Brak gruntów przełoży się na ceny mieszkań
Eksperci szacują wzrost cen nowych mieszkań na ok. 5 procent rok do roku.
W ciągu roku nowe mieszkania mogą zdrożeć o ok. 5 procent. Podaż nie może dogonić popytu, ponieważ brakuje gruntów i planów miejscowych, a procedury administracyjne się wydłużają.
Zobacz także
Redakcja Administrator24.info news Bezpłatny webinar o zagrożeniach akustycznych już w czwartek, 15 października
Hałas i drgania przenoszone przez instalacje wentylacyjne, klimatyzacyjne i inne systemy techniczne mogą stać się poważnym problemem dopiero po oddaniu budynku do użytkowania. Dla zarządcy nieruchomości...
Hałas i drgania przenoszone przez instalacje wentylacyjne, klimatyzacyjne i inne systemy techniczne mogą stać się poważnym problemem dopiero po oddaniu budynku do użytkowania. Dla zarządcy nieruchomości oznaczają często skargi mieszkańców lub użytkowników, konieczność szukania przyczyn uciążliwości, dodatkowe wydatki na naprawy, a niekiedy także spory dotyczące odpowiedzialności za powstałe problemy
Redakcja Administrator24.info news Kontrole stanu technicznego budynków wielkopłytowych. Poradnik (ITB 509/2026)
Budynki wielkopłytowe wznoszone w latach 60.–80. XX wieku, podobnie jak inne obiekty powstałe w tym okresie, podlegają procesom starzenia i destrukcji. Stopień ich zużycia technicznego zależy od jakości...
Budynki wielkopłytowe wznoszone w latach 60.–80. XX wieku, podobnie jak inne obiekty powstałe w tym okresie, podlegają procesom starzenia i destrukcji. Stopień ich zużycia technicznego zależy od jakości zastosowanych wyrobów i materiałów, poziomu wykonawstwa, sposobu eksploatacji oraz staranności i częstotliwości prowadzonych napraw, remontów bieżących i kapitalnych.
Redakcja Administrator24.info news Odbiór lokali mieszkalnych i użytkowych. Poradnik (ITB 497/2026)
Samodzielny odbiór nieruchomości od dewelopera lub po przeprowadzonym remoncie wymaga rzetelnej wiedzy technicznej oraz znajomości obowiązujących norm. W naszej księgarni ukazała się właśnie najnowsza...
Samodzielny odbiór nieruchomości od dewelopera lub po przeprowadzonym remoncie wymaga rzetelnej wiedzy technicznej oraz znajomości obowiązujących norm. W naszej księgarni ukazała się właśnie najnowsza publikacja Instytutu Techniki Budowlanej, która krok po kroku prowadzi przez cały proces weryfikacji jakości wykonania lokalu.
Polski Związek Firm Deweloperskich (PZFD) zidentyfikował czynniki hamujące rozwój mieszkalnictwa. Są to:
- nieżyciowe prawo i uznaniowość urzędnicza,
- długi czas wydawania pozwoleń,
- obawy urzędników przed podejmowaniem decyzji,
- brak ziemi i planów zagospodarowania,
- rosnące koszty inwestycji,
- przeciągające się uzgodnienia dotyczące przyłączeń dróg i mediów
- oraz blokowanie budów przez sąsiadów.
Sprawia to, że mieszkań powstaje mniej, niż mogłoby powstać.
Spadek liczby nowych inwestycji
Autorzy raportu PZFD podkreślają, że liczba wybudowanych mieszkań w ostatnich latach sukcesywnie rosła – od ponad 50 tys. w 2013 r. do ponad 140 tys. w 2022 roku. Kryzys gospodarczy, załamanie na rynku kredytów hipotecznych, niestabilność prawa i biurokracja sprawiły, że liczba nowych inwestycji mocno spadła. Według danych GUS, w 2021 roku deweloperzy rozpoczęli budowę 166 tys. mieszkań, w 2022 roku – 115 tys. W styczniu 2023 roku rozpoczęto budowę 5,8 tys. lokali – o ponad 20 proc. mniej niż w styczniu 2022 roku. Prognozy nie są optymistyczne. W całym 2023 roku deweloperzy rozpoczną budowę ok. 70-80 tys. mieszkań. Dla porównania – w poprzednim roku oddali do użytku 144 tys. mieszkań i domów, czyli 60 procent wszystkich wybudowanych w tym czasie. Inwestorzy indywidualni wznieśli 91 tys. mieszkań i domów.
Może Cię zainteresuje: Nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego
Brak gruntów i planów zagospodarowania
Jednym z większych problemów w branży budowlanej jest brak gruntów pod osiedla. Wolne działki nie zawsze znajdują się w pożądanych lokalizacjach. Trudno już o świetnie skomunikowane działki w centrach miast, z rozwiniętą infrastrukturą czy bez wad prawnych. Rozwiązaniem może być uwolnienie terenów zarezerwowanych pod wygaszany państwowy program „Mieszkanie+”. Branża deweloperska od początku podkreślała, że założenia programu nie wróżą mu sukcesu. Jednym z jego efektów był wzrost cen gruntów, bo nagle z obrotu wyeliminowano wiele terenów, które można było przeznaczyć pod budownictwo wielorodzinne. Mniejsza podaż mocno wpłynęła na ceny ziemi.
Kolejną bolączką jest brak planów zagospodarowania przestrzennego. Według danych PZFD, w całości pokrytych planami jest zaledwie 317 gmin na 2,5 tys. wszystkich. Rozwój mieszkaniówki hamowany jest także przez biurokrację – średni czas inwestycji deweloperskich wydłużył się już do pięciu lat. Przy uzyskiwaniu pozwoleń na budowę najdłużej trwają uzgodnienia drogowe i uzgodnienia z gestorami mediów. Procedury mogą się ciągnąć nawet kilkanaście miesięcy.
Do tego dochodzą koszty, które deweloperzy płacą za infrastrukturę, a tę teoretycznie powinno budować miasto. Urzędnicy twierdzą, że droga musi być, ale miasto nie ma na nią budżetu. Gdy deweloper podejmuje ryzyko i godzi się tę drogę wybudować, to z kolei klient ponosi koszt infrastruktury w powiększonej o kilkaset złotych cenie za metr kwadratowy mieszkania.
Czy ceny mieszkań spadną?
Według ekspertów, w najbliższym czasie nie ma co liczyć na obniżki cen na rynku pierwotnym. Głównie z powodu inflacji i braku równowagi. Ceny miałyby szansę się ustabilizować, jeśli podaż dogoniłaby popyt. Kształtowanie się cen zależy od wielu czynników: adresu i standardu mieszkania, poziomu inflacji, kosztów budowy, wysokości stóp procentowych, popytu na kredyty w programie „Bezpieczny kredyt 2 procent”, wydarzeń na Wschodzie. Przy utrzymującej się dwucyfrowej inflacji nie ma co liczyć na spadek cen, zwłaszcza w największych aglomeracjach. Eksperci szacują wzrost cen nowych mieszkań na ok. 5 procent rok do roku.
Źródło: rp.pl
