Oddychamy coraz gorszym powietrzem
Polski Alarm Smogowy (PAS) przyjrzał się przygotowanym przez GIOŚ Rocznym ocenom jakości powietrza za lata 2024-2025, fot. Pixabay
Niemal we wszystkich miejscowościach znajdujących się w czołówce „smogowych liderów” pogorszyła się jakość powietrza na przestrzeni dwóch ostatnich lat (2024-2025) – wynika z danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (GIOŚ). To nie koniec alarmujących wiadomości. Od 2023 przybywa regionów, w których przekraczane są dopuszczalne normy jakości powietrza. Polski Alarm Smogowy podsumowuje: trend poprawy jakości powietrza jest w odwrocie.
Smogowa czołówka
Polski Alarm Smogowy (PAS) przyjrzał się przygotowanym przez GIOŚ Rocznym ocenom jakości powietrza za lata 2024-2025, aby pokazać, jak sytuacja kształtuje się u „smogowych liderów”. I tak: w Żywcu i w Nowym Mieście Lubawskim stężenie rakotwórczego benzo(a)pirenu wzrosło prawie dwukrotnie.
Kolejną niechlubną miejscowością na smogowej mapie Polski są Zdzieszowice z woj. opolskiego, gdzie wznowiono pomiary benzo(a)pirenu. Pomiary wskazały 900% dopuszczalnej normy, przebijając nawet dotychczasowego lidera: Nową Rudę – 800% normy.
Niepojący jest fakt, że miejscowość, w której rozpoczęto pomiary zanieczyszczenia powietrza, osiąga najgorszy wynik. Takich sytuacji może być więcej.
Może Cię zainteresuje: Gminy mają problemy z wdrażaniem programów ochrony środowiska
Trzy miesiące smogu
Przez dni smogowe rozumie się dni, w których przekroczona została norma dobowa dla stężenia pyłu PM10. Okazuje się, że liczba ta wzrosła u wszystkich smogowych liderów.
W Nowej Rudzie smog panował aż przez trzy miesiące (91 dni) roku 2025. Rok wcześniej liczba dni smogowych wynosiła tam 73. Następne są Żywiec, Krotoszyn i Nowy Targ, gdzie odnotowano około 60 dni z przekroczeniami. W dwóch z nich – w porównaniu z rokiem 2024 – odnotowano prawie dwukrotny wzrost liczby dni z przekroczeniem dopuszczalnych stężeń.
Zobacz także: Eko: osiedla, domy i my
Sytuacja się pogarsza
Sytuacja, z którą mamy obecnie do czynienia to, jak określa rzecznik PAS Piotr Siergiej – (...) powinien być alarmowy sygnał dla rządu i samorządów, że działań smogowych nie należy odpuszczać (…).
Najnowsze oceny jakości powietrza GIOŚ jednoznacznie potwierdzają pogarszający się stan powietrza w Polsce w dwóch ostatnich latach. Ponadto nic nie wskazuje, aby sytuacja ta miała się odmienić w 2026.
– Regularnie odbieramy telefony od zaniepokojonych mieszkańców miejscowości pozbawionych oficjalnych stacji pomiarowych, którzy alarmują, że sytuacja w ich okolicy jest dramatyczna. Odnosi się wrażenie, że przedwcześnie ogłoszono sukces w walce ze smogiem, co dla niektórych stało się przyzwoleniem na powrót do starych nawyków – palenia paliwami niskiej jakości w starych kotłach. To błędne mniemanie – w Polsce wciąż dymi 2,5 miliona „kopciuchów”, których wymiana w zasadzie stanęła w miejscu. Program Czyste Powietrze, który zapewniał wsparcie dla takich przedsięwzięć, jest w wyraźnym kryzysie, nie tylko wizerunkowym, ale i finansowym. Do tej pory w 2026 roku do programu złożono niecałe 20 tys. wniosków – to mniej więcej tyle ile składano w jednym miesiącu roku 2024 – wyjaśnia Piotr Siergiej z PAS.
Źródło: polskialarmsmogowy.pl
