Kary za trzymanie rzeczy na klatce schodowej
Odpowiedzialność może dotyczyć zarówno mieszkańca, który pozostawia rzeczy na drodze ewakuacyjnej, jak i podmiotu odpowiedzialnego za właściwe utrzymanie budynku, zależnie od charakteru konkretnego naruszenia, fot. Pexels
Rower, wózek dziecięcy, szafka lub krzesło zostawione na klatce schodowej mogą wydawać się niewinnym sposobem na zaoszczędzenie miejsca w mieszkaniu. Przepisy przeciwpożarowe traktują to znacznie poważniej. Jeśli ograniczają szerokość lub wysokość drogi ewakuacyjnej, ich właściciel może zostać ukarany mandatem sięgającym kilku tysięcy złotych. Jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może wynieść do 30 tys. zł.
Zobacz także
Redakcja Administrator24.info news Konkurs o nagrodę im. Aleksandra Dariusza Panka III edycja
Zrzeszenie Audytorów Energetycznych (ZAE) ogłasza Konkurs o nagrodę im. Aleksandra Dariusza Panka na najlepszą pracę dyplomową poświęconą efektywności energetycznej w budownictwie. Do udziału w Konkursie...
Zrzeszenie Audytorów Energetycznych (ZAE) ogłasza Konkurs o nagrodę im. Aleksandra Dariusza Panka na najlepszą pracę dyplomową poświęconą efektywności energetycznej w budownictwie. Do udziału w Konkursie zapraszamy absolwentów studiów inżynierskich lub magisterskich.
Redakcja Administrator24.info news Gminy sprawdzą nieruchomości osób ubiegających się o mieszkania komunalne?
Zanim gmina przyzna klucze do mieszkania, może zyskać możliwość sprawdzenia, czy wnioskodawca nie ma już własnego lokum.
Zanim gmina przyzna klucze do mieszkania, może zyskać możliwość sprawdzenia, czy wnioskodawca nie ma już własnego lokum.
Hubert Jastrzębski news „Słyszę każdy krok sąsiada”. Dlaczego skarga na hałas nie zawsze oznacza niespełnienie normy
Skargi na tupiącego sąsiada należą do najczęstszych zgłoszeń prywatnych właścicieli mieszkań. Odruchowo zakłada się, że albo wykonawca zrobił coś źle na budowie, albo architekt wykonał niepoprawny projekt....
Skargi na tupiącego sąsiada należą do najczęstszych zgłoszeń prywatnych właścicieli mieszkań. Odruchowo zakłada się, że albo wykonawca zrobił coś źle na budowie, albo architekt wykonał niepoprawny projekt. Pomiary często pokazują jednak, że strop spełnia normę z dużym zapasem, a problem leży gdzie indziej: w niskich częstotliwościach, których norma nie ocenia, albo w przeróbkach wykonanych przez samych lokatorów.
W wielu blokach na korytarzach i klatkach schodowych pojawiają się rowery, hulajnogi, wózki, szafki, regały, krzesła, a czasem nawet lodówki czy zamrażarki. Problem nie dotyczy jednak wyłącznie wyglądu części wspólnych. Najważniejsze są względy bezpieczeństwa. W przypadku pożaru każda przeszkoda na drodze ewakuacyjnej może utrudnić szybkie opuszczenie budynku.
Przepisy przeciwpożarowe jasno określają, czego nie wolno robić
Szczególne znaczenie ma art. 82 § 1 pkt 7 Kodeksu wykroczeń, który odnosi się do zasad ochrony przeciwpożarowej. Przepis zabrania między innymi składowania materiałów palnych na ogólnodostępnych drogach komunikacji służących ewakuacji oraz umieszczania na nich przedmiotów w taki sposób, który zmniejsza ich szerokość albo wysokość poniżej wymaganych wartości.
W praktyce oznacza to, że problemem może być nie tylko łatwopalny przedmiot. Nawet rower, wózek czy szafka mogą naruszać przepisy, jeżeli ustawiono je w miejscu, w którym ograniczają wymaganą przestrzeń przejścia lub utrudniają ewakuację. To właśnie dlatego argument, że dany przedmiot „nie jest łatwopalny”, nie musi wystarczyć.
Może Cię zainteresuje: Pomoc rządu dla oszukanych w programie "Czyste Powietrze"
Najpierw pouczenie, później może być mandat
W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości kontrola nie musi od razu kończyć się karą. Straż pożarna może poprzestać na zwróceniu uwagi i nakazaniu usunięcia przeszkody. Jeżeli jednak mieszkańcy ignorują przepisy albo sytuacja się powtarza, konsekwencje mogą być znacznie bardziej dotkliwe. Mandat może sięgnąć nawet 5 tys. zł, a w przypadku kilku wykroczeń jednocześnie 6 tys. zł.
Odpowiedzialność może dotyczyć zarówno mieszkańca, który pozostawia rzeczy na drodze ewakuacyjnej, jak i podmiotu odpowiedzialnego za właściwe utrzymanie budynku, zależnie od charakteru konkretnego naruszenia.
Rower albo wózek może zainteresować także policję
Nie tylko straż pożarna może reagować na niewłaściwe wykorzystanie części wspólnych – w określonych sytuacjach interwencja może również należeć do policji. Podstawą może być wspomniany art. 82 Kodeksu wykroczeń, w szczególności § 1 pkt 7. Przepis obejmuje zarówno składowanie materiałów palnych na drogach komunikacji ogólnej służących ewakuacji, jak i umieszczanie przedmiotów w sposób zmniejszający szerokość lub wysokość drogi poniżej wymaganych wartości. W zależności od okoliczności konsekwencją może być nagana, grzywna, a nawet kara aresztu.
Co, jeśli mieszkaniec odmówi przyjęcia mandatu?
Mandat nie jest jedyną możliwą drogą zakończenia sprawy. Osoba, która nie zgadza się z karą, może odmówić jego przyjęcia, a wtedy sprawa trafia do sądu. To istotne, ponieważ sąd dysponuje możliwością wymierzenia znacznie wyższej grzywny – w takim postępowaniu kara może sięgnąć nawet 30 tys. zł.
Oznacza to, że pozornie błaha sprawa, na przykład pozostawienie roweru w niewłaściwym miejscu – może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje finansowe, jeżeli sposób ustawienia przedmiotu faktycznie narusza wymagania dotyczące drogi ewakuacyjnej.
Przeczytaj także: Ciekawe oferty mieszkań od wojska i PKP
Chodzi także o zwykłe bezpieczeństwo
Przepisy przeciwpożarowe to niejedyny powód, dla którego klatki schodowe powinny pozostać wolne od przedmiotów. Pozostawione rzeczy zwiększają także ryzyko potknięcia się lub upadku. Wózek, rower czy wystająca szafka mogą być szczególnie niebezpieczne dla osób starszych, dzieci albo mieszkańców poruszających się w pośpiechu.
W razie wypadku znaczenie mogą mieć także przepisy i regulaminy obowiązujące w konkretnej wspólnocie lub spółdzielni mieszkaniowej. Wiele z nich wprost zakazuje przechowywania rzeczy na klatkach schodowych i korytarzach. Zarządca może domagać się ich usunięcia i podejmować działania przewidziane w regulaminie.
Przepisy mają pierwszeństwo przed wygodą mieszkańców
Klatka schodowa czy korytarz mogą wydawać się naturalnym miejscem na rower, wózek albo szafkę, szczególnie gdy w mieszkaniu brakuje miejsca. Z punktu widzenia prawa nie jest to jednak prywatny magazyn. Kluczowe znaczenie ma przede wszystkim zachowanie wymaganej drożności dróg ewakuacyjnych. Jeżeli pozostawione przedmioty ograniczają przejście albo utrudniają bezpieczne opuszczenie budynku, mogą stać się podstawą do interwencji i nałożenia kary.
Przeczytaj również: Winda osobowa w budynku mieszkalnym – jakie rozwiązanie sprawdzi się najlepiej? >>
Dlatego, zanim rower czy szafka na stałe trafi na klatkę schodową, warto sprawdzić nie tylko regulamin wspólnoty lub spółdzielni, ale przede wszystkim wymagania wynikające z przepisów ochrony przeciwpożarowej i art. 82 Kodeksu wykroczeń. Oszczędność miejsca w mieszkaniu może oznaczać bardzo kosztowny problem.
Źródło: portalsamorzadowy.pl
