu jego wykorzystania, choć wpływ programu na całą sprzedaż pozostanie ograniczony.
Obawa przed wzrostem cen mieszkań w 2026 roku
Raport Wartość Indeksu Nastrojów Deweloperów przygotowany przez serwis Tabelaofert.pl pokazuje, że firmy rozpoczęły 2026 rok z dobrym nastawieniem, po tym, jak w grudniu sprzedaż przyspieszyła. Indeks Zmiany Tempa Sprzedaży wzrósł do jednego z najwyższych w całym 2025 roku, a ponad połowa badanych firm spodziewa się dalszego wzrostu liczby zawieranych transakcji. Klienci wrócili do biur sprzedaży, gdyż obawiali się wzrostu cen mieszkań w 2026 roku.
Może Cię zainteresuje: Surowy projekt ustawy o najmie krótkoterminowym
Bez gwałtownych zmian cen
W ocenie ekspertów, w tym roku w przypadku niektórych nowych projektów ceny mieszkań będą mogły wzrosnąć. Nie należy się jednak spodziewać ani gwałtownych skoków cen, ani też promocyjnych obniżek na szerszą skalę. Autorzy raportu podkreślają, że zwiększenie optymizmu wśród deweloperów nastąpiło mimo rekordowej liczby gotowych, ale niesprzedanych mieszkań. Ich udział w ofercie na siedmiu największych rynkach wynosi 23 proc. To może być efekt decyzji inwestycyjnych sprzed dwóch lat, kiedy mimo niskiego popytu deweloperzy rozpoczęli nowe projekty. W rezultacie na rynku znajduje wyjątkowo duża pula mieszkań gotowych do odbioru, co kupującym daje większy wybór.
Nie tylko lokalizacja, ale jakość
Raport pokazuje, że sytuacja na rynku mieszkaniowym jest dość zróżnicowana lokalnie. W jednej dzielnicy ceny mogą jeszcze rosnąć, a kilka ulic dalej deweloper musi walczyć o klienta dodatkowymi bonusami. Sama lokalizacja już nie zawsze wystarcza, gdyż na znaczeniu zyskuje jakość czyli układ mieszkania, standard i otoczenie inwestycji.
Dane z raportu potwierdzają silne uzależnienie rynku pierwotnego od popytu kredytowego. 77 proc. badanych deweloperów stwierdziło, że co najmniej połowa ich klientów finansuje zakup mieszkania kredytem. W prawie co czwartej firmie udział kredytobiorców przekracza 80 proc. Oznacza to, że tempo sprzedaży mieszkań w 2026 roku będzie w dużym stopniu zależne od dostępności finansowania, poziomu stóp procentowych oraz polityki banków.
Program to jedno, a scoring bankowy to drugie
Rządowe gwarancje wkładu własnego to ogromne ułatwienie, ale nie zwalniają one z posiadania zdolności kredytowej. Jak zauważa doradca kredytowy z Wrocławia Marek Grobelny, klienci często mylą „brak wkładu” z „kredytem dla każdego”.
„Banki, mimo gwarancji BGK, nadal rygorystycznie liczą zdolność do spłaty rat. Co więcej, przy kredytach bez wkładu własnego marża banku bywa nieznacznie wyższa, ponieważ dla instytucji finansowej jest to klient o podwyższonym profilu ryzyka. Dlatego przed złożeniem wniosku w programie warto dokładnie porównać oferty, bo może się okazać, że uzbieranie choćby 10% gotówki otworzy nam drzwi do znacznie tańszego finansowania” – radzi ekspert.
Źródło: portalsamorzadowy.pl
