Zakaz używania podkładów kolejowych do ogrodzeń i w ogrodach
Problem jest istotny, ponieważ oferty sprzedaży starych podkładów pojawiają się w internecie, a materiał bywa wykorzystywany na prywatnych posesjach jako ogrodzenia, obrzeża basenów, podjazdy, schody lub inne elementy małej architektury, fot. Pexels
Stare drewniane podkłady kolejowe, nasączane najczęściej olejem kreozotowym, nie mogą być swobodnie wykorzystywane przez właścicieli nieruchomości do budowy ogrodzeń, podjazdów i elementów ogrodowej architektury. Zgodnie z przepisami są one odpadami niebezpiecznymi. Potwierdził to Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 21 lipca 2026 r. (III OSK 2696/23). Odpowiedzialność za ich usunięcie co do zasady ponosi właściciel nieruchomości, na której odpady się znajdują.
Zobacz także
Redakcja news Adres zamieszkania ma zastąpić adres zameldowania
Rząd planuje zastąpić obowiązkowy adresu zameldowania adresem zamieszkania wpisanym do rejestru PESEL.
Rząd planuje zastąpić obowiązkowy adresu zameldowania adresem zamieszkania wpisanym do rejestru PESEL.
Redakcja news Komu opłaca się taryfa dynamiczna na prąd?
Taryfy dynamiczne energii elektrycznej wybiera tylko 0,03 proc. odbiorców indywidualnych.
Taryfy dynamiczne energii elektrycznej wybiera tylko 0,03 proc. odbiorców indywidualnych.
Redakcja Administrator24.info news Rekordowa kara za nielegalny najem w Paryżu: 440 tysięcy euro grzywny dla właścicielki mieszkań i firmy zarządzającej
Wyrok paryskiego sądu z 10 lipca 2026 roku zadał potężny cios szarej strefie najmu krótkoterminowego. W precedensowym wyroku z 10 lipca 2026 roku sąd nałożył rekordową karę w łącznej wysokości 440 000...
Wyrok paryskiego sądu z 10 lipca 2026 roku zadał potężny cios szarej strefie najmu krótkoterminowego. W precedensowym wyroku z 10 lipca 2026 roku sąd nałożył rekordową karę w łącznej wysokości 440 000 euro za nielegalne udostępnianie turystom czterech apartamentów w prestiżowych dzielnicach stolicy. Ta bezprecedensowa sankcja finansowa kończy etap traktowania grzywien jako akceptowalnego kosztu prowadzenia działalności, uderzając bezpośrednio w fundamenty modelu biznesowego opartego na systemowym...
Drewniane podkłady kolejowe przez dziesięciolecia zabezpieczano olejem kreozotowym, otrzymywanym podczas destylacji smoły węglowej. Impregnacja chroniła drewno przed wilgocią, grzybami i butwieniem, dzięki czemu jego trwałość mogła wynosić od 30 do nawet 100 lat.
Podkłady kolejowe to nie materiał budowlany
Obecnie stare podkłady, zwłaszcza zużyte i zabrudzone, są klasyfikowane jako odpady niebezpieczne. W katalogu odpadów otrzymały kod 17 02 04*: odpady drewna, szkła i tworzyw sztucznych zawierające lub zanieczyszczone substancjami niebezpiecznymi. Gwiazdka przy kodzie oznacza, że odpad ma status niebezpiecznego.
Problem jest istotny, ponieważ oferty sprzedaży starych podkładów pojawiają się w internecie, a materiał bywa wykorzystywany na prywatnych posesjach jako ogrodzenia, obrzeża basenów, podjazdy, schody lub inne elementy małej architektury. Zdarza się również, że podkłady trafiają do domowych pieców.
Może Cię zainteresuje: Letnie zagrożenia pogodowe - apel do zarządców i mieszkańców
Tymczasem zawarty w nich kreozot może być szkodliwy dla ludzi i środowiska. Substancje wypłukiwane przez wodę mogą przedostawać się do gleby i negatywnie wpływać na jej organizmy, a także być pobierane przez rośliny uprawiane w pobliżu.
Właściciel działki musi usunąć odpady
Sprawa, która trafiła do NSA, dotyczyła właścicielki działki rekreacyjnej w gminie Nowinka koło Augustowa. Na nieruchomości znajdowały się dwa stosy zużytych podkładów kolejowych, każdy o długości około 35 metrów i wysokości 2,5 metra. Podkłady leżały bezpośrednio na gruncie, a część została wykorzystana do budowy ogrodzenia. Podczas kontroli inspektorzy ochrony środowiska stwierdzili także silny zapach impregnatu.
Wójt nakazał właścicielce usunięcie odpadów na własny koszt. Podstawą była ustawa z 14 grudnia 2012 roku o odpadach (Dz.U. z 2023 r. poz. 1537). Zgodnie z jej przepisami właściciel nieruchomości jest domyślnie uznawany za posiadacza odpadów znajdujących się na jego gruncie. Kobieta argumentowała, że podkładów nie przywiozła sama, lecz zrobiła to zewnętrzna firma, a wykonawca ogrodzenia zapewniał ją o legalności takiego rozwiązania. Twierdziła także, że organy nie wykazały szkodliwości podkładów.
Sądy administracyjne nie podzieliły tej argumentacji. Najpierw Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny uznały, że odpowiedzialność za odpady znajdujące się na nieruchomości spoczywa na jej właścicielu, chyba że skutecznie obali on ustawowe domniemanie.
Nie wystarczy wskazać, kto przywiózł podkłady
NSA podkreślił, że ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na władającym powierzchnią ziemi. Musi on wykazać nie tylko, kto był wcześniejszym posiadaczem lub wytwórcą odpadów, ale także udowodnić, że konkretny podmiot faktycznie złożył je na jego nieruchomości nielegalnie.
Sąd wskazał, że wynika to z art. 3 ust. 1 pkt 19 ustawy o odpadach. Organy administracji nie mają obowiązku prowadzenia z urzędu dochodzenia w celu ustalenia innego posiadacza odpadów, jeśli właściciel nieruchomości nie przedstawi wiarygodnych dowodów obalających ustawowe domniemanie. Nie było również potrzeby powoływania biegłego w celu wykazania szkodliwości podkładów, gdyż są one wprost wymienione w katalogu odpadów niebezpiecznych.
Prywatny właściciel nie może ich po prostu odzyskać
NSA zwrócił uwagę także na art. 27 ust. 8 ustawy o odpadach, zgodnie z którym osoba fizyczna może poddawać odzyskowi wyłącznie odpady i metodami określonymi w przepisach, w ilościach możliwych do bezpiecznego wykorzystania na własne potrzeby.
Szczegółowy katalog zawiera rozporządzenie z 10 listopada 2015 roku w sprawie listy rodzajów odpadów, które osoby fizyczne lub jednostki organizacyjne niebędące przedsiębiorcami mogą poddawać odzyskowi na potrzeby własne (Dz.U. z 2016 r. poz. 93). Podkładów kolejowych w tym wykazie nie ma. Nie mogą więc być legalnie odzyskiwane przez osoby prywatne w ramach własnego zagospodarowania działki.
Wyjątki są możliwe, ale wymagają dokumentacji
Istnieje możliwość zmiany klasyfikacji odpadu niebezpiecznego, ale nie następuje ona automatycznie wraz z upływem czasu. Art. 7 ustawy o odpadach pozwala na zmianę klasyfikacji odpadów niebezpiecznych na inne niż niebezpieczne, jeśli posiadacz wykaże, że nie mają one właściwości powodujących, że są odpadami niebezpiecznymi.
W przypadku starych podkładów konieczne są odpowiednie badania laboratoryjne oraz przeprowadzenie wymaganej procedury przed właściwym marszałkiem województwa. Dopiero po zmianie statusu mogą być klasyfikowane jako 17 02 01 - drewno i przekazywane do zagospodarowania zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Inspekcja Ochrony Środowiska podkreśla, że zmiana klasyfikacji nie jest automatyczna. Wymaga wykazania, że poziom substancji niebezpiecznych nie przekracza dopuszczalnych wartości.
REACH nie daje wolnej ręki
Właścicielka działki powoływała się też na rozporządzenie (WE) nr 1907/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 18 grudnia 2006 roku (REACH) dotyczące rejestracji, oceny, udzielania zezwoleń i stosowanych ograniczeń w zakresie chemikaliów. REACH ogranicza między innymi produkcję, obrót i stosowanie kreozotu, przewidując jednak pewne wyjątki dotyczące drewna impregnowanego.
Przeczytaj także: Praca w upałach – co się zmieni od 2027?
NSA uznał, że nie można się na nie powołać bez wykazania, że drewno spełnia wymagane warunki, w szczególności dotyczące profesjonalnego lub przemysłowego zastosowania. Sąd odwołał się także do wcześniejszego wyroku NSA z 3 grudnia 2025 roku (II OSK 1464/23), zgodnie z którym samo rozporządzenie REACH nie może stanowić podstawy do ponownego wykorzystania zużytych podkładów kolejowych.
Milionowe kary i półtora miliona podkładów do utylizacji
Problem będzie narastał. Według szacunków naukowców z Łukasiewicz – Poznańskiego Instytutu Technologicznego w ciągu najbliższych 20–40 lat w Polsce do utylizacji pozostanie około 1,5 mln starych podkładów kolejowych. Inspekcja Ochrony Środowiska kontroluje przedsiębiorców uczestniczących w remontach linii kolejowych, zwracając uwagę między innymi na przypadki nieprawidłowej klasyfikacji odpadów. Nielegalne magazynowanie lub wykorzystywanie podkładów może skutkować wysokimi karami, a sankcje mogą sięgać nawet 1 mln zł.
Dlatego zakup używanych podkładów do ogrodu może okazać się nie tylko problemem środowiskowym, ale też kosztownym problemem prawnym. W praktyce najbezpieczniejsze jest traktowanie starych, impregnowanych podkładów jako odpadów niebezpiecznych, dopóki przeprowadzona zgodnie z prawem procedura nie wykaże, że mogą zostać zaklasyfikowane inaczej.
Źródło: prawo.pl
