Gdy akt notarialny zderza się z projektem zagospodarowania terenu
Granice podziału quoad usum w praktyce zarządzania nieruchomościami wspólnymi
Akt notarialny nie jest dokumentem, który sam w sobie legalizuje każdy sposób użytkowania terenu nieruchomości wspólnej, fot. Magnific
Zarządcy nieruchomości i członkowie zarządów wspólnot mieszkaniowych coraz częściej stają przed problemem, który – choć pozornie dotyczy jedynie stosunków wewnątrzwspólnotowych niesie ze sobą daleko idące konsekwencje publicznoprawne. Mowa o sytuacji, w której właściciel lokalu, powołując się na zapisy aktu notarialnego przyznające mu prawo wyłącznego korzystania z określonej części nieruchomości wspólnej, dokonuje faktycznego przekształcenia tej części – np. terenu zielonego – w zewnętrzne miejsca postojowe dla pojazdów.
Zobacz także
Redakcja news Rozporządzenie MSWiA dotyczące schronów wchodzi w życie w listopadzie
Schrony powinny znajdować się maksymalnie 500 m od miejsca przebywania ludności na terenie miasta
Schrony powinny znajdować się maksymalnie 500 m od miejsca przebywania ludności na terenie miasta
Ewelina Stańczyk-Malicka Międzynarodowe i unijne regulacje prawne AI
Choć nie istnieje jeszcze jeden spójny globalny traktat dotyczący AI, to rośnie liczba instrumentów prawnych i politycznych o zasięgu międzynarodowym, które kształtują zasady funkcjonowania sztucznej inteligencji...
Choć nie istnieje jeszcze jeden spójny globalny traktat dotyczący AI, to rośnie liczba instrumentów prawnych i politycznych o zasięgu międzynarodowym, które kształtują zasady funkcjonowania sztucznej inteligencji w relacjach transgranicznych.
Redakcja news Ceny mieszkań już obowiązkowo jawne
Od 11 lipca 2025 roku obowiązuje w Polsce tzw. ustawa o jawności cen
Od 11 lipca 2025 roku obowiązuje w Polsce tzw. ustawa o jawności cen
Działanie takie jest nierzadko podejmowane bez świadomości, że stoi w bezpośredniej sprzeczności z zatwierdzonym projektem zagospodarowania terenu, stanowiącym integralną część decyzji o pozwoleniu na budowę. Niniejsza publikacja omawia rzeczywisty problem, z którym zetknęły się wspólnoty mieszkaniowe funkcjonujące w budynkach o mieszanej funkcji – usługowo-mieszkalnej. Problem ten jest jednak znacznie szerszy i w pełni aktualny dla każdego podmiotu zarządzającego nieruchomością, w której dokumentacja budowlana i późniejsze akty notarialne pozostają ze sobą w kolizji. Poniższe rozważania mają na celu przybliżenie zarządcom nieruchomości prawnych granic, jakim podlega umowa quoad usum, oraz wskazanie, jakie ryzyka grożą wspólnocie, jeżeli sprzeczny z prawem stan faktyczny jest tolerowany.
Czym jest podział quoad usum i gdzie leżą jego granice?
Umowa o podział nieruchomości wspólnej do wyłącznego korzystania – określana w języku prawniczym jako podział quoad usum – jest instrumentem prawnym powszechnie stosowanym w obrocie nieruchomościami. Podział quoad usum nie kreuje żadnych praw rzeczowych ani obligacyjnych i nie może być utożsamiany ze zniesieniem wspólności istniejącego prawa, w szczególności ze zniesieniem współwłasności. Dokonanie podziału quoad usum oznacza wyłącznie wewnętrzne zorganizowanie sposobu korzystania z rzeczy wspólnej.
W praktyce zarządcy nieruchomości spotykają ten instrument najczęściej w kontekście przydziału miejsc postojowych w halach garażowych, wydzielenia przydomowych ogródków lub tarasów bądź podziału piwnic. W praktyce obrotu konstrukcja umownego podziału wspólnej nieruchomości do korzystania ma miejsce między innymi przy zawieraniu umów sprzedaży nieruchomości z deweloperami na rynku pierwotnym, na podstawie których właściciele poszczególnych lokali uzyskują prawo do wyłącznego korzystania z przylegających ogródków lub połączonych balkonów, a umowa stosowana jest również przy nabywaniu miejsc postojowych w garażach podziemnych, traktowanych jako jeden lokal niemieszkalny.
Kluczowe dla zrozumienia problemu omawianego w niniejszym artykule jest jednak to, że podział quoad usum reguluje wyłącznie stosunki wewnętrzne między właścicielami lokali. Nie zmienia on natomiast przeznaczenia nieruchomości, wynikającego z aktów prawa publicznego – w tym przede wszystkim z decyzji o pozwoleniu na budowę oraz zatwierdzonego projektu zagospodarowania terenu. Oznacza to, że akt notarialny może skutecznie przyznać właścicielowi lokalu prawo wyłącznego korzystania z określonego fragmentu nieruchomości wspólnej, ale nie może zmienić tego, w jaki sposób ów fragment może być użytkowany z punktu widzenia przepisów prawa budowlanego. Fakt, że umowa quoad usum nie znosi współwłasności, przesądza o tym, że użytkownik może dokonywać na przydzielonym fragmencie nieruchomości wspólnej, bez zgody pozostałych współwłaścicieli, jedynie czynności zwykłego zarządu. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 18 lipca 1983 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt I SA 471/83, budowa obiektu budowlanego na nieruchomości objętej współwłasnością w częściach ułamkowych wykracza poza zakres zwykłego zarządu i należy do kategorii rozporządzania rzeczą wspólną. Oznacza to, że urządzenie parkingu na terenie nieruchomości wspólnej – jako czynność o charakterze budowlanym – wymaga zgody wszystkich współwłaścicieli, której żaden akt notarialny o podziale quoad usum nie jest w stanie zastąpić.
Projekt zagospodarowania terenu jako granica swobody umów
Projekt zagospodarowania działki lub terenu, sporządzany na podstawie przepisów ustawy Prawo budowlane, nie ma charakteru autonomicznego – jest elementem złożonej dokumentacji projektowej, stanowiącym integralną część decyzji o pozwoleniu na budowę.
Jako taki, wyznacza on dopuszczalne parametry zagospodarowania nieruchomości w sposób wiążący nie tylko inwestora, ale i wszystkich jego następców prawnych – w tym właścicieli lokali powstałych w wyniku realizacji inwestycji. Fundamentalne znaczenie ma tu zasada nadrzędności prawa publicznego nad prawem prywatnym. Decyzja o pozwoleniu na budowę – łącznie z zatwierdzonym projektem zagospodarowania terenu – jest aktem prawa publicznego, wywołującym skutki erga omnes, tj. wobec wszystkich. Umowa cywilnoprawna, w tym akt notarialny o podziale quoad usum, jest natomiast aktem prawa prywatnego, rodzącym skutki wyłącznie inter partes, czyli między stronami stosunku obligacyjnego.
Zasada swobody umów, wyrażona w Kodeksie cywilnym, wprost stanowi, że strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Konsekwencją tej zasady jest niemożność uznania za skuteczną takiej klauzuli umownej, która przyznaje właścicielowi lokalu prawo do korzystania z terenu w sposób sprzeczny z zatwierdzonym projektem zagospodarowania nieruchomości...
