Czy to koniec zbiorowej odpowiedzialności za śmieci?
Z informacji lokalnych wynika, że rozważane rozwiązanie ma umożliwić oznaczanie odpadów w sposób pozwalający ustalić, z którego mieszkania pochodzą, fot. Pexels
Mieszkańcy bloków w Ostrołęce mogą wkrótce przestać odpowiadać za błędy sąsiadów. Miasto przygotowuje pilotażowy system, który ma pozwolić powiązać odpady z konkretnym lokalem w budynku wielorodzinnym. Trwają konsultacje z potencjalnymi dostawcami, ale kierunek zmian jest jasny: koniec z sytuacją, w której nieprawidłowa segregacja kilku osób może oznaczać finansowe konsekwencje dla całego budynku.
Zobacz także
Redakcja Administrator24.info news Konkurs o nagrodę im. Aleksandra Dariusza Panka III edycja
Zrzeszenie Audytorów Energetycznych (ZAE) ogłasza Konkurs o nagrodę im. Aleksandra Dariusza Panka na najlepszą pracę dyplomową poświęconą efektywności energetycznej w budownictwie. Do udziału w Konkursie...
Zrzeszenie Audytorów Energetycznych (ZAE) ogłasza Konkurs o nagrodę im. Aleksandra Dariusza Panka na najlepszą pracę dyplomową poświęconą efektywności energetycznej w budownictwie. Do udziału w Konkursie zapraszamy absolwentów studiów inżynierskich lub magisterskich.
Redakcja Administrator24.info news Gminy sprawdzą nieruchomości osób ubiegających się o mieszkania komunalne?
Zanim gmina przyzna klucze do mieszkania, może zyskać możliwość sprawdzenia, czy wnioskodawca nie ma już własnego lokum.
Zanim gmina przyzna klucze do mieszkania, może zyskać możliwość sprawdzenia, czy wnioskodawca nie ma już własnego lokum.
Hubert Jastrzębski news „Słyszę każdy krok sąsiada”. Dlaczego skarga na hałas nie zawsze oznacza niespełnienie normy
Skargi na tupiącego sąsiada należą do najczęstszych zgłoszeń prywatnych właścicieli mieszkań. Odruchowo zakłada się, że albo wykonawca zrobił coś źle na budowie, albo architekt wykonał niepoprawny projekt....
Skargi na tupiącego sąsiada należą do najczęstszych zgłoszeń prywatnych właścicieli mieszkań. Odruchowo zakłada się, że albo wykonawca zrobił coś źle na budowie, albo architekt wykonał niepoprawny projekt. Pomiary często pokazują jednak, że strop spełnia normę z dużym zapasem, a problem leży gdzie indziej: w niskich częstotliwościach, których norma nie ocenia, albo w przeróbkach wykonanych przez samych lokatorów.
Problem jest szczególnie widoczny w budynkach wielolokalowych. Jeden zestaw pojemników służy wielu gospodarstwom domowym, dlatego ustalenie, kto wrzucił źle posegregowane odpady, jest dziś bardzo trudne. W praktyce oznacza to, że odpowiedzialność za jakość segregacji może dotyczyć całej nieruchomości, także mieszkańców, którzy prawidłowo wypełniają swój obowiązek.
Śmieci przestaną być anonimowe
Samorządy chcą ten mechanizm zmienić. 10 września 2026 roku prezydent miasta Ostrołęka wydał zarządzenie nr 269/2026 w sprawie powołania komisji, która ma przeprowadzić wstępne konsultacje rynkowe dotyczące pilotażowego wdrożenia „Systemu indywidualnego rozliczania obowiązku segregowania odpadów w przypadku budynków wielolokalowych”. Projekt jest realizowany w ramach Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy: działania dotyczącego wzmocnienia systemu gospodarki odpadami komunalnymi.
Na razie więc nie można mówić o działającym systemie ani o rozpoczęciu indywidualnego naliczania opłat. Miasto dopiero sprawdza dostępne rozwiązania i zbiera informacje potrzebne do przygotowania właściwego zamówienia. Wstępne konsultacje rynkowe mają zakończyć się 25 września 2026 roku.
Może Cię zainteresuje: Czy w 2027 roku Polacy zapłacą więcej za prąd?
Każdy worek może mieć swój kod
Z informacji lokalnych wynika, że rozważane rozwiązanie ma umożliwić oznaczanie odpadów w sposób pozwalający ustalić, z którego mieszkania pochodzą. W praktyce oznaczałoby to odejście od anonimowego systemu, w którym wszystkie odpady z jednego bloku trafiają do wspólnych pojemników.
Mechanizm może być oparty na indywidualnych kodach przypisanych do lokali. Dzięki temu w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości możliwe byłoby ustalenie, z którego gospodarstwa domowego pochodzi niewłaściwie posegregowany odpad. Nie jest jednak jeszcze przesądzone, jakie rozwiązanie techniczne ostatecznie wybierze miasto, właśnie tego mają dotyczyć konsultacje z potencjalnymi wykonawcami.
Dla mieszkańców oznaczałoby to istotną zmianę. Kontrola segregacji nie musiałaby już opierać się wyłącznie na tym, jak wygląda zawartość wspólnego pojemnika dla całego bloku. Możliwe stałoby się wskazanie konkretnego źródła nieprawidłowości.
Kara za brak segregacji jest wysoka
Ostrołęka od kilku lat stosuje podwyższoną opłatę za niewywiązywanie się z obowiązku selektywnego zbierania odpadów. Od 1 sierpnia 2024 roku podstawowa stawka wynosi 25 zł miesięcznie za mieszkańca, natomiast w przypadku braku selektywnej zbiórki stawka podwyższona została ustalona na poziomie 75 zł za mieszkańca, czyli trzykrotności stawki podstawowej.
Podwyższone zostały również opłaty za pojemniki i worki. W przypadku niesegregowania odpadów jest to między innymi 27 zł za worek 60-litrowy, 54 zł za worek 120-litrowy, 108 zł za pojemnik 240-litrowy, 495 zł za pojemnik 1100-litrowy oraz 3150 zł za pojemnik KP7 o pojemności 7000 litrów.
Wysokość tych stawek pokazuje, dlaczego kwestia ustalenia, kto faktycznie nie segreguje odpadów, ma znaczenie nie tylko organizacyjne, ale też finansowe.
Pięć frakcji i obowiązek, którego nie można już ominąć
W Ostrołęce selektywna zbiórka odpadów jest obowiązkowa. Mieszkańcy powinni oddzielać papier, szkło, metale i tworzywa sztuczne oraz bioodpady, a pozostałości trafiają do pojemnika na odpady zmieszane. Miasto przypomina także o właściwym oznakowaniu pojemników: papier trafia do niebieskich, szkło do zielonych, metale i tworzywa sztuczne do żółtych, bioodpady do brązowych, a odpady zmieszane do czarnych.
Problem nie kończy się jednak na samym wrzuceniu śmieci do właściwego koloru. Nieprawidłowości mogą polegać też na zanieczyszczeniu poszczególnych frakcji innymi odpadami. Właśnie dlatego możliwość ustalenia źródła konkretnego strumienia odpadów może być dla miasta istotnym narzędziem uszczelniania systemu.
Ostrołęka inwestuje w cały system
Indywidualne rozliczanie segregacji nie jest jedyną zmianą przygotowywaną przez miasto. Tego samego dnia, 10 września, prezydent Ostrołęki powołał komisję zajmującą się wstępnymi konsultacjami dotyczącymi zakupu dwóch specjalistycznych elektrycznych śmieciarek. Oba przedsięwzięcia realizowane są w ramach tego samego działania dotyczącego wzmocnienia systemu gospodarki odpadami komunalnymi.
Miasto planuje rozbudowę boksów na odpady w Stacji Segregacji Odpadów Komunalnych. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Ostrołęckie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Równolegle prowadzone jest postępowanie dotyczące odbioru, transportu i zagospodarowania odpadów z Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych przy ul. Komunalnej 8.
Przeczytaj także: Co wybrać: fotowoltaikę czy kolektory słoneczne?
Skala systemu jest znacząca. W planie dochodów i wydatków Ostrołęki na 2026 rok dochody z opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi zaplanowano na poziomie 17 627 964,80 zł.
Co zmieni się dla mieszkańców bloków?
Jeżeli pilotaż zostanie przeprowadzony zgodnie z założeniami, mieszkańcy budynków wielorodzinnych mogą otrzymać możliwość rozliczania obowiązku segregacji na znacznie bardziej indywidualnym poziomie. Najważniejsza zmiana byłaby prosta: nie cały blok, lecz konkretne gospodarstwo domowe mogłoby odpowiadać za swoje odpady.
Na razie nie wiadomo jednak, kiedy system zacznie działać, w jakich budynkach zostanie pilotażowo zastosowany ani jakie dokładnie rozwiązanie technologiczne zostanie wybrane. Ostrołęka dopiero prowadzi konsultacje rynkowe, a ich wyniki mają pomóc w przygotowaniu właściwego postępowania zakupowego.
Jeżeli projekt zostanie wdrożony, będzie to jedna z ważniejszych zmian w sposobie kontrolowania segregacji odpadów w ostrołęckich blokach. Dla mieszkańców, którzy prawidłowo sortują śmieci, może oznaczać przede wszystkim jedno: mniejszą zależność od tego, co robią ich sąsiedzi.
Źródło: forsal.pl; UM Ostrołęka; eostroleka.pl
