Koniec taniego pelletu
Jednym z elementów zmian jest zasada kaskadowego wykorzystania biomasy, fot. Magnific
Ceny pelletu pozostają wyraźnie wyższe niż rok temu. Na rynku nakładają się na siebie rosnący popyt, ograniczona dostępność biomasy oraz wyższe koszty produkcji. Resorty energii i klimatu wskazują, że kluczowym problemem jest dziś konkurencja o trociny, zrębki i wióry, a rząd szuka sposobów na zwiększenie wykorzystania biomasy rolniczej.
Zobacz także
Redakcja Administrator24.info news Konkurs o nagrodę im. Aleksandra Dariusza Panka III edycja
Zrzeszenie Audytorów Energetycznych (ZAE) ogłasza Konkurs o nagrodę im. Aleksandra Dariusza Panka na najlepszą pracę dyplomową poświęconą efektywności energetycznej w budownictwie. Do udziału w Konkursie...
Zrzeszenie Audytorów Energetycznych (ZAE) ogłasza Konkurs o nagrodę im. Aleksandra Dariusza Panka na najlepszą pracę dyplomową poświęconą efektywności energetycznej w budownictwie. Do udziału w Konkursie zapraszamy absolwentów studiów inżynierskich lub magisterskich.
Redakcja Administrator24.info news Gminy sprawdzą nieruchomości osób ubiegających się o mieszkania komunalne?
Zanim gmina przyzna klucze do mieszkania, może zyskać możliwość sprawdzenia, czy wnioskodawca nie ma już własnego lokum.
Zanim gmina przyzna klucze do mieszkania, może zyskać możliwość sprawdzenia, czy wnioskodawca nie ma już własnego lokum.
Hubert Jastrzębski news „Słyszę każdy krok sąsiada”. Dlaczego skarga na hałas nie zawsze oznacza niespełnienie normy
Skargi na tupiącego sąsiada należą do najczęstszych zgłoszeń prywatnych właścicieli mieszkań. Odruchowo zakłada się, że albo wykonawca zrobił coś źle na budowie, albo architekt wykonał niepoprawny projekt....
Skargi na tupiącego sąsiada należą do najczęstszych zgłoszeń prywatnych właścicieli mieszkań. Odruchowo zakłada się, że albo wykonawca zrobił coś źle na budowie, albo architekt wykonał niepoprawny projekt. Pomiary często pokazują jednak, że strop spełnia normę z dużym zapasem, a problem leży gdzie indziej: w niskich częstotliwościach, których norma nie ocenia, albo w przeróbkach wykonanych przez samych lokatorów.
Pod koniec sierpnia 2026 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przedstawił analizę sytuacji na rynku pelletu. Wynika z niej, że za wzrost cen odpowiadają przede wszystkim czynniki rynkowe: coraz większe zainteresowanie ogrzewaniem pelletem przy jednoczesnej niewystarczającej podaży.
Popyt na pellet rośnie szybciej niż podaż
UOKiK nie znalazł dowodów na praktyki przedsiębiorców, które w sposób niezgodny z prawem ograniczałyby konkurencję. Jednocześnie urząd wskazał, że instrumenty pozwalające złagodzić skutki wysokich cen znajdują się przede wszystkim po stronie administracji rządowej.
Skala podwyżek jest znacząca. Z danych publikowanych na rządowej stronie cieplo.gov.pl wynika, że w czerwcu 2026 roku tona pelletu kosztowała od 1733 zł w Wielkopolsce, natomiast na początku września ceny sięgały już 2400 zł w woj. łódzkim. Jeszcze w lipcu Polska Rada Pelletu informowała, że w stosunku do czerwca 2025 roku średnie ceny detaliczne certyfikowanego pelletu klasy A1 wzrosły o 20–30 proc. W niektórych regionach, zależnie od producenta i sposobu sprzedaży, podwyżki były jeszcze większe.
Może Cię zainteresuje: Jak mieszkanie to tylko z parkingiem
Droższy surowiec i wyższe koszty produkcji
Ministerstwo Energii potwierdza, że obecny poziom cen jest konsekwencją kilku nakładających się czynników. Wśród nich resort wymienia przede wszystkim zwiększony popyt, ograniczoną dostępność biomasy oraz wyższe ceny surowców wykorzystywanych do produkcji pelletu. Droższe są między innymi trociny, a producenci muszą jednocześnie mierzyć się ze wzrostem pozostałych kosztów produkcji.
Resort zwraca jednak uwagę, że biomasa wykorzystywana przez energetykę i ciepłownictwo nie jest dokładnie tym samym surowcem, który trafia do gospodarstw domowych. Przedsiębiorstwa energetyczne korzystają przede wszystkim z pelletu technicznego, zrębków oraz innych produktów ubocznych przemysłu drzewnego. Pellet wysokiej jakości, przeznaczony do kotłów i pieców stosowanych w domach, stanowi natomiast odrębny segment rynku.
Ministerstwo Energii deklaruje jednocześnie monitorowanie sytuacji na rynku paliw i nośników energii w zakresie wynikającym z obowiązujących przepisów oraz prowadzonej polityki energetycznej państwa.
Nie brakuje drewna lecz biomasy
Ministerstwo Klimatu i Środowiska zwraca uwagę na pozorną sprzeczność: pozyskanie drewna przez Lasy Państwowe pozostaje w ostatnich latach na względnie stabilnym poziomie, a mimo to producenci pelletu mają problem z dostępnością surowca. W 2023 roku pozyskano ponad 39 mln m sześc. drewna, w 2024 roku ponad 40 mln m sześc., a w 2025 roku ponownie ponad 39 mln m sześc.
Zdaniem resortu dane te oznaczają, że nie doszło do ograniczenia samego poziomu pozyskania drewna. Problem leży w sposobie wykorzystania dostępnej biomasy i rosnącej konkurencji między poszczególnymi odbiorcami. Analizy prowadzone przy okazji aktualizacji Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK) wskazują, że krajowy potencjał zrównoważonej biomasy jest ograniczony, a zasoby biomasy drzewnej są już w znacznym stopniu zagospodarowane.
O trociny konkurują przemysł, energetyka i gospodarstwa domowe
Największa presja dotyczy produktów ubocznych przemysłu drzewnego, przede wszystkim trocin, zrębków i wiórów. To właśnie one są podstawowym surowcem wykorzystywanym do produkcji pelletu. O te same zasoby konkurują dziś różne sektory gospodarki: przemysł drzewny, energetyka, ciepłownictwo oraz gospodarstwa domowe.
Przeczytaj także: Czy przy zwrocie kaucji z tytułu najmu mieszkania trzeba zapłacić podatek?
Dlatego, według MKiŚ, kluczowym problemem nie jest obecnie wielkość pozyskania drewna, lecz efektywne gospodarowanie tym, co jest dostępne. Resort wskazuje w tym kontekście na kilka kierunków działań: realizację zasady kaskadowego wykorzystania drewna, dywersyfikację źródeł biomasy oraz stopniowe odchodzenie ciepłownictwa od paliw emisyjnych na rzecz elektryfikacji i innych bezemisyjnych technologii.
Drewno najpierw na produkty
Jednym z elementów zmian jest zasada kaskadowego wykorzystania biomasy. Zakłada ona, że drewno powinno być w pierwszej kolejności przeznaczane na trwałe produkty, a dopiero na końcu, jeśli nie może być już wykorzystane materiałowo, na cele energetyczne. MKiŚ podkreśla, że regulacje dotyczące tej zasady nie mają prowadzić do zmniejszenia poziomu pozyskania drewna ani ograniczenia dostępu przemysłu do surowca. Ich celem jest przede wszystkim bardziej efektywne wykorzystanie drewna i ograniczenie sytuacji, w których surowiec nadający się do zastosowania materiałowego jest od razu spalany.
Rząd chce sięgnąć po biomasę rolniczą
Jednym ze sposobów zmniejszenia presji na biomasę drzewną ma być szersze wykorzystanie surowców pochodzenia rolniczego. Ministerstwo Energii opowiada się za rozwojem biomasy agro oraz agropelletu. W ocenie resortu zwiększenie udziału tego rodzaju paliw mogłoby w dłuższej perspektywie ograniczyć zapotrzebowanie na biomasę drzewną, a jednocześnie poszerzyć krajową bazę paliwową.
ME prowadzi w tej sprawie rozmowy z Ministerstwem Rolnictwa dotyczące zwiększania podaży biomasy rolniczej oraz stworzenia instrumentów, które mogłyby wesprzeć rozwój tego rynku. Możliwość wykorzystania pelletu rolniczego znalazła się również wśród postulatów przedstawionych w lipcu przez Polską Radę Pelletu. Organizacja proponowała ponadto wprowadzenie ulgi podatkowej dla osób kupujących pellet do ogrzewania domów.
Lasy Państwowe pozostają jednym z elementów układanki
Resort energii wskazuje także na znaczenie stabilnego dostępu do surowca drzewnego oferowanego przez Lasy Państwowe. Kwestie związane z gospodarką leśną i podażą drewna pozostają w kompetencji ministra właściwego do spraw środowiska. Jednocześnie problem stabilności dostaw jest analizowany przez Radę do spraw Przemysłu Drzewnego i Meblarskiego działającą w Ministerstwie Rozwoju i Technologii. Do zadań rady należy między innymi przygotowywanie rekomendacji dotyczących gospodarowania zasobami leśnymi oraz zasad sprzedaży drewna.
Może Cię zainteresuje: Większe mieszkania pożądane bardziej niż kawalerki
UOKiK: to problem systemowy, nie zmowa producentów
UOKiK ocenia, że obecne podwyżki nie są efektem niedozwolonych działań przedsiębiorców. Zdaniem urzędu rynek zmaga się przede wszystkim z niedostosowaniem krajowej podaży pelletu do rosnącego popytu. Szczególne znaczenie ma przy tym rosnąca popularność kotłów na drewno, w tym urządzeń, których zakup był współfinansowany z programu „Czyste Powietrze”. UOKiK ostrzega, że podobna sytuacja może utrzymać się również w najbliższym sezonie grzewczym. Urząd wskazuje przy tym, że działania ograniczające skutki wysokich cen powinny być podejmowane przez rząd.
Ministerstwo Energii może rozważyć działania dotyczące wykorzystania pelletu przez przedsiębiorstwa energetyczne i ciepłownicze, natomiast Ministerstwo Klimatu i Środowiska, jako resort nadzorujący Lasy Państwowe, ma wpływ na kwestie związane z krajową podażą surowca drzewnego.
Źródło: portalsamorzadowy.pl
